Jest porozumienie z kontrolerami lotu! Paraliżu nieba w wakacje nie będzie

Możemy spokojnie planować urlopy po 10 lipca. Groźba odwołanych lotów została zażegnana. Polska Agencja Żeglugi Powietrznej dogadała się ze Związkiem Zawodowym Kontrolerów Ruchu Lotniczego.

Więcej informacji o Polsce i świecie przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.

Zobacz wideo Luksus made in Poland. Te jachty robią furorę na świecie

O porozumieniu pomiędzy Związkiem Zawodowym Kontrolerów Ruchu Lotniczego i Polską Agencją Żeglugi Powietrznej poinformowało Polsat News.

– Kontrolerzy to ludzie, których zdolności ma tylko jeden procent populacji – mówiła w telewizji Polsat Anna Garwolińska, pełnomocniczka Związku Zawodowego Kontrolerów Ruchu Lotniczego. Przedstawicielka kontrolerów argumentowała, że to dlatego muszą mieć wysokie wynagrodzenia.

Podkreśliła też, że nie ma żadnego zaostrzenia konfliktu. – Wszystkie dokumenty przekazaliśmy pani prezes Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej – podkreśliła Garwolińska. – Nie obawiajmy się więc o wakacje. Udało nam się osiągnąć porozumienie.

Wprawdzie, aby porozumienie zaczęło obowiązywać potrzebny jest podpis pana ministra, pasażerowie mogą już jednak ze spokojem planować urlopy. - Jeśli coś się teraz stanie z wypracowanym porozumieniem, to nie będzie to nasza wina – podkreśliła. PAŻP już zaprosił dziennikarzy na konferencję prasową, która odbędzie się w środę rano.

Polacy zostali uziemieni na wakacjach (zdjęcie ilustracyjne)Polacy utknęli na wakacjach. Wiceprezes Itaki: Jest problem na kilku kierunkach

Majówka była zagrożona

Spór kontrolerów ruchu lotniczego z agencją toczył się od kilku miesięcy. Szczególnie nerwowo było pod koniec kwietnia, gdy pojawiła się groźba, że od 1 maja kilkuset kontrolerów odejdzie z pracy. Oznaczałoby to paraliż nieba. Tuż przed majówką obie strony podpisały "zawieszenie broni" do 10 lipca i wróciły do stołu negocjacyjnego.

Tryb pojedynczego kontrolera

Kryzys w Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej zaczął się dwa lata temu, gdy wprowadzono tzw. tryb pojedynczego kontrolera (SPO - Single Person Operations). TVN24 informował, jak ta decyzja wpłynęła na bezpieczeństwo na polskim niebie.

30 grudnia 2020 roku, kontroler przez dwie minuty nie odpowiadał na pytania pilota, który podchodził do lądowania. Podobna sytuacja zdarzyła się w marcu 2021 roku. Wówczas pracownik zasnął na dyżurze, pilot przez dziewięć minut pozostawał bez odpowiedzi. Urząd Lotnictwa Cywilnego w październiku wszczął kontrolę systemu pracy Single Person Operation na lotnisku w Modlinie. Związkowcy alarmowali, że system SPO zagraża bezpieczeństwu i zgłaszali incydenty. W maju wysłali list otwarty skierowany do kierownictwa agencji, a także do nadzorującego lotnictwo cywilne ministra infrastruktury Andrzeja Adamczyka.

Zamek ElmauSzczyt G7. To w tym bajkowym zamku debatują przywódcy świata

Związkowcy alarmowali, że system SPO jest "rozwiązaniem drastycznym" i "ryzykownym". Wyrazili też swój "stanowczy sprzeciw wobec wprowadzania oszczędności kosztem bezpieczeństwa". Zgłaszali, że "wielokrotnie" dochodzi do sytuacji, gdy "fizycznie na terenie obiektu znajduje się wyłącznie jeden kontroler ruchu lotniczego zdolny do pełnienia służby. Nie przez 5 czy 10 minut, ale przez wiele godzin. W razie jakiejkolwiek niedyspozycji, wpływającej negatywnie na zdolność zapewniania służby, nie ma żadnej innej osoby mogącej przejąć stanowisko. Może to stanowić poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa pasażerów i załóg we wszystkich statkach powietrznych (…)" - alarmowali w maju pracownicy PAŻP. W czerwcu wysłano kolejny list otwarty. Tym razem adresowany nie tylko do szefa resortu infrastruktury, ale też do premiera Mateusza Morawieckiego i ministra obrony Mariusza Błaszczaka.

Zmiana wynagrodzeń płac

Kolejnym zarzewiem konfliktu stała się zmiana wynagrodzeń płac. Prezes agencji w listopadzie 2021 roku wprowadził nowy regulamin wynagradzania. Zmniejszył tzw. kwotę bazową, na podstawie której jest wyliczana wysokość uposażenia. Realnie pensje kontrolerów spadły o około 25-30 proc. Ta kwestia wciąż pozostaje przedmiotem negocjacji.

Z danych Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej wynika, że w 2020 roku średnie wynagrodzenie kontrolera spadło i wyniosło 32,5 tys. zł brutto. – Po 30 latach pracy widziałam paski wynagrodzeń po 33 tys. zł brutto, czyli 20 tys. zł na rękę – przy odpowiedzialności za tysiące ludzi w powietrzu. Zależy nam na tym, żeby siatka płac była przejrzysta, a nie uznaniowa - mówiła w rozmowie z Gazeta.pl Anna Garwolińska. – Ciśnienie na to, żebyśmy ku chwale ojczyzny pracowali powyżej jakichkolwiek europejskich norm i ryzykowali życie pasażerów - jest nie fair.

Źródła: Polsat News / TVN24

Więcej o: