Zamknięto miasto Majów Chichen Itza. Powód? Turyści nie noszą maseczek. "To naprawdę frustrujące"

Chichen Itza zostało zamknięte dla turystów. Podczas świąt wielkanocnych nie będzie można zwiedzić miasta Majów położonego na półwyspie Jukatan. Taką decyzję podjęły władze Meksyku. Powód? Odwiedzający nie noszą maseczek.

Meksyk zmaga się z kolejną falą pandemii. Do tej pory w kraju zachorowało 2,23 mln ludzi (na 126 milionów mieszkańców). Ozdrowieńców zanotowano 1,76 mln, a umarło 202 tys. osób. W ostatnich tygodniach liczba zachorowań i zgonów wzrasta. 28 marca odnotowano 4 992 nowych zakażeń. 

Nieodpowiedzialni turyści

Obawiając się, że podczas świąt ruiny Chichen Itza będą chcieli odwiedzić turyści, władze podjęły decyzję o zamknięciu zabytku w dniach 1-4 kwietnia. Jest coś na rzeczy, ponieważ rozległy kompleks świątynny jest drugim najczęściej odwiedzanym stanowiskiem archeologicznym w Meksyku. Zwykle rocznie przybywa tu ok. 1,8 miliona zwiedzających. Największą popularnością cieszy się Piramida Słońca, jedna z największych i najstarszych piramid w Mezoameryce. Znajduje się przy Alei Zmarłych w starożytnym mieście Teotihuacán w Meksyku. W 2017 roku odwiedziło ją ponad 4 mln turystów.

Jak podaje USA Today, decyzja ta wypływa z nieodpowiedzialnego zachowania turystów, którzy lekceważą zalecenia epidemiczne. Nie noszą maseczek i nie przestrzegają dystansu społecznego.

"To naprawdę frustrujące, że musimy chodzić od osoby do osoby, prosząc o założenie maseczki, kiedy każdy z nas powinien być świadomy zagrożeń, przed którymi stoimy"  – powiedział Lucio Hernandez Gutierrez, szef policji w położonym również na Jukatanie stanie Quintana Roo, w którym znajduje się znany kurort Tulum. Policjant dodał, że wśród nieprzestrzegających obostrzeń jest wielu turystów.

Droga Krzyżowa bez widzów

Pandemia wpłynęła nie tylko na zamknięcie najważniejszego zabytku w kraju. Już drugi rok z rzędu inscenizacja Drogi Krzyżowej odbędzie się bez widzów. Zamiast tego transmitowana będzie w telewizji. Spektakl w ostatnich latach przyciągał ok. 2 milionów widzów, ale władze stwierdziły, że podczas epidemii takie tłumy byłyby zbyt ryzykowne.

Inscenizacja nieprzerwanie odbywała się przez 177 lat - od 1843 roku w Iztapalapa, gdy wioska pokonała epidemię cholery. Zawsze przybywały na nią tłumy. Rok temu po raz pierwszy inscenizacja  odbyła się bez udziału publiczności. W tym roku stanie się tak samo.

Źródło: USA Today