Podano przyczynę śmierci Aleksandra Doby. Klub organizujący wyprawę wydał oświadczenie

Aleksander Doba zmarł 22 lutego. Polski podróżnik i kajakarz wspinał się na Kilimandżaro. Po zdobyciu szczytu poprosił o chwilę odpoczynku przed zrobieniem zdjęcia, a następnie stracił przytomność. Mimo natychmiastowej reanimacji nie udało się go uratować. Teraz Klub Podróżników Soliści, który był organizatorem wyprawy, wydał w związku z tym oświadczenie oraz poinformował o przyczynie śmierci.

"Pragniemy poinformować, że według aktu zgonu wydanego przez Zjednoczoną Republikę Tanzanii, śmierć Aleksandra nastąpiła z przyczyn naturalnych. W tym momencie absolutnym priorytetem jest dla nas kontakt z rodziną Aleksandra Doby oraz dopełnienie wszelkich formalności. Apelując o poszanowanie prawa rodziny i przyjaciół Aleksandra Doby do żałoby, musimy jednocześnie odnieść się do publikacji medialnych, opartych na nieprawdziwych informacjach" - czytamy w oświadczeniu Klubu Podróżników Soliści, które cytuje m.in. Sport.pl.

Zobacz wideo Aleksander Doba: Czuję się młody! Chcę po raz trzeci przepłynąć Atlantyk [WYSPORTOWANI] [wideo ze stycznia 2016]

W dalszej części oświadczenia klub, który organizował wyprawę, pisze:

"Aleksander Doba był przede wszystkim naszym wieloletnim przyjacielem, którego nagła śmierć jest dla nas ogromnym wstrząsem. Był również naszym ambasadorem i od 2020 honorowym członkiem, a także współorganizował z nami spływy kajakowe. Angażował się w wiele naszych projektów – wspólnie gościliśmy na targach podróżniczych, organizowaliśmy liczne prelekcje czy festiwale podróżników. Gościł na naszych zjazdach firmowych, wigilijnych, spotykaliśmy się w naszych domach. Był jednym z nas – co jest dla nas powodem do dumy i największym przywilejem jaki mógł nas spotkać".

(...)

"Za realizację części turystycznej wyprawy, której uczestnikiem był Aleksander Doba, odpowiadają polscy liderzy. Natomiast od momentu przekroczenia bram parku narodowego, wyprawę prowadzi licencjonowana agencja lokalna: przewodnicy i inni reprezentanci agencji. Chcielibyśmy zaznaczyć, że lokalna agencja, z której usług korzystamy, posiada niezbędne zezwolenia i duże doświadczenie w prowadzeniu trekingów na Kilimanjaro. Grupa, której członkiem był Aleksander Doba, wyruszyła zdobywać szczyt w asyście 104 osób, w tym 16 przewodników, 84 tragarzy oraz 4 kucharzy – zgodnie z wymaganiami parku narodowego, na terenie którego znajduje się Kilimandżaro. Lokalna agencja dysponowała zestawami pierwszej pomocy, butlami tlenowymi, rozbudowaną apteczką z lekami na chorobę wysokościową i wszystkimi niezbędnymi przy takich wyprawach środkami. Zabezpieczenia były dostępne podczas całej wyprawy, w tym podczas ataku szczytowego".

Aleksander Doba nie żyjeAleksander Doba: Spełniłem marzenie. Pogłaskałem rekina

"Chcielibyśmy podkreślić, że podczas całej wyprawy, w tym wejścia na szczyt, Aleksander Doba nie zgłaszał i nie wykazywał żadnych objawów, które mogłyby wskazywać na problemy zdrowotne. Aleksander był bacznie obserwowany przez przewodników oraz przechodził rutynowe kontrole, podczas których mierzone miał tętno, natlenienie krwi, a także był pytany o samopoczucie".

"Odnosząc się do publikacji medialnych poruszających zasady wchodzenia i schodzenia ze szczytu, należy zaznaczyć, że grupa dojechała do parku narodowego 18 lutego 2021, a atak szczytowy nastąpił 5 dnia. Trasa Machame rekomendowana jest przez lokalnych przewodników, pod kątem sprawniejszej aklimatyzacji uczestników wyprawy. Dodatkowo, w celu lepszej aklimatyzacji podczas trekingu oraz dostosowania tempa do możliwości uczestników, wyprawa zwykle naturalnie dzieli się na mniejsze podgrupy prowadzone przez przewodników. Przewodnicy komunikują się ze sobą w celu weryfikacji liczby uczestników, zawsze otwierając i zamykając grupę, jednocześnie dbając o ich bezpieczeństwo i dobre samopoczucie. W trakcie ataku szczytowego Aleksander był pod opieką dwóch, bardzo doświadczonych przewodników, którzy mają na koncie ponad 400 wejść na szczyt. Z kolei długość trekkingu oferowanego przez Klub i realizowanego przez lokalną agencję, odpowiada innym ofertom dostępnym również na polskim rynku turystycznym".

Całość oświadczenia można przeczytać na stronie Klubu Podróżników Soliści.

Aleksander Doba nie żyjeAleksander Doba zmarł po zdobyciu Kilimandżaro. Organizator wyprawy mówi o okolicznościach

Aleksander Doba - kim był?

Aleksander Doba był polskim podróżnikiem i kajakarzem. W 2015 roku zdobył tytuł "Podróżnika roku" w głosowaniu na stronie National Geographic. Jest pierwszym człowiekiem w historii, który samotnie przepłynął kajakiem Ocean Atlantycki z kontynentu na kontynent (z Afryki do Ameryki Południowej), używając tylko siły własnych mięśni.

Aleksander Doba"Byłem na kajaku z człowiekiem, którego lubię. Czasem, jak spojrzałem w lusterko, to myślałem: ale sympatyczna gęba!"

Do jego wielkich osiągnięć należy zaliczyć też opłynięcie kajakiem Morza Bałtyckiego oraz Bajkału. Zdobywał medale w Otwartych Akademickich Mistrzostw Polski w kajakarstwie górskim. Był także laureatem wielu nagród, m.in. "Kolosa" za rok 2014 w kategorii nagroda specjalna za samotne przepłynięcie kajakiem Atlantyku z Lizbony na Florydę czy "Super Kolosa 2011" za za całokształt osiągnięć kajakarskich i konsekwentne dążenie do realizacji coraz bardziej ambitnych celów eksploracyjnych.

W 2018 trafił na okładkę gazety "The New York Times".

Więcej o: