Turyści pokochali Zanzibar. Ale MSZ ostrzega: Nieoficjalnie zagrożenie jest poważne

W ostatnich miesiącach Zanzibar stał się jednym z najchętniej wybieranych kierunków przez polskich turystów. Tanzania przy wjeździe nie wymaga testów, nie trzeba też przechodzić kwarantanny. Kraj przyciąga turystów również wspaniałą pogodą i ciepłym oceanem. Ambasada przypomina jednak, że Tanzania nie wykonuje testów, więc rzeczywiste zagrożenie może być poważne.

Zanzibar w ostatnim czasie stał się bardzo popularnym kierunkiem wśród polskich turystów. Na pobyt na wyspie chętnie decydują się również gwiazdy i celebryci, którzy publikują w mediach społecznościowych zdjęcia z egzotycznej podróży. 

Zobacz wideo Rok epidemii w Polsce. Ratownik wspomina najtrudniejsze momenty

Ambasada RP w Dar es Salaam wydała jednak ostrzeżenie. Przypomina wszystkim osobom, które planują wyjazd do Tanzanii (w tym na Zanzibar), że władze tego kraju ostatnie oficjalne dane dotyczące zachorowań na COVID-19 upubliczniły 29 kwietnia 2020 roku. Na stronie worldometers.info widzimy jeszcze dane z 8 maja 2020, z samego Zanzibaru. Widnieje przy nich adnotacja:

Ministerstwo Zdrowia ogłosiło, że rząd zawiesił przekazywanie danych dotyczących COVID-19 ze względu na prace prowadzone obecnie w Narodowych Laboratoriach Zdrowia. Po wdrożeniu ulepszeń wznowione zostanie oficjalne raportowanie. Ostatni oficjalny raport wskazał 480 potwierdzonych przypadków w kraju. Jednak półautonomiczny region Zanzibar ogłosił 29 nowych przypadków i pięć dodatkowych zgonów.

W tym miejscu warto wspomnieć o skandalu, który wybuchł w Tanzanii, gdy okazało się, że próbki pobrane m.in. z owocu papai oraz od kozy i przekazane do badania, dały wynik pozytywny. Laboratorium, które przeprowadzało test, nie wiedziało, skąd pochodzą próbki. Wówczas prezydent Tanzanii podjął decyzję, że kraj wycofuje testy. Szef państwowego laboratorium został zawieszony.

Ucieczkę przed lockdownem skrytykował papież FranciszekPodróżowanie w pandemii. Uciekając przed lockdownem. Czy to jest fair?

Polskie władze zwracają więc w komunikacie uwagę, że bez szerokiego testowania i bieżących informacji o liczbie zakażonych trudno jest ocenić rzeczywistą skalę zagrożenia epidemicznego w Tanzanii.

Wg informacji nieoficjalnych zagrożenie takie zarówno w Tanzanii kontynentalnej, jak i na Zanzibarze, jest poważne

- czytamy. Informacja pojawiła się także na Twitterze ambasady. 

Zanzibar. Co trzeba wiedzieć przed wyjazdem?

Jeżeli jednak ktoś zdecydował się już na podróż, powinien zapoznać się z oficjalnymi zaleceniami. Po przylocie do Tanzanii nie ma kwarantanny, ale na lotnisku jest mierzona temperatura. Zalecane jest zachowywanie odpowiedniej odległości od innych osób, noszenie masek oraz odkażanie dłoni.

Tanzania nie wymaga od podróżnych testów na obecność koronawirusa, należy jednak pamiętać, że od 5 sierpnia 2020 wszystkich podróżujących do Tanzanii, w tym powracających do niej stałych mieszkańców/rezydentów, obowiązuje posiadanie przy wjeździe do Tanzanii zaświadczenia o negatywnym wyniku testu na obecność COVID-19, jeżeli kraj wylotu lub linia lotnicza wymaga takiego zaświadczenia jako warunku podróży. Ponadto osoby przylatujące do Tanzanii, które wykazują objawy zakażenia, będą dodatkowo sprawdzane i mogą zostać poddane badaniu na obecność SARS-CoV-2 metodą RT-PCR.

Tanzania koronawirusTanzania: Na Zanzibarze tysiące turystów, choć w kraju zanotowano zgony

"Z kolei osoby, które muszą wykonać testy na obecność COVID-19 w związku z planowaną podróżą z Tanzanii do innych krajów, zobowiązane są do uprzedniej rejestracji na stronie internetowej tutejszego Ministerstwa Zdrowia: https//pimacovid.moh.go.tz/#booking.Wymóg dotyczy obecnie Tanzanii kontynentalnej, na Zanzibarze nie jest natomiast wymagane wcześniejsze umawianie wizyty za pośrednictwem ww. strony internetowej" - przypomina MSZ. Testy kosztują 100 dolarów lub 230 000 szylingów tanzańskich. Miejsca, w których można je wykonać, są podane na stronie polskiego ministerstwa.

Ambasada podkreśla, że w obszarach miejskich i zatłoczonych ryzyko zakażenia się jest większe. Zaś lokalny system ochrony zdrowia może dawać ograniczone możliwości odpowiedniej opieki nad pacjentami, którzy wykazaliby poważniejsze symptomy COVID-19. Dlatego zaleca, aby w miejscach publicznych zasłaniać usta i nos, utrzymywać dystans społeczny, regularnie myć lub odkażać ręce oraz unikać transportu publicznego. 

Przed wylotem, a także w trakcie podróży, warto śledzić bieżące doniesienia na temat wymogów dotyczących testowania ze strony przewoźnika oraz krajów docelowych i tranzytowych. Ponadto należy pamiętać, że osoby, które wracają do Polski z zagranicy transportem zbiorowym, muszą odbyć kwarantannę. Zwolnieni z kwarantanny są m.in. ci, którzy pokażą na granicy negatywny wynik testu zrobiony w ciąg 48 godzin przed powrotem lub zaszczepieni dwiema dawkami szczepionki. Szczegóły znajdują się na stronie Straży Granicznej oraz Głównego Inspektoratu Sanitarnego.