Mały wodny smok odnaleziony pod Szczecinem. Jest zagrożony wyginięciem. "To powinno być karane"

Przypomina smoka lub przybysza z innej planety, jego naturalnym środowiskiem do życia jest Meksyk, a dokładnie słodkie wody jeziora Xochimilco. Jak więc znalazł się pod Szczecinem w Puszczy Bukowej? "Bezmyślne działania osób, które uwalniają do natury obce gatunki lub obce gatunki inwazyjne powinny być karane" - pisze na Facebooku prezeska Fundacji Dzikich Zwierząt Marzena Białowolska, do której zwierzę trafiło na kwarantannę.

O znalezieniu przez panią Zofię aksolotla w Puszczy Bukowej poinformowała "Gazeta Wyborcza". – "Nagle zobaczyłam w wodzie coś białego. Z synem go odłowiliśmy, miał ze trzydzieści centymetrów" – mówiła "Wyborczej". Ktoś musiał płaza wypuścić, bo te oryginalne zwierzęta są coraz popularniejsze w hodowli akwariowej. Trafiło na kwarantannę do szczecińskiej Fundacji Dzikich Zwierząt Marzeny Białowolskiej.

Zobacz wideo Kraków niczym Bali czy Marrakesz. Trafił do rankingu 10 'najwspanialszych na świecie'

"Aksolotl, ambystoma meksykańska została zauważona w koleinie zrobionej przez koła quada. Woda w rzece trochę opadła, więc młoda dama utknęła. Na szczęście w porę została zauważona" – pisze na Facebooku Marzena Białowolska i jednocześnie zwraca uwagę na ważną kwestię.

"Bezmyślne działania osób, które uwalniają do natury obce gatunki lub obce gatunki inwazyjne powinny być karane. Obok ocieplenia inwazje gatunków są jednymi z tych zmian, które najtrudniej odwrócić. Gatunki obce są zagrożeniem dla bioróżnorodności, zdrowia ludzkiego i gospodarki. Utrata różnorodności biologicznej jest największym zagrożeniem dla prawidłowego funkcjonowania życia na Ziemi a przecież o to walczymy, żebyśmy mogli żyć na Planecie Ziemia jak najdłużej" – apeluje Białowolska.

Strojnik znaleziony na plaży w OregonieCo za znalezisko na plaży! Kto pomyślał życzenie?

Nudzą się opiekunom

Aksolotl jest krytycznie zagrożony wyginięciem. "To jedno z tych zwierząt akwariowych, które często nudzą się nieodpowiedzialnym opiekunom. Wyrzucają je, usprawiedliwiając się tym, że zwracają im wolność. Ale jeśli zostawienie psa w lesie uznajemy za porzucenie, to dlaczego tak samo nie myślimy o porzuceniu aksolotla, żółwia czy złotej rybki?" – mówi "Wyborczej" Rafał Maciaszek, biolog specjalizujący się w gatunkach inwazyjnych, twórca projektu Łowca Obcych.

Emilia Szczepanek, która ratuje chore zwierzęta często cierpiące na infekcje albo niedrożność układu pokarmowego, prowadzi na Facebooku profil Smocza Mama. Mówiła w rozmowie z Noizz, że aksoloty w Polsce są już od bardzo dawna, pojawiały się już w pierwszych podręcznikach akwarystycznych jeszcze przed wojną.

Wilki nie mają naturalnych wrogów? To nieprawda. Nadleśnictwo: Niepozorni i niebezpieczniWilki nie mają naturalnych wrogów? To nieprawda. Nadleśnictwo: Niepozorni i niebezpieczni

"Znam wiele osób, które mają w tej chwili po 30 czy 40 lat i mówią, że miały w dzieciństwie aksolotla, który żył w małym akwarium (często niezbyt długo). (…) Kiedyś aksolotle mogły się wydawać po prostu nieładne i niegodne uwagi. Teraz pojawiły się jeszcze w grach komputerowych, gadżetach, memach i zaczęły być popularne" - zauważa Smocza Mama.

Szczepanek podkreśla, że w Polsce zbyt łatwo można kupić to zwierzę. "Porównam do sytuacji w Meksyku. Tam uważa się, że aksolotli nie powinno się hodować w akwariach, chyba że ma się naprawdę duże doświadczenie akwarystyczne. Myślę, że mają rację. To jest bardzo wrażliwe zwierzę, które może zachorować nawet w dobrych warunkach hodowli, a jego leczenie jest ciężkie, długie i kosztowne. Tymczasem aksolotla można kupić w wielu dużych sklepach zoologicznych i za nawet 30 zł. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że sprzęt dla niego kosztuje już znacznie, znacznie więcej, bo np. akwarium z chłodziarką może być warte nawet 2 tys. zł".

Zarzuca też sprzedawcom, że nie przekazują pełnej wiedzy na temat odpowiednich warunków, w jakich powinny żyć te płazy. "Mówią na przykład tyle, że aksolotl musi mieć zimno i nie może mieć grzałki. To jest kompletnie bez sensu, bo latem w standardowym mieszkaniu nie da się bez chłodziarki utrzymać temperatury poniżej 18 st. C" - zauważa Smocza Mama.

Pozostają w stadium larwalnym

Aksolotle są zwierzętami neotenicznymi. To znaczy, że pozostają w stadium larwalnym, choć żyją nawet kilkanaście lat. Na wolności żyje od zaledwie kilkuset do tysiąca dwustu osobników. Z powodu swojego wyglądu nazywane są małymi smokami. Uroku dodają im pierzaste zewnętrzne skrzela. Mają również dwie pary odnóży. Zarówno skrzela, odnóża, jak i część ogona mogą im odrosnąć.

Dawniej były symbolem bezruchu i strachu przed zmianą, wieku młodzieńczego i seksualności. Zostały również uwzględnione w mitologii azteckiej. Bóg Xólotl, nie chcąc zostać złożonym w ofierze bogu Słońca, przeobraził się w aksolotla i ukrywał na dnie jeziora Texcoco.

Źródło: "Gazeta Wyborcza", Noizz, Gospodarka morska

Więcej o: