Brytyjczycy nie wiedzą, czy będą mogli wyjechać na wakacje. Ale minister zdrowia ma już plany

Mieszkańcy Wielkiej Brytanii powinni na razie wstrzymać się z planowaniem wakacji. Minister zdrowia powiedział, że władze robią wszystko, co mogą, aby umożliwić Brytyjczykom wyjazd. Jednocześnie przyznał, że on pobyt w Kornwalii już zarezerwował, ale zaznacza, że "miesiące temu".

Sytuacja epidemiczna w Wielkiej Brytanii wciąż jest trudna. Niedawno pisaliśmy o tym, że władze zdecydowały o zaostrzeniu zasad wjazdu do kraju. Od 15 lutego podróżni będą musieli wykonać aż trzy testy na obecność koronawirusa, nadal obowiązkowa jest również 10-dniowa kwarantanna. 

Nie wiadomo też, co z wakacjami. Premier Boris Johnson twierdzi, że na razie jest za wcześnie na to, aby jasno powiedzieć, czy Brytyjczycy będą mogli w tym roku wyjechać na urlop. Zarówno w kraju, jak i za granicą. Dodał, że rozumie, dlaczego ludzie chcą robić plany wakacyjne teraz, ale powinni uzbroić się w cierpliwość.

Zobacz wideo Jak będzie wyglądał sezon ślubny i wakacyjny w Polsce?

Ostrożnie o wakacjach Brytyjczyków wypowiada się też minister zdrowia Matt Hancock. Zapewnia, że rząd robi wszystko, co w jego mocy, aby wyjazd na wakacje był możliwy. W rozmowie ze Sky News przyznał jednak, że sam zarezerwował już letni pobyt - w Kornwalii (hrabstwo w południowo-zachodniej Anglii). Zaznacza jednak, że zrobił to "miesiące temu" i że nie wie, czy będzie mógł wyjechać.

Wkrótce premier Wielkiej Brytanii ma ogłosić, jak będzie przebiegało luzowanie obostrzeń od 22 lutego. Hancock apeluje jednak o cierpliwość. Dodaje, że szczepienia przebiegają sprawnie, co daje nadzieję, że Wielka Brytania będzie mogła wrócić do normalności.

Sprzeczne sygnały

Brytyjskie media podkreślają jednak, że politycy wysyłają sprzeczne komunikaty, przez co wprowadzają chaos i jeszcze większą niepewność. Niedawno sam Matt Hancock miał powiedzieć, że przewiduje "wspaniałe lato". 

Z kolei minister transportu Grant Shapps wezwał mieszkańców Wielkiej Brytanii, aby na razie wstrzymali się z rezerwowaniem wakacji - zarówno krajowych, jak i zagranicznych. Ostrożnie o sezonie letnim wypowiadał się również Boris Johnson.

Sky News cytuje też doktora Simona Clarke'a, profesora mikrobiologii z Uniwersytetu w Reading. Naukowiec twierdzi, że rezerwowanie teraz wakacji jest "piekielnie ryzykowne". Zauważa, że nie wiadomo, jak sytuacja będzie wyglądała nie tylko w Wielkiej Brytanii, lecz także w innych krajach. Jednak Noel Josephides z Sunvil (brytyjski organizator turystyki) ostrzega, że jeśli władze będą czekać, aż wszyscy w Wielkiej Brytanii zostaną zaszczepieni przeciwko COVID-19, zanim zezwolą na wakacje, to "do tego czasu branża turystyczna przestanie istnieć".