Pokoje-widmo w Karkonoszach. "Po przyjeździe okazało się, że nie istnieją"

Miał być atrakcyjny nocleg w Karkonoszach i chwila wytchnienia od pandemii, a na miejscu czekał na nich hotel-widmo, wizyta na policji, zszargane nerwy i dodatkowe koszty. Oszuści grasują, zawsze wykorzystywali naiwność ludzi, ale teraz w trudnych czasach fałszywe oferty wysypały się z naddatkiem. Ostrzega przed nimi jeleniogórska policja.

Do jeleniogórskiej policji zgłosiło się kilku poszkodowanych turystów, którzy w dwóch górskich miejscowościach w Karkonoszach - w Karpaczu i w Szklarskiej Porębie - zarezerwowali noclegi za pośrednictwem portali internetowych. Po przyjeździe na miejsce okazało się, że pod wskazanym adresem nikt nie prowadzi usług hotelarskich.

"Policjanci z Karpacza i Szklarskiej Poręby prowadzą obecnie postępowania dotyczące oszustw przy sprzedaży noclegów w tych miejscowościach. Pokrzywdzeni za pośrednictwem portalu internetowego znaleźli oferty noclegowe, a następnie wpłacili zaliczkę lub całą kwotę. Po przybyciu na miejsce okazało się, że stali się oni ofiarami oszustwa, gdyż pomieszczenia, które zarezerwowali nie istniały" - informuje mł. asp. Aleksandra Pieprzycka.

Jak nie dać się oszukać?

Policjanci zwracają uwagę, aby przed dokonaniem rezerwacji wnikliwie i dokładnie sprawdzać oferty noclegowe. Piękne zdjęcia, znakomita lokalizacja i bardzo atrakcyjna cena – powinny wzbudzić nasze podejrzenia. Ponadto, oszuści, którzy oferują nieistniejące miejsca noclegowe, żądają wpłaty zaliczki lub całości kwoty. Niestety. Po przyjeździe na miejsce okazuje się, że pod wskazanym adresem nikt nie prowadzi usług hotelarskich.

Mundurowi zalecają, żeby nie zostawiać rezerwacji noclegu na ostatnią chwilę i z dystansem odnosić się do ofert opatrzonych hasłem superokazji cenowej. Zanim zdecydujemy się na rezerwację, dokonajmy porównania ceny wynajmu z tymi w podobnym standardzie i lokalizacji. Gdy któraś oferta nas zainteresuje, postarajmy się zebrać, jak najwięcej informacji na temat obiektu, w którym chcemy się zatrzymać. Najlepiej też z dystansem podchodźmy do opinii zadowolonych klientów dostępnych na stronie internetowej obiektu, ponieważ mogą być nieprawdziwe.

Czerwona lampka powinna nam się również zapalić w sytuacji, gdy oferta noclegowa jest szczątkowa, a informacje niepełne. Z pewnością należy sprawdzić, czy podany adres faktycznie istnieje. Obiekty działające legalnie powinny być zarejestrowane w Urzędzie Miasta lub Gminy czy w bazie danych Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej.

Zachowajmy dokumentację

Policja zaleca także, aby zaliczkę wpłacać na konto bankowe. Każda inna proponowana forma wpłaty pieniędzy powinna wzbudzić nasze podejrzenia. Poprośmy o wystawienie faktury, rachunku lub paragonu za wpłaconą zaliczkę i zachowajmy całą dokumentację związaną z transakcją, jak również całą korespondencję dotyczącą rezerwacji.

Źródło: Dolnośląska policja