Leśnicy musieli usunąć obumarłe drzewa z Krzywego Lasu. "Tendencja do zamierania"

Sława Krzywego Lasu koło Gryfina dotarła za granicę. Pisały o nim angielskie i amerykańskie media. Jeden z serwisów wymienił polski zakątek wśród dziewięciu magicznych lasów, które trzeba odwiedzić. Gdy tymczasem leśnicy informują o konieczności wycięcia dwóch obumarłych drzew.

Na Pomorzu Zachodnim w Nowym Czarnowie koło Gryfina znajduje się jedno z tajemniczych miejsc w Polsce - Krzywy Las. A w nim zobaczymy ok. stu zdeformowanych sosen, które wyginają się pod kątem ok. 90 stopni od ok. 20 cm nad ziemią. Krzywizna u niektórych dochodzi do wysokości trzech metrów. Zachwyciły się nim zagraniczne media. W 2019 roku pomnik przyrody został wymieniony przez "Daily Mail" jako jeden z dziewięciu magicznych lasów, które warto odwiedzić. Dziennikarze gazety "The New York Times" również nie pozostali obojętni na magię tego miejsca.

Krzywy LasKrzywy Las TeleMakro Fotografie / shutterstock

Obumarłe do wycięcia 

Drzewa w Krzywym Lesie są już mocno leciwe. Z dokumentacji Nadleśnictwa Gryfino wynika, że mają one ok. 88-90 lat. Dziś skupisko osobliwie zdeformowanych sosen zajmuje powierzchnię ok. 0,33 ha. Właściwie to niewielki obszar, na którym można podziwiać ten niezwykły zakątek. Niestety z roku na rok ubywa drzew. Teraz las straci dwa kolejne okazy. Leśnicy poinformowali o konieczności wycięcia dwóch obumarłych sosen.

Jak podaje Nadleśnictwo Gryfino, łamiące się konary obumierających sosen mogą być niebezpieczne dla poruszających się po lesie osób. Leśnicy tłumaczą, że starzenie się drzew to naturalny proces, którego nie da się powstrzymać.

"Z uwagi na wiek oraz genezę powstania drzewa tworzące pomnik przyrody wykazują i będą wykazywać tendencję do zamierania. To naturalny proces" - czytamy na stronie Nadleśnictwa Gryfino.

Jest plan ratunkowy

Pierwsze sygnały obumierania drzew w Krzywym Lesie pojawiły się już kilka lat temu. Leśnicy jednak nie próżnują i podejmują działania, aby uratować to miejsce. W ramach projektu rewitalizacji, w pobliżu lasu powstaną dwie 10-arowe powierzchnie zastępcze dla starzejącego się drzewostanu. Specjaliści będą próbować odtworzyć krzywiznę drzew, naśladując sposoby, jakie wykorzystali protoplaści tworzący niegdyś ten niezwykły dziś pomnik przyrody.

Leśnicy planują również wysianie nasion pozyskanych z drzew Krzywego Lasu i prowadzenie obserwacji, czy deformacja zostanie powtórzona w nowym pokoleniu.

Hipotezy i domysły

Gdy wchodzi się do takiego lasu, można odnieść wrażenie, że to jakaś magia. A może sceneria filmu fantasy czy grozy? Jak to się stało, że drzewa przybrały tak nienaturalny kształt? W czym tkwi sekret? Odpowiedź na to pytanie nie jest jednoznaczna. Pomimo wielu prób ustalenia historii jego powstania dziś nadal pozostają wyłącznie hipotezy i domysły.

Najpewniej stoi za tym człowiek, a nie jakieś moce nadprzyrodzone. Być może ludzie pomyśleli o użytkowym wykorzystaniu drzew. Dzięki fantazyjnemu wyprofilowaniu mogli otrzymywać elementy mebli. Niektórzy mówią, że takich elementów używano do produkcji sań rogatych, bo mała wytwórnia takich pojazdów zlokalizowana była w tutejszych okolicach.

Według innej hipotezy powodem niespotykanego wykrzywienia pni było ścięcie drzewek, gdy te miały od sześciu do dziesięciu lat. Były one wycinane na bożonarodzeniowe drzewka. Zostawiano ostatnią dolną gałąź, która rosła dalej, dążąc do pionu i z czasem przybrała charakterystyczny wykrzywiony kształt.

Eugeniusz Ćwikliński w opracowaniu "Krzywy Las pod Szczecinem" wyjaśniał, że "młode drzewka były nacinane od strony południowej do połowy pnia i więcej i przyginane do ziemi zawsze wierzchołkiem skierowanym na północ. Przy dalszym wzroście drzewek wierzchołki wyginały się ku górze i powstawały obecnie obserwowane krzywizny". Nie tłumaczył, w jakim celu sosny były deformowane.

Źródło: Nadleśnictwo Gryfino