Nowa dyscyplina sportowa? Saneczkarstwo w stylu polskim. Minister zdrowia ostrzega

Od 4 stycznia trwają ferie zimowe. Uczniowie stęsknieni za aktywnością fizyczną ruszyli na stoki narciarskie wyposażeni w sanki (wszak jazda na nartach jest zabroniona). Niektórzy pytają, ile można siedzieć w domu, a na lekcjach WF-u oglądać filmiki na YouTubie? Tylko co prawo na to, skoro już na dobre obowiązuje "kwarantanna narodowa"? Czy rząd przyklaśnie tej nowej dyscyplinie sportowej? Na razie na to się nie zanosi.

Od 28 grudnia obowiązuje "narodowa kwarantanna". Stoki narciarskie zostały zamknięte dla amatorów, a wyciągi mogą działać jedynie w celach transportowych. Ośrodki noclegowe również zostały zamknięte dla "zwykłych" turystów. Początkowo obostrzenia miały obowiązywać do 17 stycznia, rząd jednak przedłużył je do końca miesiąca.

A tymczasem do 17 stycznia trwają ferie zimowe. W całej Polsce dzieci, młodzież i dorośli zastanawiają się, jak spędzić ten czas, gdy wszystko niemal jest zamknięte na cztery spusty. Ale choć energia nas rozpiera i śnieg wreszcie naturalny, a nie sztuczny, leży na stokach i można po wielu latach ulepić bałwanka, zachowajmy ostrożność, bo koronawirus nie ma ferii, urlopu czy świąt.

W internecie znajdziemy sporo obrazków z weekendowych saneczkowych slalomów, a to spod Krakowa, a to z Podhala, a tu miga ogłoszenie, że Sport Dolina w Bytomiu zaprasza na korzystanie z górki od godziny 10:00 do 20:00 za opłatą 25 zł (opłata jest na cały dzień).

Narty, sanki - zakazane

Czy więc można wybrać się na sanki? Czy jest to zakazane? Minister zdrowia Adam Niedzielski w radiu RMF FM udzielił na ten temat kategorycznej odpowiedzi: "Stoki narciarskie są zamknięte i nie można z nich korzystać bez względu na to, czy chodzi o narty, czy sanki" - podkreślił Niedzielski.

Dostosujmy się więc do zasad i zrezygnujmy ze zjeżdżania na sankach na stokach narciarskich. I choć zew wolności wzywa i mamy już dość tego COVIDa, to przecież można legalnie, trzeba tylko nieco zejść z ambicji, pójść na najbliższe wzniesienie i nie zastanawiać się: "dostanę mandat, czy mi się upiecze?". Ale to pewnie ta dodatkowa adrenalina pcha niektórych z nas na szczyty, by rozpocząć nową dyscyplinę sportową "saneczkarstwo w stylu polskim" i zapisać się w annałach historii.

Bo przecież można legalnie, bez dodatkowego stresu. Jak powiedział Onetowi aspirant sztabowy Roman Wieczorek, rzecznik prasowy zakopiańskiej policji, jeśli dzieci i młodzież jeżdżą na sankach na pagórkach czy innych niewielkich wzniesieniach, to policja nie widzi przeciwwskazań dla takiej rozrywki. - Jeśli pamiętamy o maseczkach, dystansie i niegromadzeniu się, nie ma problemu – dodał Roman Wieczorek.

Najstarsi górale takiego widoku jeszcze nie widzieli

Wielu z nas nie lubi jednak zakazów i - jak mówią - ograniczania wolności. Pisaliśmy już o pomyśle jednego z hotelarzy w Zakopanem, który wynajmuje miejsce parkingowe i oferuje pokój gratis w swoim pensjonacie. Inni przybyli do stolicy gór kamperami. W przeddzień Nowego Roku na parkingach w miejscowościach na Podhalu można było zobaczyć kamper na kamperze. Najstarsi górale mówili, że takiego widoku jeszcze nie widzieli.

***

Zgodnie z rozporządzeniem rządu w sprawie ustanowienia ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, do 17 stycznia hotele, baseny, siłownie i dyskoteki są nieczynne, a w restauracjach jedzenie wydawane jest tylko na wynos. Ograniczona została także działalność galerii handlowych. Ze stoków narciarskich mogą korzystać tylko zawodnicy. Wiadomo już, że obostrzenia zostaną przedłużone do 31 stycznia. Niedługo powinno zostać opublikowane nowe rozporządzenie.

Ferie zimowe w roku szkolnym 2020/2021 odbywają się dla wszystkich uczniów w tym samym terminie, czyli 4-17 stycznia 2021 r. Dopuszczone są tylko dwie formy zorganizowanego wypoczynku, wyłącznie w formie półkolonii dla uczniów klas I-IV szkoły podstawowej oraz w formie obozów szkoleniowych dla uczniów szkół mistrzostwa sportowego i oddziałów mistrzostwa sportowego w szkołach ogólnodostępnych.