W Krakowie będzie ładniej. Od 1 lipca może zniknąć nawet 90 proc. reklam

30 czerwca upływa termin okresu przejściowego uchwały krajobrazowej w Krakowie, która reguluje zasady umieszczania reklam oraz ogrodzeń w mieście. Pracowano nad nią pięć lat, a ostatnie tygodnie były bardzo burzliwe. Za niecałe dwa miesiące kończy się okres dostosowawczy i przepisy będą już w pełni obowiązywać.

Więcej informacji o Polsce i świecie przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.

Zobacz wideo Cud Podlasia wygląda jak wyspa na Pacyfiku

Uchwałę krajobrazową w Krakowie przyjęto w 2020 roku. Ogłoszono wówczas dwuletni okres przejściowy na dostosowanie się do zapisów uchwały. Lipiec zbliża się wielkimi krokami, jedni się cieszą, inni już zaczynają liczyć straty i chcą opóźnić wejście przepisów w życie.

Uchwała krajobrazowa ma poprawić standard i estetykę przestrzeni publicznej. Precyzuje zasady i warunki umieszczania w Krakowie obiektów małej architektury, tablic i urządzeń reklamowych oraz ogrodzeń. W zapisach są wskazane gabaryty, rodzaj materiałów budowlanych i standardy jakościowe.

Trzy strefy

Uchwała krajobrazowa dzieli Kraków na trzy strefy. Trzecia strefa podzielona została na mniejsze obszary: Stare Miasto, Nową Hutę i Śródmieście. 

Jak tłumaczy dziennikarz portalu lovekrakow.pl, w każdej strefie na swoim budynku jeden podmiot gospodarczy może umieścić maksymalnie pięć szyldów, które nie mogą zajmować więcej niż 15, 20 lub 25 proc.  elewacji frontowej parteru. Billboardy zaś (tablica o wymiarach 12 lub 18 m kw.) mogą pojawić się jedynie w pierwszej strefie. Jednak trzeba spełnić kilka warunków. Można je umieścić w odległości co najmniej 10 m od budynków, ale z wyłączeniem terenu w promieniu 100 m od skrzyżowania dróg, w odległości nie mniejszej niż co 80 m oraz nie bliżej niż 15 m od wiaty przystankowej.

Wysokie kary

Jak czytamy w uchwale, za odstępstwa naliczane są wysokie kary. Dziennie za reklamę o powierzchni jednego metra kwadratowego trzeba zapłacić ok. 110 zł, co miesięcznie wynosi już ponad 3,3 tys. zł. Za billboard o powierzchni 12 m kw dzienna kara wynosi ponad 200 zł (ok. 6,2 tys. zł miesięcznie). Za umieszczenie bezprawnie wielkiej siatki reklamowej trzeba liczyć się z wydatkiem nawet 20 tys. zł (ponad 600 tys. zł miesięcznie).

Suwalszczyzna. Widok z lotu ptaka"Podlaśko" to jego kraina z dzieciństwa. Odkrywamy zakamarki Podlasia i Suwalszczyzny

Negocjacje nie powiodły się

Jak donosi portal lovekrakow.pl, na posiedzeniu komisji planowania przestrzennego i ochrony środowiska rady miasta pojawili się przedstawiciele firm, by ubiegać się o wydłużenie okresu przystosowawczego oraz wprowadzenie korekt w samej uchwale. Wiesław Stopa, współwłaściciel firmy City, nie ukrywał, że Kraków zamieni się "w pustynię". "Ta uchwała powoduje, że był trochę Hongkong w Krakowie, a będzie pustynia. W mojej ocenie to miasto będzie miało własną agencję reklamową, do tego to zmierza, ponieważ zostaną same przystanki, a wiadomo kto jest ich właścicielem. Obecnie umowę ma spółka AMS, ale może się okazać, że zmieni się władza i będzie to miejskie" – mówił Wiesław Stopa, cytowany przez portal lovekrakow.pl. 

Jerzy Muzyk, wiceprezydent Krakowa odpierał argumenty i zapewniał, że uchwała krajobrazowa została przyjęta zgodnie z wolą mieszkańców. "Społecznie nie było akceptowalne to, co dzieje się w mieście. Mieszkańcy chcieli, aby z miasta zniknęła większość reklam, zarówno tych ustawionych z poszanowaniem wcześniejszych przepisów jak i tych, które były na przykład bezpodstawnie umieszczane w pasie drogowym" – tłumaczył i dodał, że prezydent miasta nie akceptuje przesunięć wejścia w życia uchwały.

Uchodźcy z Ukrainy"Lew atakuje po to, żeby zabić. Handlarz ludźmi po to, żeby eksploatować"

903 postępowania

W posiedzeniu komisji planowania przestrzennego i ochrony środowiska wzięli także udział przedstawiciele dwóch referatów ds. realizacji uchwały krajobrazowej. 

"Naszym głównym zamiarem jest skuteczne wyczyszczenie miasta z nieestetycznych reklam, niezgodnych z zapisami uchwały, a nie karanie ich właścicieli grzywnami" – mówił Adam Bik-Multanowski, zastępca dyrektora Wydziału Architektury i Urbanistyki, cytowany przez portal krakow.pl.

Zarówno on, jak i Agnieszka Zadak, zastępca dyrektora Zarządu Dróg Miasta Krakowa ds. Zajęcia Pasa Drogowego podkreślali, że jest to postępowanie czasochłonne i drobiazgowe. ZDMK zajmuje się reklamami znajdującymi się w pasie drogowym. Obecnie toczy się 711 postępowań w sprawie usunięcia reklam z pasa drogowego, które są niezgodne z zapisami uchwały. Łącznie toczą się 903 postępowania.

Źródła: lovekrakow.pl / Kraków Nasze Miasto / WhiteMad, krakow.pl

Więcej o: