Gigantyczny "liść miłorzębu" widziany z Kosmosu. Nowe ustalenia NASA

Kształtem przypomina liść miłorzębu japońskiego, ale to zdjęcie lodowca na Grenlandii wykonane z Kosmosu. Naukowcy z NASA opublikowali na Facebooku nie tylko zdjęcie, lecz także podzielili się najnowszymi odkryciami dotyczącymi topnienia lodowców.

"Lodowiec na Grenlandii zajmuje mniej więcej taką powierzchnię jak Meksyk i jego topnienie przyczynia się do wzrostu poziomu mórz na świecie. Nowe odkrycia z badań wspieranych przez NASA Earth rzucają nowe światło na prędkość jego poruszania się" - czytamy w poście na Facebooku.

Naukowcy z NASA od 2016 roku biorą udział w ekspedycji, podczas której badają złożone procesy zachodzące pod pokrywą lodową Grenlandii. Opublikowali najnowsze badania na ten temat. 

Zobacz wideo Topniejące lodowce Spitsbergenu. "Byłem przerażony tym, co zobaczyłem" [Oko na świat]

"Połykają wodę" i niszczą lodowce od środka

Zespół badawczy rozbił obóz na lodowcu Russell w pobliżu Kangerlussuaq na Grenlandii i zbadał rzekę lodowcową. 

"Na skraju pokrywy lodowej Grenlandii, gdzie lodowce nieustannie topnieją, woda płynie przez skomplikowany system jezior i strumieni, które rozgałęziają się jak ślizgawki jasnej, turkusowej wody. Część tej wody spływa kaskadami prosto do otaczającego oceanu przez kanały i szczeliny. Część z nich tworzy struktury przypominające lej krasowy. Otwory te "połykają wodę" z powierzchni i kierują ją do podłoża skalnego u podstawy lodu" - czytamy na stronie NASA.

Woda docierająca do podstawy bryły lodowej sprawia, że lądolód nie tylko szybciej się rozpuszcza, lecz także zwiększa prędkość, z jaką zbliża się do Oceanu Arktycznego.

To jest właśnie najnowsze odkrycie badaczy. Okazuje się, że lodowiec nie tylko topi się od wzrastającej temperatury, ale proces ten zachodzi niejako od środka. 

"Nawet jeśli leje są małe, to ciśnienie jest w nich bardzo wysokie, co może powodować szybsze topnienie lodu i dodatkowo zwiększać jego prędkość" - tłumaczy dr Laurence C. Smith, profesor nauk o środowisku, Ziemi i planetach w Brown University w Providence w stanie Rhode Island.

To pierwsze obserwacje poczynione bezpośrednio z badań terenowych, które pokazują, że pod pokrywą lodową dzieją się procesy, które negatywnie wpływają na lodowiec. Naukowcy od dawna starają się obserwować ten proces. Mają nadzieję, że uda im się go zwolnić i przejąć nad nim kontrolę.

NISAR - kolejna misja już wkrótce

"Nowe odkrycie jest cenne. Wkrótce rozpocznie się misja satelitarna NISAR, czyli wspólna obserwacja Ziemi przez NASA i Indyjską Organizacją Badań Kosmicznych (ISRO). Jej zadaniem będzie mierzenie zmiany prędkości lodowca w bardzo wysokiej, niespotykanej dotąd rozdzielczości dla całej Grenlandii i Antarktydy" - powiedział Thorsten Markus, kierownik programu Cryospheric Science w NASA. Projekt NISAR ruszy w 2022 roku.

Źródło: NASA