Roman Abramowicz bezkarnie pływa po brytyjskich wodach. Ominął nałożone sankcje, wywieszając "czerwoną banderę"

Roman Abramowicz postanowił ominąć nałożone na niego przez Wielką Brytanię sankcje. Wywieszając "czerwoną banderę" na swoich luksusowych jachtach ma zapewnioną ochronę na pełnym morzu.

Więcej informacji o Polsce i świecie przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.

Roman Abramowicz - rosyjski oligarcha, którego majątek jak szacuje Forbes wynosi 23,5 mld dolarów, w ostatnim czasie zmaga się z wieloma trudnościami. Bliski przyjaciel Putina przez wojnę w Ukrainie musi sprzedać Chelsea FC. W dodatku nakładane są na niego liczne sankcje. Miliarder doskonale zdaje sobie sprawę z powagi sytuacji i próbuje... ratować majątek.

Jacht DilbarSkonfiskowano aktywa oligarchów o wartości miliarda euro. Tylko we Włoszech

Abramowicz próbuje obejść prawo, pływając pod "czerwoną banderą"

Jak informuje, brytyjska redakcja Daily Mail Online jeden z jachtów o nazwie "Solaris"  został zauważonym w porcie Tivat w Czarnogórze. Na pokładzie została wywieszona "Red Ensign" czyli "czerwona bandera" - używana początkowo przez okręty Royal Navy, a teraz stosowaną przez statki brytyjskiej marynarki handlowej. 

Zobacz wideo Od lat popierają Putina. Teraz odczuli to na własnej kieszeni

Z czym wiąże się wywieszenie "Red Ensign" na jachtach Abramowicza?

Przed wywieszeniem flagi oligarcha był narażony na utratę jachtów, w każdej chwili, gdy tylko pojawi się na brytyjskich wodach. Jednak pływanie pod "czerwoną banderą" oznacza, że Abramowicz może w pełni korzystać z szeregu przywilejów Wielkiej Brytanii, w tym brytyjskiej pomocy konsularnej i ochrony Royal Navy.

Angielskie prawo mówi, że statki pływające pod taką banderą mają prawo korzystania z międzynarodowych ulg podatkowych i ubiegać się o brytyjskie wsparcie konsularne dla statków znajdujących w zagranicznych dokach. Oznacza to, że Abramowicz mógłby nawet prosić o wsparcie brytyjski rząd, gdyby jego jachty były zagrożone sankcjami ze strony innego kraju.

Jak informuje brytyjska redakcja Daily Mail Online -  Ian Hodge, przewodniczący organizacji charytatywnego Stowarzyszenia Marynarki Handlowej, skomentował wywieszenie "czerwonej bandery" na jachcie Abramowicza. "To wstyd" - powiedział. Przewodniczący apeluje o wyrejestrowanie jachtu przez władze bermudzkie, dzięki czemu oligarcha nie będzie mógł wywieszać słynnej flagi.

- Ktoś powinien zmusić Abramowicza lub jego załogę do zdjęcia tej flagi. To zniewaga dla Wielkiej Brytanii, że pływają, kiedy nałożyliśmy na niego sankcje - wyznał jeden z brytyjskich turystów w rozmowie z gazetą. Dodał również, że "to niewiarygodne, że jacht ma flagę z oznaczeniem brytyjskim, kiedy Abramowicz praktycznie ucieka z Wielkiej Brytanii".

Abramowicz może utracić swój dobytek?

Rosyjski oligarcha jest bliski utraty swoich luksusowych jachtów, których łączna wartość jest szacowana na prawie 1,2 miliarda funtów. Łodzie są zarejestrowane na Bermudach, które należą do zamorskiego terytorium Wielkiej Brytanii. Sam jacht Solaris, który był niedawno widziany w Czarnogórze, jest wart ok. 430 milionów funtów. Oprócz tego Abramowicz posiada jeszcze drugi jacht - Eclipse, które cenę szacuje się na 540 milionów funtów. 

W kolekcji rosyjskiego oligarchy są także m.in. luksusowe samochody Ferrari, Bugatti i Pagani, prywatny Boeing i odrzutowiec Gulfstream, trzy helikoptery, kilka posiadłości oraz klub sportowy FC Chelsea. Obecnie Rosjanin nie może sprzedać żadnego z nich. 

Więcej o: