Chrząszczowi przyprawiono gębę. "Kropelka, która NIE może zabić"

Przyznajemy, daliśmy się zwieść. Oleica krówka nie jest pogromcą człowieka, a kropelka kantarydyny, którą w sytuacji stresowej produkuje ten owad, nikogo nie zabije. Dementujemy.

Opublikowaliśmy wczoraj artykuł o ciemnogranatowym chrząszczu, oleicy krówce, powołując się na informacje zamieszczone na stronie Lasów Państwowych. Artykuł opatrzony tytułem "Kropelka, która może zabić" sugerował, że niewielka ilość substancji, którą wydziela ten owad, może uśmiercić człowieka. Gdy tymczasem prawda jest inna. Chrząszcz nikomu krzywdy nie zrobi. Trucizna, którą wydziela w niewielkiej ilości, może jedynie podrażnić skórę człowieka.

Robert Jurszo, przyrodnik i dziennikarz zwrócił uwagę na opublikowanie nieprawdziwych informacji. 

"Nie, oleica krówka nie jest dla ludzi żadnym zagrożeniem. Owszem, w obronie wytwarza płyn zawierający kantarydynę, która w większych stężeniach może być dla ludzi śmiertelna, ale wydzielina pojedynczego owada może co najwyżej działać drażniąco, ale nie śmiertelnie" – napisał na Facebooku.

Dementi opublikowano także na fanpage'u Naszych lasów. Czytamy w poście: "Uwaga, #LasyPaństwowe rozesłały po mediach szkodliwe, klikbajtowe treści na temat tego pięknego owada. Dementujemy - owad nikogo nie zabije, a jego wydzielina może co najwyżej mocno podrażnić skórę. (…) Apelujemy - nie krzywdźcie tego chrząszcza i podajcie dalej ten post!"

"Wstyd. Wyłącznie straszycie"

Na profilach Lasów Państwowych pojawiło się wiele komentarzy oburzonych przyrodników. "Wstyd. Zamiast edukować, rozwijać przyrodniczą ciekawość, opowiadać o interesującym cyklu rozwojowym (znacie?), albo snuć rozważania jak to jest, że taki spokojny i duży owad potrafi spacerować po lesie, nie będąc od razu zjedzonym, wyłącznie straszycie. Zasialiście właśnie zniszczenie, a można było wzbudzić podziw. Brak wyobraźni, wrażliwości i odpowiedzialności w tym poście jest porażający, szkoda, że nie da się go odzobaczyć". 

"Ten post doprowadzi do tego, że każda krówka spotkana w lesie straci życie pod butem spacerowicza" - napisał inny.

"Jest mi strasznie łyso"

Pod postem zaś Naszych Lasów jedna z internautek napisała: "Jest mi strasznie łyso, bo to mi pokazało, jak sama łatwo ulegam nie do końca sprawdzonym informacjom. Uwielbiam zwierzęta i przyrodę wszelaką, jestem leśnym ludkiem, to się udziela naturalnie moim dzieciom. Spotkaliśmy oleicę w lesie rok temu i zachwycaliśmy się nią naprawdę długo. A teraz przeczytałam po łebkach, wrzuciłam link znajomym. Teraz wrzucam poprawkę, że to bzdury. Są plusy. Dzięki temu w mig zrozumiałam abstrakcyjne dla mnie pojęcie "klikbajtowy". I mimo iż czuję się oszukana, plusem jest wzmożona czujność i dokładniejsza weryfikacja treści, które komuś udostępniam".

Spotkałam niedawno na spacerze w lesie, nic mi nie zrobił poszedł dalej - napisała inna czytelniczka.

24 maja na stronie Lasów Państwowych dokonano zmiany, ale w poście z Nadleśnictwa Dojlidy wciąż widnieje szkodliwa informacja o kropelce, która może zabić.

Oleica krówka - uwielbia miejsca słoneczne

Podczas spaceru nie sposób go nie zauważyć. Zdradza go charakterystyczne niebieskoczarne, czarnogranatowe lub czarne ubarwienie o metalicznym połysku. Osiąga też spore rozmiary – nawet do 35 mm. Uwielbia miejsca słoneczne i porośnięte trawą, a dorosłe okazy można w spotkać w okresie od kwietnia do czerwca.

"Dawka śmiertelna dla człowieka wynosi około 0,03 g tej substancji. Chociaż pojedynczy owad nie potrafi wyprodukować aż takiej ilości kantarydyny, to jego 'arsenał' może silnie podrażnić ludzką skórę, szczególnie gdy substancja dostanie się do nosa i oczu" – czytamy w poście. 

Zobacz wideo Przekonaj się, jak piękny potrafi być nasz kraj. Wybraliśmy 5 tras rowerowych w Polsce

Skuteczna trucizna

Dawniej kantarydynę wykorzystywano w medycynie. Służyła do pobudzania zakończeń nerwowych oraz błon śluzowych układu moczowo-płciowego. Była stosowana zarówno jako afrodyzjak, jak i do produkcji trucizny.

Prawdopodobnie substancja znalazła się w składzie trucizny Aqua Tofana, zwanej również Manną św. Mikołaja z Bari stosowaną w XVII wieku we Włoszech. Używała jej trucicielka Teofania di Adamo, najsłynniejsza seryjna włoska zabójczyni. Stracono ją w Palermo w 1633 roku.

Występuje na terenie całej Polski

Oleica krówka występuje na terenie całej Polski, w Europie, Północnej Afryce i części Azji o umiarkowanym klimacie. Samica oleicy składa nawet do 10 tys. jaj. Owady dorosłe mają skrócone pokrywy skrzydłowe i duży, pękaty odwłok. Samice są znacznie większe od samców. U samca czułki są "złamane" – dzięki czemu łatwo odróżnić osobnika płci męskiej od żeńskiej.

 

Więcej o: