Pierwszy samolot wylądował po otwarciu granic. Efekt? Kiribati nie jest już wolne od COVID-19

Jeszcze w połowie stycznia na Kiribati zanotowano ledwie trzy przypadki zakażenia COVID-19 i to wiele miesięcy temu. Kraj był zamknięty i kontrolowano pandemię. Sytuacja zmieniła się tuż po otwarciu granic i pierwszym locie.

Więcej informacji o Polsce i świecie przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.

Zobacz wideo Luksus made in Poland. Te jachty robią furorę na świecie

"To pierwszy lockdown na Kiribati od czasu wybuchu pandemii" – informuje CNN. Do tej pory sytuacja epidemiczna była pod kontrolą. W marcu ubiegłego roku władze podjęły decyzję o zamknięciu granic. Po niemal rocznym zamknięciu otworzono je dopiero 10 stycznia i szybko pożałowano tej decyzji.

Jak informuje CNN, pierwszy lot już przyniósł negatywne skutki. Władze tego wyspiarskiego państewka potwierdziły, że 36 z 54 pasażerów lotu, który 14 stycznia przyleciał z Fidżi, uzyskało pozytywny wynik testu na obecność koronawirusa. Natychmiast podjęto "wszelkie środki ostrożności", wszystkie osoby trafiły od razu na kwarantannę. Niestety okazało się, że przynajmniej troje mieszkańców Kiribati też zaraziło się COVID-19. To m.in. pracownicy lotniska. Jak podaje amerykański portal, pasażerowie po odbyciu kwarantanny, zostali odesłani do domu. 

Lockdown na wyspie 

Podjęto również bardziej radykalne działania. Od soboty obowiązuje pełny lockdown na wyspie. Mieszkańcy muszą nosić maseczki we wszystkich miejscach publicznych, w tym w komunikacji miejskiej, zamknięto szkoły, z domu można wychodzić tylko po to, aby załatwić niezbędne sprawy, takie jak np. wyjście do pracy, skorzystanie z porady lekarskiej, zrobienie zakupów (ale tylko w godzinach 6-14). Spotkania towarzyskie ograniczono do 10 osób.

Rząd Kiribati zapowiedział, że od poniedziałku 24 stycznia obowiązywać będzie 24-godzinna godzina policyjna w południowej Tarawie – głównym centrum Kiribati – oraz w pobliskim miasteczku Beito.

Pasażerowie zaszczepieni i "negatywni"

Sytuacja budzi spore emocje. Jak to jest możliwe, że na wyspę przyleciało niemal 70 proc. zakażonych pasażerów? Wszyscy byli zaszczepieni przeciw COVID-19, przed lotem spędzili czas na kwarantannie, a także wykonali testy na koronawirusa. U wszystkich podróżnych wyszły negatywne wyniki. W jaki sposób zarazili się koronawirusem? - zastanawia się "The Independent".

Kiribati leży na środku Oceanu Spokojnego, ok. 5 tys. kilometrów od Ameryki Północnej. 

Źródło: CNN, "The Independent"

Więcej o: