Ograniczenia w lotach odbiją się na biurach podróży? "Hotelarzy nie interesuje, że Polacy nie mogą dolecieć"

Trwa spór pomiędzy kontrolerami ruchu lotniczego a Polską Agencją Żeglugi Powietrznej. Toczą się rozmowy, które mają doprowadzić do porozumienia. Niedawno jednak rząd opublikował rozporządzenie, które ma wejść w życie 1 maja. Poważnie ograniczy ono ruch lotniczy w Polsce. Czy ta sytuacja odbije się na biurach podróży? "Jeśli ono wejdzie w życie, to miejsca na loty czarterowe z Warszawy z pewnością nie będzie, a to właśnie na nich bazują touroperatorzy" - mówi w rozmowie z Podróże Gazeta.pl Piotr Henicz, wiceprezes biura podróży Itaka.

Więcej o ograniczeniach w lotach przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.

Trwający konflikt kontrolerów ruchu lotniczego z dyrekcją Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej może spowodować, że z końcem kwietnia z pracy odejdzie ponad 130 kontrolerów. W związku z tym rząd opublikował rozporządzenie, które wprowadza znaczne ograniczenia w ruchu lotniczym. Dokument ma zacząć obowiązywać od 1 maja. W międzyczasie toczą się jednak rozmowy, które mają doprowadzić do porozumienia pomiędzy stronami sporu.

Zobacz wideo Z wizytą w wieży kontroli lotów

Rozporządzenie ma obowiązywać przez cały maj. W Next Gazeta.pl pisaliśmy, że dokument wyrzuci z polskich lotnisk około 300 lotów dziennie. Uderzy przede wszystkim w lotnisko Chopina w Warszawie oraz w lotnisko w Modlinie. Według zawartych w nim przepisów, operacje lotnicze z tych lotnisk będę odbywać się tylko w godzinach 9.30-17.00.

W dokumencie znalazła się też lista połączeń, które będą miały pierwszeństwo przed pozostałymi trasami. Wśród uprzywilejowanych miast są głównie stolice i inne duże miasta, m.in.:

  • Londyn
  • Paryż
  • Frankfurt
  • Nowy Jork
  • Rzym
  • Amsterdam
  • Dubaj
  • Lizbona
  • Barcelona
  • Chicago
  • Seul
  • Tel Awiw
  • Monachium
  • Stambuł
  • Berlin
  • Bruksela
  • Kopenhaga
  • Budapeszt

Pełna lista znajduje się w tekście poniżej:

Wieża kontroli lotów na Okęciu. Warszawa, 18 września 2016Rząd jednym podpisem zrujnował urlopy Polaków. Tysiące lotów do kosza

Ruch lotniczy w maju na Okęciu będzie ograniczonyOkęcie. Ruch lotniczy w maju będzie ograniczony. Tak decyzja rządu

Co z wycieczkami z biur podróży? "Kolejny kryzys"

Na liście próżno szukać portów lotniczych, do których Polacy latają na wakacje z biurami podróży. Zapytaliśmy więc przedstawicieli biur, jak obecna sytuacja może wpłynąć na organizowane przez nich wycieczki, wyloty oraz terminarze.

"Brak konstruktywnego rozwiązania sporu dla branży turystycznej oznaczałby kolejny poważny kryzys pociągający daleko idące konsekwencje finansowe i wizerunkowe, rzutujące na cały, rozpoczynający się właśnie na wielu kierunkach sezon Lato 2022" - mówi w rozmowie z Podróże Gazeta.pl Piotr Henicz, wiceprezes biura podróży Itaka.

Samolot RyanairRyanair składa skargę do władz Brukseli - powodem są nowe zasady lotów

Henicz wyraża nadzieję, że strony jednak dojdą do porozumienia, bo trudno wyobrazić sobie, co się stanie, jeśli jednak nie uda się wypracować zadowalającego rozwiązania. "Czekamy na konstruktywny kompromis" - zaznacza.

Wiceprezes Itaki zauważa, że opublikowane przez rząd rozporządzenie wyraźnie kładzie nacisk na połączenia lotnicze ze stolicami, a także korytarze humanitarne i utrzymanie bezpieczeństwa państwa. 

Jeśli ono wejdzie w życie, to miejsca na loty czarterowe z Warszawy z pewnością nie będzie, a to właśnie na nich bazują touroperatorzy. Jeżeli doszłoby do najgorszego scenariusza procesy sądowe poszkodowanych firm przeciw PAŻP będą ciągnąć się latami.

Henicz nie kryje, że sytuacja dla biur podróży jest fatalna, ponieważ hotele są opłacone w całości, a hotelarzy zagranicznych nie interesuje to, że turyści z Polski mogą mieć problem z wylotem na wakacje. "Jeżeli wylot nie dochodzi do skutku, to touroperator ponosi za to odpowiedzialność. Jako strona zawartej umowy jesteśmy zobligowani do zwrotu poniesionych kosztów. Anulacja lotu czarterowego wiąże się także z poniesieniem wszystkich realnych kosztów związanych z pobytem klientów na wakacjach" - wyjaśnia i dodaje, że problem dotyczy nie tylko tych, którzy chcą polecieć na urlop, lecz także osób, które już przebywają za granicą w miejscach, które są obsługiwane przez loty czarterowe.

"Kontaktują się z nami, pytając, czy na pewno wrócą do portu, z którego wylecieli, jeśli nie, czy będzie inny rozkład, czy pomożemy im w powrocie do domu. Podobnie jak w innych sytuacjach, jeśli zajdzie taka potrzeba, żaden z klientów Itaki nie zostanie bez pomocy" - zapewnia Piotr Henicz.

Pytania o obecną sytuację wysłaliśmy również do innych biur podróży. Czekamy na odpowiedzi.

Więcej o: