Dlaczego stewardesy nie lubią, kiedy zamawiasz dietetyczną colę? "Muszę siedzieć i czekać"

Czy jest napój, który spędza sen z powiek stewardesom? Tak, to dietetyczna cola. Ze względu na to, że w kabinie podczas lotu ciśnienie jest niższe, obecny w płynie dwutlenek węgla łatwiej się uwalnia, co utrudnia jego nalewanie.

Interesujesz się nowinkami związanymi z podróżowaniem? Więcej informacji znajdziesz na stronie Gazeta.pl

Zobacz wideo Twój lot się nie odbył? Co zrobić w takiej sytuacji? Ekspertka wyjaśnia

Pewna stewardesa na swoim blogu These Gold Wings podzieliła się ciekawymi spostrzeżeniami na temat zamawiania napojów na pokładzie samolotu. Przyznała, że najgorszym wyborem pasażerów jest dietetyczna cola. Dlaczego? Winne są chemiczne właściwości napoju i reakcja na zmianę ciśnienia w samolocie. 

Ryanair wyprzedaje biletyRyanair wyprzedaje bilety. Promocja również na "Szalone Środy" z LOT

Ciśnienie w samolocie wpływa na pasażerów. Utrudnia też nalewanie napojów gazowanych

Stewardesa na swoim blogu tłumaczy, że ciśnienie atmosferyczne w kabinie samolotu znacznie różni się od tego na ziemi. Ma to ogromny wpływ na samopoczucie pasażerów i sprawia, że czują się oni lekko oszołomieni. Różnica ta przyczynia się również do tego, że działanie alkoholu jest dwa razy szybsze niż w normalnych warunkach. 

Ciśnienie wpływa także na napoje gazowane. Winę za to ponosi dwutlenek węgla, który jest podatny na zmiany ciśnienia. Najbardziej jest to widoczne w przypadku dietetycznej coli. Podczas nalewania tworzy się mnóstwo bąbelków, które muszą opaść. To irytuje pracowników, którzy muszą siedzieć i czekać. 

Paragon (zdjęcie ilustracyjne)Majówka upłynęła pod znakiem drożyzny. Co za ceny, paragony w sieci

Nalewanie coli jest długotrwałe. "Mogę w tym czasie obsłużyć trzech pasażerów"

Jet tłumaczy, że przelewanie napoju z puszki to bardzo żmudny proces. Niskie ciśnienie w kabinie sprawia, że cola musuje się bardziej niż w "ziemskich" warunkach. 

Dosłownie muszę siedzieć i czekać, aż bąbelki opadną, zanim będę mogła kontynuować nalewanie. Jeśli troje pasażerów poprosi o dietetyczną colę, zaczynam ją nalewać, następnie przyjmuję zamówienia na inne drinki i je realizuję. Od razu po obsłużeniu pasażerów wracam do nalewania coli

- pisze stewardesa na swoim blogu. Opublikowała również krótki filmik, w którym pokazuje dwa sposoby nalewania napoju z puszki do kubka.

 

"Inteligentny" sposób pozwala na zaoszczędzenie czasu. Dzięki niemu tworzy się mniej piany, co sprawia, że bąbelki szybciej opadają. 

Na filmiku nie zobaczysz jednej rzeczy. Cola samoistnie nie wypływa z puszki, gdy ta jest odwrócona do góry nogami. Zaczyna wylewać się, gdy ją podniesiesz i lekko przechylisz. Związane jest to z faktem, że ciśnienie powietrza utrzymuje colę w puszce. To sprawia, że łatwiej jest kontrolować proces nalewania

- dodaje Jet. 

Podróże.gazeta.pl jest dla Was i dla Was piszemy o podróżach. Nie oznacza to jednak, że nie pamiętamy i nie myślimy o Ukrainie. Wszystkie najważniejsze informacje znajdziecie w tych miejscach: wiadomości.gazeta.pl, kobieta.gazeta.pl/ukraina.

Więcej o: