Najpierw zapraszają do gry, a potem zabierają wszystkie pieniądze. Bieszczadzka policja ostrzega

Deptak w Solinie stał się miejscem, w którym łatwo można paść ofiarą oszustwa. Wszystko przez grupę oszustów, którzy proponują turystom z pozoru niewinną grę w "trzy kubki". - W tej grze wygrani są tylko jej organizatorzy - ostrzega Komenda Wojewódzka Policji w Rzeszowie.

Więcej wiadomości z Polski znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Lescy policjanci otrzymali ostatnio kilka zgłoszeń dotyczących gry hazardowej w "trzy kubki". Odbywała się ona na deptaku prowadzącym do zapory wodnej w Solinie. Niestety, sprawców, póki co, nie udało się zatrzymać. Jak opowiada KWP na łamach portalu Nowiny24:

Są zorganizowani w szajki, które wystawiają "warty" i uciekają, gdy tylko policjanci zbliżają się do miejsca nielegalnej gry. Jednak postronnym widzom udało się sfotografować oszustów podczas ich procederu i w sprawie będą prowadzone dalsze czynności

Turyści, wchodząc na zmrożone Morskie Oko, robią to na własne ryzykoNieodpowiedzialni turyści szli po kruchym lodzie na Morskim Oku

Na czym polega gra w "trzy kubki"? Gracz może stracić wszystkie pieniądze

Policjanci tłumaczą, że teoretycznie po jednym z trzech kubków ukryty jest jakiś przedmiot, na przykład kostka. Jeżeli graczowi uda się poprawnie wskazać miejsce jej ukrycia, wygrywa pieniądze postawione na dwa pozostałe kubki, albo np. dwukrotność postawionych przez nas pieniędzy.

Zobacz wideo Jest czysty i zadbany? To tylko pozory. 7 najbrudniejszych rzeczy w pokoju hotelowym

Chociaż wydawać by się mogło, że jest 33 proc. szans na trafienie, to w rzeczywistości jest to oszustwo. Często do gry zachęcają nawet przypadkowi gracze z tłumu, którzy stawiają zakłady i wygrywają, jednak najczęściej są to podstawione osoby, które są w tej samej grupie oszustów.

Gdzie w Polsce na weekend? Stańczyki w Mazurach GarbatychGdzie w Polsce na weekend? Kilka cudownych miejsc, które koniecznie musisz zobaczyć

Nie daj się skusić na pozornie łatwą wygraną, gdyż możesz stracić wszystkie postawione w grze pieniądze. Osoba przystępująca do gry nie ma szans na wygraną, a organizatorzy nielegalnych gier są doskonale zorganizowani i bezwzględni.

- ostrzega podkarpacka policja i apeluje, aby w przypadku zauważenia naciągaczy, od razu powiadomić odpowiednie służby.

Podroze.gazeta.pl jest dla Was i dla Was piszemy o podróżach, turystyce i wypoczynku. Nie oznacza to jednak, że nie pamiętamy i nie myślimy o Ukrainie. Wszystkie najważniejsze informacje znajdziecie w tych miejscach: wiadomości.gazeta.pl, kobieta.gazeta.pl/ukraina.

Jak pomóc Ukrainie? Gazeta.pl łączy siły z PCPMGazeta.pl łączy siły z PCPM, by wspierać Ukrainę. Sprawdź, jak możesz pomóc

Więcej o: