Nadmorscy ratownicy alarmują. Z powodu inflacji "to może być najbardziej niebezpieczny sezon od lat"

Inflacja dotyka każdy sektor i niemal każdą branżę. Mimo rosnących cen i kosztów większość nadmorskich gmin nie zwiększyła wydatków związanych z bezpieczeństwem na plażach. Panujący od lat problem braku ratowników może być w tym roku wyjątkowo dotkliwy. Ponadto w wielu miejscach przetargi trzeba powtarzać, bo oferty przekraczają możliwości samorządów.

Więcej ciekawych informacji znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Tegoroczne wakacje nad Morzem Bałtyckim mogą okazać się nie do końca bezpieczne. Powód? Brak wystarczającej liczby ratowników oraz niskie fundusze przeznaczone na bezpieczeństwo na plażach. 

Cztery łańcuchy życia w Łebie.Łeba. Cztery łańcuchy życia, by ratować dziecko [WIDEO]

Czy inflacja i drożyzna przełoży się na bezpieczeństwo nad morzem? 

Aktualne wydarzenia takie jak inflacja, wojna w Ukrainie, coraz więcej przyjezdnych czy koniec pandemii mogą wydawać się dostatecznymi powodami dla zwiększenia bezpieczeństwa na polskich plażach. Jednak realia okazują się zupełnie inne. Gminy odpowiedzialne za bezpieczeństwo nad wodą - mimo inflacji i rosnących cen - nie zaplanowały większych niż w poprzednich latach wydatków związanych z utrzymaniem bezpieczeństwa. A to może przełożyć się na przykład na krótsze odcinki strzeżonych plaż i mniejszą liczbę personelu, który ma nadzorować wybrzeże. Ratownicy pracujący nad Bałtykiem alarmują, że to może być najbardziej niebezpieczny sezon nad polskim morzem od lat. 

Zobacz wideo Wzrost poziomu Bałtyku. „Skala zagrożenia jest bardzo duża"
Warto pamiętać, że odgórne przepisy podniosły płace ratowników. Więc jeśli ktoś chce za te same pieniądze utrzymać ten sam poziom bezpieczeństwa, na takim samym terenie, to gdzieś coś się nie zgadza. To nie może się spinać finansowo. Nie ma cudów

- skomentował jeden z trójmiejskich ratowników w rozmowie z RMF 24.

Jak wygląda sytuacja na popularnych polskich plażach? 

We Władysławowie zaplanowano, by za te same pieniądze, co w poprzednim roku - ponad 870 tysięcy złotych - utrzymać na terenie całej gminy 15 strzeżonych kąpielisk. To taka sama liczba, jak w ubiegłym sezonie. To daje łącznie 1500 metrów kwadratowych strzeżonych plaż. Na 11 gminnych kąpieliskach pracować ma minimalna obsada - trzech ratowników. Na czterech plażach w samym Władysławowie po czterech ratowników. 

Tak naprawdę dopiero po realizacji zadania będziemy mogli stwierdzić, czy przeznaczone środki były wystarczające na pokrycie poniesionych kosztów, czy jednak trzeba było znaleźć dodatkowe finanse

- odpowiada w RMF FM Grażyna Janush z Urzędu Miejskiego we Władysławowie.

Podobna sytuacja ma miejsce w Ustce. Budżet przeznaczony na bezpieczeństwo na plażach jest bardzo zbliżony do zeszłorocznego. Ustecki OSiR, który jest organizatorem kąpielisk w gminie, przeznacza na ten cel 600 tysięcy złotych. W tym sezonie potrzeby mogą być nieco większe niż w 2021 roku. 

Zwiększona zostaje obsada ostatniej wieży na końcu kąpieliska Ustka Wschód - z uwagi na brak zgody Urzędu Morskiego na utworzenie kąpieliska na ostatnich 100 m, które jest intensywnie użytkowane przez turystów. Dodatkowo na kąpielisku po stronie zachodniej powstanie kolejne zejście wyposażone w wózek do kąpieli osób niepełnosprawnych

- informuje Eliza Mordal, rzecznik Urzędu Miasta Ustki w RMF FM.

Sopot na tle pozostałych nadorskich miejscowości wypada zupełnie inaczej. Bezpieczeństwo jest priorytetem - skomenotwała Izabella Heidrich, rzeczniczka sopockiego magistratu. Niestety strzeżonej plaży w Sopocie ubędzie - po obu stronach molo będzie to w sumie 700 metrów strzeżonego kąpieliska. Jest to o 100 m mniej niż w poprzednich latach. 

Dodatkowym wsparciem dla sopockich ratowników przez cały lipiec i sierpień w godzinach od 8 do 20 będzie specjalna grupa interwencyjna wyposażona w szybką łódź typu RIB, quada z przyczepką do transportu poszkodowanych, samochód terenowy, sprzęt medyczny z defibrylatorem AED i torbą R1, deską ortopedyczną z kompletem pasów oraz stabilizatorem głowy. Do dyspozycji ratowników będzie także dron, który ma pomóc w monitorowaniu terenu. 

***

Podroze.gazeta.pl jest dla Was i dla Was piszemy o podróżach, turystyce i wypoczynku. Nie oznacza to jednak, że nie pamiętamy i nie myślimy o Ukrainie. Wszystkie najważniejsze informacje znajdziecie w tych miejscach: wiadomości.gazeta.pl, kobieta.gazeta.pl/ukraina.

Jak pomóc Ukrainie? Gazeta.pl łączy siły z PCPMGazeta.pl łączy siły z PCPM, by wspierać Ukrainę. Sprawdź, jak możesz pomóc

Więcej o: