Lot do Faro zapamiętają na długo - sześć osób wyrzucono z pokładu. Samolot musiał awaryjnie lądować

Osoby, które leciały w poniedziałek (16 maja) do Faro w Portugalii miały podróż pełną niespodzianek. Niestety, nie były one pozytywne. Pasażerowie mieli podczas podróży dwie interwencje policji i jedną medyczną. Wszystko to wydarzyło się podczas jednego lotu.

Więcej ciekawych artykułów o podróżach znajdziecie na naszej stronie głównej Gazeta.pl.

Zobacz wideo W jaki sposób białoruski myśliwiec mógł zmusić pilotów Ryanaira do lądowania? Wyjaśnia rosyjski ekspert

Jak podaje portal bham.pl, lot do Faro w Portugalii, który odbył się w poniedziałek, 16 maja 2022 roku, dla wielu pasażerów był naprawdę koszmarny. Zwłaszcza gdy nie zaliczali się do fanów Rangers FC. Pierwotnie podróż miała się zacząć o 16.25 i skończyć o 19.05. Niestety z powodu trzech interwencji na pokładzie samolot dotarł do celu dopiero o 22.04. 

Aż 14 pasażerów Ryanaira mogło jedynie obserwować odlatujący samolot, którym powinni byli odbyć podróż (zdjęcie ilustracyjne)Absurdalna sytuacja na lotnisku Palma de Mallorca

Lot kibiców do Portugalii. Policja musiała interweniować dwa razy w ciągu jednej podróży 

Funkcjonariusze byli zmuszeni do dwóch interwencji na pokładzie samolotu linii Ryanair, lecącego z Manchesteru do Faro. Jedna z nich odbyła się jeszcze zanim samolot w ogóle oderwał się od ziemi. Mundurowi zostali wezwani do jednego z pasażerów jeszcze w Manchesterze. Mężczyzna w kolorowym sombrero i koszulce Rangers FC został wyprowadzony z samolotu tuż przed startem. Świadkowie zdarzenia twierdzą, że mężczyzna błagał policjantów o możliwość powrotu na pokład, ale nie otrzymał zgody. 

Kolejna interwencja zakończyła się awaryjnym lądowaniem w Nantes we Francji, zaledwie godzinę po rozpoczęciu lotu. Tym razem policja musiała wyprowadzić z samolotu pięć osób, które podczas podróży paliły papierosy, a ich zachowanie było niedopuszczalne.

Tanie linie lotnicze podrożejąCzy tanie linie lotnicze będą droższe? Prezes Ryanair odpowiada

Nie tylko policja musiała tego wieczoru działać. Konieczna okazała się też pomoc medyczna

Jakby tego było mało, konieczne okazało się udzielenie pomocy medycznej jednemu z pasażerów. Chwilę po starcie samolotu z Nantes, podróżny bardzo źle się poczuł. Być może był to efekt stresu spowodowany wcześniejszymi interwencjami policji. Szczęśliwie, hospitalizacja w Faro nie była konieczna. Pomocy udzielono mężczyźnie na pokładzie samolotu. 

Dalsza część podróży odbyła się już bez zakłóceń i lot FR9130 z Manchesteru w Wielkiej Brytanii dotarł do portugalskiego Faro z trzygodzinnym opóźnieniem. 

Podroze.gazeta.pl jest dla Was i dla Was piszemy o podróżach. Nie oznacza to jednak, że nie pamiętamy i nie myślimy o Ukrainie. Wszystkie najważniejsze informacje znajdziecie w tych miejscach: wiadomości.gazeta.pl, kobieta.gazeta.pl/ukraina.

Jak pomóc Ukrainie? Gazeta.pl łączy siły z PCPMGazeta.pl łączy siły z PCPM, by wspierać Ukrainę. Sprawdź, jak możesz pomóc

Więcej o: