Sardynia walczy ze złodziejami piasku. Grozi im nawet 13 tys. zł grzywny

Dopiero co zaczął się sezon turystyczny, a Sardynia ma już kłopot. Turyści masowo wywożą z tamtejszych plaż piasek, muszelki i kamienie. Włosi uważają, że to kradzież i nakładają na nich wysokie grzywny.

Lokalne władze na Sardynii walczą z masowym zabieraniem piasku, muszelek i kamieni z tamtejszych plaż. W ostatnich dniach złapano 41 osób, które "na pamiątkę" chciały zabrać ok. 100 kg piasku. Jak donoszą lokalne media, niefrasobliwym turystom grożą grzywny w wysokości nawet trzech tys. euro (ok. 13 tys. zł).

Zobacz wideo Miasto kochanków, jezioro marzeń i... ekstremalna niespodzianka. Skuś się na włoskie wakacje [TRIP WE DWOJE]

Zakaz handlu od 2017 roku

Sardynia to skalista, druga pod względem wielkości wyspa na Morzu Śródziemnym. Jej plaże słyną z białego, śnieżnobiałego, różowego, delikatnego jak pył piasku i niestety wyspiarze od lat narzekają na kradzież ich zasobów naturalnych. Turyści, głównie Europejczycy, "na pamiątkę" zabierają piasek w butelkach, co nie przeszkadza im sprzedawać go potem na aukcjach online. Dlatego od 2017 roku obowiązuje zakaz handel piaskiem, kamykami i muszlami z Sardynii.

– Czasem ludzie są nieświadomi tego, że robią coś złego, niekiedy udają, są też prawdziwi cwaniacy. To w dużej części Włosi. Jest też wielu Niemców, ukrywają torby i butelki wśród zabawek dla dzieci – mówiła w Corriere della Sera jedna ze strażniczek plaż.

Przewodniczka Anna Domaradzka podczas listopadowej katastrofy w WenecjiWiedzą, że to, co mają, jest wyjątkowe. "Po co mamy jechać na stały ląd, skoro cały świat przyjeżdża do nas"

– Kradzież muszli, koralowców, kamieni kopalnych, zwłaszcza latem, to codzienność – dodaje Roberto Chiara, dyrektor Agencji Celnej, która współpracuje ze strażą leśną, jednostkami operacyjnymi karabinierów i policją finansową. – Pod koniec wakacji pokusa zabrania zakazanej pamiątki jest zawsze bardzo silna. 

– To jest poważny problem. Nie można posłać policjanta pod każdy parasol na plaży – mówił włoskiej gazecie Andrea Abis, burmistrz Cabras.

Akcja wyłapywania przemytników trwa

Wojsko i celnicy na Sardynii monitorują lotniska oraz porty, a także przeglądają strony internetowe w poszukiwaniu nielegalnych ofert sprzedaży. Podczas kontroli celnej złapano turystów, którzy w pośpiechu próbowali usunąć z bagażu piasek w butelce.

Mundurowi każdorazowo nakładają na takie osoby kary. W tym roku policja zebrała już około 13 tys. euro z mandatów (ok. 58 tys. zł). Wszystkie odzyskane dobra naturalne zawożone są z powrotem na wybrzeże i zwracane matce naturze.

Stracimy plaże, jeśli dalej będzie dochodzić do kradzieży

– Nasze plaże zostały uformowane przez dziesiątki tysiącleci przez skamieliny, nie mogą się odrodzić. Stracimy je, jeśli dalej będzie dochodzić do kradzieży – ostrzega Andrea Abis.

Wtóruje mu Pierluigi Cocco, mieszkaniec Cagliari, stolicy Sardynii, i naukowiec. Powiedział w BBC, że zabieranie piasku może przyczynić się do zmniejszenia liczby plaż, co stanowiłoby zagrożenie dla środowiska, ponieważ zmiany klimatyczne powodują wzrost poziomu mórz. 

W podobnym tonie wypowiadają się strażnicy leśni, którzy zwracają uwagę, że zabieranie piasku może z czasem zniszczyć plaże Sardynii, które powstawały przez miliony lat.

BBC donosi o francuskiej parze, która wracała z plaży w Chia z 40 kg piasku w 14 plastikowych butelkach w bagażniku. Turyści powiedzieli, że chcieli zabrać piasek do domu na "pamiątkę" i nie zdawali sobie sprawy, że popełnili przestępstwo.

Arkady Piazza Santo StefanoBolonia. Pępek Wenus, dwie wieże i Neptun, który ma swoje tajemnice

Więcej o: