Usłyszeliście kiedyś "cheerio", gdy opuszczaliście samolot? To nie było zwykłe pożegnanie

Każda profesja posługuje się branżowym żargonem. Sformułowaniami, które zrozumiałe są tylko w wąskim środowisku. Podobnie jest z personelem latającym. Była stewardesa zdradziła, w jaki sposób opisują konkretny typ pasażera. Planujecie podróż samolotem? Kto wie, może taki epitet dotyczyć będzie właśnie was?

Więcej informacji o Polsce i świecie przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.

Zobacz wideo Niewygody podróży? Ten wynalazek sprawi, że w samolocie wyśpisz się jak we własnym łóżku

Była stewardesa Emily Witkop w wywiadzie, którego udzieliła portalowi Yahoo, zdradziła, że pracownice personelu latającego mają sekretne hasło, którym opisują atrakcyjnych pasażerów. Wystarczyło powiedzieć: "Mam gorącą kawę na 3B!" i wszystko było jasne. Na tym miejscu siedział przystojniak, na którego koniecznie trzeba było zwrócić uwagę.

Teresa GrzywoczStewardesa: Tak się raczyli alkoholem, że zostawili dziecko w samolocie

To nie jedyne określenia, którymi w dyskretny sposób można przekazać innym tę informację. W książce "Wyznania stewardesy z Qantas" można przeczytać, że ciacho na pokładzie nazywane było "Bobem". A gdy opuszczacie samolot i zamiast "ciao" usłyszycie "cheerio", to może być znak, że wpadliście którejś ze stewardes w oko. Personel latający nazywa to pożegnanie "grą w cheerio". 

Samolot DC-9 linii JAT. Stewardesa spadła z 10 km i przeżyła. Jest sporo spekulacji wokół tego zdarzenia

Nie wiem, jak wy, ale my mamy mieszane uczucia co do sposobu nazewnictwa przystojnych pasażerów. Wiele kobiet pracujących na pokładzie samolotu skarży się, że traktowane są w sposób przedmiotowy, a same oceniają tak innych.

Choć z drugiej strony, chyba nie chcielibyśmy wiedzieć, jakimi epitetami nazywani są pasażerowie nadużywający alkoholu czy sprawiający kłopoty na pokładzie.

Źródło: The Sun

Więcej o: