Ratownik medyczny wybrał się w góry. "Ciężko przejść obojętnie obok arogancji wobec własnego życia"

Co roku powraca temat turystów, którzy w bezmyślny sposób narażają życie swoje i innych, wybierając się na górskie wędrówki bez jakiegokolwiek przygotowania. Ratownicy komentują brawurę turystów "to brak instynktu samozachowawczego".

Więcej informacji o Polsce i świecie przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.

Na popularnej facebookowej grupie, której członkami są głównie miłośnicy Tatr i ludzie związani z tym miejscem, jeden z użytkowników opublikował post, który obnażył głupotę i bezmyślność niektórych turystów. Zdjęcie wstawione przez Eryka Eflera, doświadczonego ratownika, przedstawiało młodego chłopaka ubranego w cienki dres oraz letnie buty, który radośnie schodził z Giewontu. 

Stewardesa na pokładzie samolotu (zdjęcie ilustracyjne)Stewardzi złamali zasady kwarantanny. W więzieniu spędzą nawet pół roku

"Ciężko przejść obojętnie"

"Miałem się pohamować i nie udostępniać tego zdjęcia, bo to i tak jak krew w piach, ale z drugiej strony, ciężko przejść obojętnie obok ludzkiej głupoty i arogancji wobec własnego życia, ale również i cudzego. Podchodzę pod Giewont, a z góry dosłownie zjeżdża chłopaczek, góra ortalion z trzema paskami adidas, dół ortalion z trzema paskami adidas, plecaczek adidas, a na nogach siateczkowe letnie adidaski" - brzmi treść postu Eryka Eflera opublikowanego w facebookowej grupie Tatromaniak - Serwis Miłośników Gór.

To nie pierwszy przypadek takiego bezmyślnego zachowania. Od wielu lat słyszy się o interwencjach ratowników TOPR-u i GOPR-u, którzy muszą pomóc lekkomyślnym turystom.

Mimo ostrzeżeń i licznych próśb o zachowanie wzmożonej rozwagi turyści wciąż próbują "wygrać" w starciu z górami, które zimą są szczególnie niebezpieczne. Brawura niedoświadczonych ludzi naraża nie tylko ich samych na najgorsze, ale także ratowników, którzy spieszą im z pomocą podczas kryzysowych sytuacji. W rozmowie z WP, Eryk Efler odniósł się do tej sytuacji słowami: "Jestem ratownikiem medycznym. Pięć lat przepracowałem na SOR w największym szpitalu w Lublinie i trochę już widziałem. Miałem do czynienia z ofiarami przeróżnych wypadków, stąd może u mnie delikatna przeczulica i zbytnio rozwinięte myślenie przyczynowo-skutkowe."

Jeden z narciarzy najechał na hydrant i go uszkodził. Ucierpieli inniChwile grozy w ośrodku narciarskim. "Mam siniaki od stóp do głów"

W szortach na Śnieżkę

Dodatkowo, w ostatnich latach powstała moda na tzw. "suche morsowanie". Co to takiego? Miłośnicy wrażeń decydują się na zdobywanie zimowych szczytów jedynie w strojach kąpielowych. Nie sposób zliczyć interwencji ratowników wobec wyziębionych osób na skraju hipotermii, a to wszystko po to, by zaimponować innym i udowodnić, że głupota ludzka nie zna granic. 

Zobacz wideo "Morsowanie" na Śnieżce

Od czytelniczki Gazety.pl otrzymaliśmy nagranie, które pokazuje grupę półnagich turystów wspinających się na Śnieżkę (1602 m n.p.m). "Tego dnia temperatura odczuwalna to -13 stopni Celsjusza, a uczucie zimna potęgował silny wiatr" - słyszymy na wideo. Nasza czytelniczka nie kryje zdziwienia, widząc przed sobą ludzi w krótkich spodenkach wspinających się na karkonoski szczyt, a w jej głosie można usłyszeć politowanie nad brakiem rozsądku wspinającej się grupy.

Źródła: turystyka.wp.pl / gazeta.pl / Facebook

Więcej o: