Tłumy turystów w weekend w hotelach. "Walentynki były rekordowe". Ale na tym nie koniec

Hotele zostały otwarte dla turystów 12 lutego. Polacy tłumnie ruszyli więc świętować walentynki i cieszyć się otwartymi stokami. Z analiz serwisu Noclegi.pl wynika, że zanotowano aż o połowę więcej rezerwacji na walentynkowy weekend niż w zeszłym roku, czyli jeszcze przed wybuchem pandemii.

Mimo że hotele zostały otwarte w ścisłym reżimie sanitarnym, który zakłada m.in., że gościom udostępnia się nie więcej niż 50 proc. pokoi znajdujących się w danym obiekcie, zainteresowanie pobytami było ogromne. Serwis Noclegi.pl nie kryje, że walentynki w tym roku były rekordowe pod względem rezerwacji.

Pomimo ograniczeń w liczbie dostępnych miejsc i wyższych cen, zanotowano aż o połowę więcej rezerwacji na walentynkowy weekend niż w zeszłym roku

- czytamy w raporcie. Na tym jednak nie koniec, bo wciąż rośnie zainteresowanie innymi popularnymi terminami, czyli majówką i wakacjami.

Zobacz wideo Jak będzie wyglądał sezon ślubny i wakacyjny?

Góry absolutnym hitem

Noclegi.pl podają, że w walentynkowym terminie większość górskich obiektów miała pełne dopuszczalne obłożenie. "Weekend był rekordowy, bo zarezerwowano aż o 48 proc. więcej noclegów niż w tym samym okresie 2020 roku, jeszcze przed wybuchem pandemii. Ponadto rezerwacje przedłużane są na cały tydzień" - mówi Natalia Jaworska, ekspert Noclegi.pl

Ekspertka podkreśla, że choć to wciąż za mało, aby odrobić straty spowodowane zamknięciem branży, można spojrzeć w przyszłość z większym optymizmem. O ile oczywiście nie zostaną wprowadzone kolejne obostrzenia.

Z analiz wynika, że najchętniej Polacy w weekend wyjeżdżali w góry. Wisła przyjęła na walentynki o 89 proc. więcej turystów niż w 2020 roku, Krynica-Zdrój – 80 proc., a Karpacz 47 proc. Wiele osób decydowało się też na pobyt w Murzasichle, na co wpływ miało otwarcie stoków narciarskich

Miejscowość znalazła się w gronie pięciu najchętniej wybieranych w naszym portalu, pomimo tego, że właśnie tam zanotowaliśmy najwyższą średnią cenę za nocleg - aż 110 złotych za osobę. Wzrosło także zainteresowanie Krynicą-Zdrój, gdzie w porównaniu z 2020 rokiem podniesiono ceny z 46 złotych do 88 złotych

- wylicza ekspertka. Średnia cena za wyjazd w czasie walentynek była wyższa o 20 proc. w porównaniu z 2020 r.

Większym zainteresowaniem niż przed rokiem cieszyło się morze. Najchętniej wybierane były Gdańsk i Kołobrzeg.

Mężczyźni pchający samochód volkswagen garbus w czasie Biała apokalipsa. Czołgi i żołnierze na ulicach

W końcu można było wykorzystać bon turystyczny

Walentynki nie zawsze oznaczały romantyczny wyjazd we dwoje. Wielu Polaków zdecydowało się na rodzinny wypad, na co wskazuje znaczny wzrost rezerwacji z wykorzystaniem bonu turystycznego. "W lutym, w porównaniu do ostatniego tygodnia stycznia w platformie zarezerwowano o 80 proc. więcej wyjazdów z wykorzystaniem bonu turystycznego" - czytamy w analizie Noclegi.pl.

Natalia Jaworska dodaje, że Polacy zamierzają sięgnąć po bon turystyczny przy kolejnych okazjach - rezerwując noclegi na następne weekendy, majówkę czy wakacje. Liczba rezerwacji z użyciem bonu rośnie bowiem każdego dnia. 

Bon turystyczny. Prezydent podpisał nowelizacjęBon turystyczny z ważnymi zmianami. Prezydent podpisał ustawę

Oblężone stoki i miasta

O otwarciu hoteli i stoków w Polsce oraz związanym z tym ogromnym zainteresowaniem wyjazdami pisały nawet zagraniczne media. O turystach, którzy w weekend tłumnie zjechali do Zakopanego, pisze Reuters i dodaje, że branża przyjęła decyzję o otwarciu z zadowoleniem.

Agencja zwraca jednak uwagę, że wielu turystów nie zasłaniało ust i nosa. Serwis przypomina, że Polacy świętowali na ulicach sobotni sukces Andrzeja Stękały, który zajął drugie miejsce w zawodach Pucharu Świata, które odbywały się właśnie w Zakopanem. Reuters pisze o "tańcach, piciu i bójkach" i przywołuje słowa rzecznika zakopiańskiej policji Romana Wieczorka.

Bójki, awantury, kłótnie, uszkodzenia sklepów, płonący samochód. Pamiętam takie sytuacje, ale nie pamiętam, żeby były aż tak agresywne.

Reuters przypomina również, że polskie władze przestrzegały, że ograniczenia zostaną przywrócone, jeżeli w wyniku lekceważenia zasad dystansu społecznego wzrośnie liczba zachorowań na COVID-19.

Więcej o: