Tajlandia zmienia zasady kwarantanny dla turystów. Za kilka miesięcy może ją znieść całkowicie

Tajlandia zamierza skrócić okres kwarantanny dla przyjezdnych od 1 kwietnia. Podróżni będą musieli poddać się 10-dniowej, a nie 14-dniowej izolacji. Być może już od października kraj całkowicie zrezygnuje z wymogu kwarantanny.

Turyści, którzy przyjeżdżają do Tajlandii, muszą odbyć 14-dniową kwarantannę. Jak jednak informuje Bloomberg, na spotkaniu pod przewodnictwem premiera Prayutha Chan-ochy zostało zatwierdzone jej skrócenie do 10 dni. Debatowano też nad skróceniem okresu izolacji dla osób zaszczepionych do siedmiu dni, jednak na razie decyzja została odroczona. Władze Tajlandii nie wykluczają, że od 1 października całkowicie zniosą obowiązek odbywania kwarantanny przez przyjezdnych.

Zarządcy kraju mają nadzieję, że krótsza kwarantanna zachęci turystów do przyjazdu. Jest to także postrzegane jako krok w kierunku przyszłego stopniowego znoszenia obostrzeń dla podróżnych. Na razie aby wjechać do Tajlandii, wymagane jest posiadanie specjalnego zezwolenia certificate of entry - COE. Ponadto trzeba odbyć wspomnianą 14-dniową kwarantannę w jednym z akredytowanych hoteli (alternative state quarantine - ASQ). ASQ należy zarezerwować na etapie wnioskowania o COE.

Konieczne jest także wykonanie testu PCR i ubezpieczenie, które pokryje koszty ewentualnej hospitalizacji i innych wydatków w przypadku zachorowania na COVID-19. Po otrzymaniu COE należy z kolei ściągnąć aplikację rządową ThailandPlus. Szczegółowe zasady dotyczące aplikowania o pozwolenie na wjazd oraz innych wymagań zostały opisane na stronie Ambasady Tajlandii w Warszawie.

Zobacz wideo Miasto, które było najchętniej odwiedzane w 2018. Co zobaczyć w Bangkoku?

Najgorzej od 2008 roku

Dla Tajlandii odmrażanie turystyki to ważny krok w stronę powrotu do normalności. Jak podaje Bloomberg, w 2019 roku przychody z branży turystycznej wyniosły ponad 60 miliardów dolarów, a kraj odwiedziło około 40 milionów turystów. Pandemia oraz restrykcyjne zasady wjazdu odstraszyły jednak podróżnych - w 2020 przyjechało ich tam zaledwie 6,7 mln. To najniższy wskaźnik od 2008 roku.

Labradory wykrywają wirusa z 95-procentową skutecznościąW Tajlandii psy wykrywają COVID-19. "Potrzebują tylko jednej do dwóch sekund"

Nie wszystkim jednak tak powolne znoszenie obostrzeń odpowiada. Bloomberg cytuje wiceprzewodniczącego Rady Turystyki Tajlandii, który uważa, że kraj nie może dłużej czekać.

Powinniśmy jak najszybciej ponownie otworzyć się dla zaszczepionych osób. Nie możemy dłużej czekać. Minął rok i branża cierpi, a jeśli będziemy musieli czekać do 1 października, będzie za późno

- twierdzi Suthipong Phuenphiphop.

Świat nie wróci do normalności do 2024 roku - tak uważa australijski profesorAustralijski naukowiec: Będziemy zmagać się z pandemią do 2024 roku, chyba że pomyślimy o innych

Udana walka z COVID-19

Tajlandia dobrze poradziła sobie z pandemią. Od początku jej trwania odnotowano 27 594 przypadki zakażeń, zmarło 90 osób. W ciągu ostatnich kilku dni w Tajlandii przybyło też stosunkowo niewiele nowych zachorowań: 19 marca podano informację o 100 zakażonych, 18 o 92, 17 o 248, a 16 marca o 149.

Od 28 lutego w Tajlandii zostało podanych ponad 60 tysięcy dawek szczepionki. W pierwszej kolejności zaszczepieni zostali m.in. pracownicy służby zdrowia, a także mieszkańcy najpopularniejszych miejsc turystycznych, np. wyspy Phuket czy Koh Samui. Tamtejsze lokalne organizacje turystyczne liczą, że uda się je w pełni otworzyć od 1 października.

Więcej o: