Zima stulecia: kataklizm, który nawiedził Polskę na przełomie 1978 i 1979 r.

Zima stulecia zaatakowała Polskę 43 lata temu. Mrozy sięgające -30 stopni C i bardzo silne opady śniegu sparaliżowały kraj. Do dzisiaj zjawisko wspominane przez osoby, którym było dane doświadczyć go na własnej skórze.

Zima tysiąclecia czy zima stulecia? Kilka słów o ekstremalnych zjawiskach pogodowych

Zima tysiąclecia i zima stulecia to określenia, które często pojawiają się w przekazach medialnych, filmach dokumentalnych lub wspomnieniach osób, które doświadczyły ekstremalnych zjawisk pogodowych. W rzeczywistości takiego miana używa się wobec przynajmniej kilku zim w samym tylko XX w. Szczególną uwagę poświęca się zjawiskom pogodowym z lat:

  • 1928/29
  • 1939/40
  • 1962/63
  • 1978/79
  • 1986/87

W naszej zbiorowej pamięci największe znaczenie zyskała zima z przełomu lat 1978/79. W tym czasie zgrały się ze sobą niezwykle duże opady śniegu i niskie temperatury, które sparaliżowały kraj. Nie oznacza to jednak, że właśnie wtedy zanotowano najniższą temperaturę lub najwyższe opady w historii. Ciekawostką jest, że najzimniejszym miesiącem w historii pomiarów w Polsce był luty 1929 z mrozami  poniżej - 40 stopni C. Najniższą temperaturę w historii odnotowano zaś w Siedlcach 11 stycznia 1940 r. Rezultat w postaci - 40 stopni C był jednak kilkukrotnie podważany.

Co z ''zimą tysiąclecia''? Prawdopodobnie poszukując jej, trzeba się cofnąć aż do początków XVIII w. W 1709 r. mróz w całej Europie był tak silny, że spowodował zamarznięcie Laguny Weneckiej. Ucierpiały nawet tak ciepłe kraje, jak Portugalia czy Hiszpania. Na ogarniętych wojnami ziemiach polskich ekstremalnym temperaturom towarzyszył głód. 

Zwierzęta aktywne zimą: jak fauna przystosowuje się do zimowych warunków bytowania?Zwierzęta aktywne zimą: jak fauna przystosowuje się do zimowych warunków bytowania?

 Zima stulecia w Polsce. Jak się zaczęła?

Zima stulecia w Polsce to jednak w powszechnym mniemaniu przede wszystkim ta, która pojawiła się na przełomie 1978/79 r. Od czego zaczął się kataklizm? Poprzedziły go niezwykle obfite opady śniegu, które rozpoczęły się 29 i 30 stycznia. Jednocześnie towarzyszył im bardzo silny wiatr, który tworzył trudne do przebycia zaspy. Grubość pokrywy śnieżnej w Suwałkach wynosiła aż 84 cm. Niewiele mniejsza była w Łodzi czy Warszawie. 

Prawdziwą katastrofę spowodował gwałtowny spadek temperatury, co w sumie już 1 stycznia 1979 r. spowodowało paraliż kraju. W kulminacyjnym momencie temperatury z kilkunastu stopni poniżej 0 spadły do - 31 stopni C odnotowanych w Suwałkach. 

Zobacz też: Dolina Chochołowska: czy warto odwiedzić ją zimą?

Najzimniejsza zima w Polsce i jej konsekwencje

Najzimniejsza zima w Polsce 1918/79 spowodowała całkowity paraliż kraju. Już 1 stycznia wprowadzono w województwie gdańskim stan klęski żywiołowej. Drogi były nieprzejezdne, pękały też szyny kolejowe. Zaburzenia w transporcie drogowym i kolejowym spowodowały utrudnienia w dostawach różnych towarów. W końcu zaczęło to towarzyszyć także surowców energetycznych.

Na ulicach pojawiło się wojsko, które pomagało zaradzić chaosowi. Jego zadaniem była też pomoc w wydobywaniu zasypanych śniegiem aut. Jednocześnie źle funkcjonował transport osobowy zarówno miejski, jak i obsługujący trasy międzymiastowe. Zdecydowano się wreszcie na to, by odwołać powrót dzieci do szkół. Ferie były w tym roku wyjątkowo długie. Kres kataklizmowi położył dopiero początek marca 1979 r. Wówczas dodatnie temperatury szybko poradziły sobie z tonami śniegu zalegającymi na powierzchni ziemi.

Dolina Kościeliska: malownicze miejsce, które warto odwiedzić zimą. Zdjęcie ilustracyjneDolina Kościeliska: malownicze miejsce, które warto odwiedzić zimą

Najostrzejsza zima w Polsce? Nie tylko kataklizm z lat 1978/79

Choć jako najostrzejsza zima w Polsce funkcjonuje wciąż ta z lat 1978/79, to nie był to ostatni kataklizm, który dał się Polakom we znaki. Wyjątkowo zimny i śnieżny jednocześnie był także styczeń 1987 r. Również wówczas doszło do poważnych problemów i zaburzeń. Czy zagraża nam nowa ''zima stulecia''? Najzimniejsza pora roku w ostatnich latach raczej nie wiązała się ani z nietypowo niskimi temperaturami, ani obfitymi opadami śniegu. Przynajmniej z pozoru wydaje się, że takie zjawisko jest od nas obecnie bardzo daleko.

Zobacz też: Tatry: szlaki zimowe dla początkujących i średniozaawansowanych

Zobacz wideo Zima w Szwajcarii
Więcej o: