Pasażerowie Ryanaira skorzystali z legalnej ścieżki odzyskania pieniędzy. Są za to karani

Choć mieli kupione bilety na lot tanimi liniami, nie zostali wpuszczeni na pokład. Powód? Chcieli odzyskać swoje pieniądze za niewykorzystany lot i skorzystali z procedury chargeback. Brytyjski serwis MoneySavingExpert.com donosi, że osoby te zostały wpisane na "czarną listę".

Więcej takich tematów na stronie głównej Gazeta.pl.

MoneySavingExpert.com informuje, że przewoźnik posłużył się wobec pasażerów szantażem. Poinformował, że będą mogli wsiąść na pokład Ryanaira pod warunkiem, że oddadzą pieniądze, które udało im się odzyskać, korzystając z usługi chargeback. Brytyjski portal dotarł do trzech pasażerów, którzy potwierdzili fakt, że przewoźnik chce wymusić na nich zwrot pieniędzy. W grę wchodzą kwoty od 400 do 640 funtów. Jednak takich osób jest znacznie więcej. Forum portalu pęka w szwach. Taka postawa Ryanaira tym bardziej zaskakuje, ponieważ pasażerowie korzystają z legalnej ścieżki, do której zresztą miał namawiać brytyjski rząd.

Zobacz wideo Luksus made in Poland. Te jachty robią furorę na świecie

Z opcji chargeback skorzystali pasażerowie, którzy w związku z pandemią COVID-19 nie polecieli i nie zaoferowano im ani rekompensaty finansowej, ani voucherów, ani opcji zmiany rezerwacji. Tym bardziej więc dziwi, że właśnie oni zostali umieszczeni na "czarnej liście". Przy czym o fakcie tym dowiedzieli się zaledwie kilka dni przed planowanym lotem.

MoneySavingExpert.com donosi, że niektórzy pasażerowie, aby wsiąść na podkład irlandzkiego podróżnika, zwrócili mu ok. 400 funtów. Do takich właśnie osób należy Gaynor Johnston. "Ryanair poinformował mnie o tym fakcie, dopiero na trzy dni przed podróżą, gdy próbowałam się odprawić online" - mówiła Gaynor Johnston, która za niewykorzystane bilety otrzymała zwrot 407,94 funtów, korzystając z opcji chargeback. 

Johnston ujawniła, że przewoźnik postawił jej warunek. Albo zwróci tę kwotę, albo nie poleci, a co za tym idzie, poniesie kolejne straty: koszt rezerwacji noclegu, wynajmu samochodu, testów na COVID-19 czy parkingu na lotnisku.

Michael O'Leary, szef RyanairaSzef Ryanaira: Szczepienia pasażerów nie są wymagane. Ale do barów powinny być

Ryanair odpiera zarzuty

Zdaniem Ryanaira zakaz dotyczy mniej niż tysiąca klientów i wyjaśnia, że "Pasażerowie zdecydowali się, że nie wsiądą na pokład samolotu, a następnie bezprawnie wnioskowali o obciążenie zwrotne."

Kto ma rację? Przewoźnik czy pasażerowie? Zgodnie z regulaminem opublikowanym na stronie internetowej Ryanair może odmówić przewozu pasażera, jeśli zalega on z opłatą za poprzedni lot.

"Loty Ryanair, które odbywają się zgodnie z rozkładem, nie podlegają zwrotowi – jest to wyraźnie określone w warunkach Ryanaira zatwierdzonych przez klienta w momencie rezerwacji" - powiedział portalowi MoneySavingExpert.com rzecznik Ryanaira.

A co na to prawo? Na początku października brytyjski urząd antymonopolowy umorzył dochodzenie w sprawie Ryanaira i British Airways, które odmówiły zwrotu pieniędzy za niewykorzystane loty z powodu pandemii. W uzasadnieniu tłumaczono, że prawo w tej sprawie jest niejednoznaczne.

Chargeback - na czym polega?

Jeśli ktoś zapłacił za produkt czy usługę kartą, a nie otrzymał przedmiotu, za który zapłacił, lub gdy towar albo usługa nie zgadza się z warunkami oferty, to może skorzystać z procedury chargeback, czyli obciążenia zwrotnego. Procedura może mieć zastosowanie w przypadku odwołanego lotu czy nierealizowanej wycieczki z biurem podróży z przyczyn niezależnych od kupującego.

16 europejskich przewoźników ma zwrócić pieniądze za odwołane loty na początku pandemiiLinie lotnicze mają zwrócić pieniądze za bilety. "Masowo łamały prawo"

Zobowiązanie przewoźników

Na początku października Ryanair i WizzAir, a także 14 innych europejskich przewoźników zobowiązało się do niezwłocznego zwrotu kosztów pasażerom za odwołane loty z powodu pandemii COVID-19.

"We wczesnej fazie pandemii, niektóre linie lotnicze naciskały na pasażerów, by przyjmowali vouchery. Było to sprzeczne z europejskim prawem ochrony konsumentów. To było nieakceptowalne" - podkreślił unijny komisarz ds. sprawiedliwości Didier Reynders.

Większość linii lotniczych zgodziła się, aby osoby, które w pierwszych miesiącach pandemii przyjęły vouchery od linii lotniczych, mogły je wymienić na gotówkę.

Źródło: CNN, MoneySavingExpert.com

Więcej o: