Ryś pojawił się w gdańskich lasach. Leśnicy zaskoczeni. "Zauważyliśmy ruszające się pędzelki"

Leśnicy z Nadleśnictwa Wejherowo pochwalili się niecodziennym spotkaniem. W tamtejszych lasach natknęli się na rysia - w Polsce żyje zaledwie ok. 200 osobników tego drapieżnika. "Nagle zza pagórka zauważyliśmy ruszające się pędzelki. Okazało się, że nakryliśmy rysia we własnej osobie i to podczas porannej toalety. Sam nie wierzyłem w to, co zobaczyliśmy" - opowiada jeden z leśniczych.

Pamiętacie Zygmusia? Pisaliśmy o nim w połowie listopada, gdy pojawił się w toruńskich lasach w Nadleśnictwie Gołąbki. Udało się go zidentyfikować dzięki obroży telemetrycznej. Okazało się, że to dwuipółroczny ryś, który objęty jest programem reintrodukcji [ponowne wprowadzenie na stare miejsca bytowania rodzimych gatunków zwierząt i roślin kiedyś tam żyjących - przyp. red.] prowadzonym przez Zachodniopomorskie Towarzystwo Przyrodnicze. Leśnicy napisali wówczas, że Zygmuś "nie budził obaw, raczej podziw".

Ryś euroazjatycki (zdjęcie ilustracyjne)Poznajcie Zygmusia! Ryś po raz pierwszy widziany w toruńskich lasach

Czyżby teraz pojawił się kumpel Zygmusia? O wyjątkowym spotkaniu z rysiem napisały na swoim fanpage'u Lasy Państwowe. "Nadleśnictwo Wejherowo też ma rysia - donoszą tamtejsi leśnicy. W lasach gdańskiego nadleśnictwa zauważono tropy tego pięknego drapieżnika" - czytamy w porannym poście. Na jego trop natknęli się leśniczy Patryk Wenta oraz podleśniczy Marcin Dudkiewicz z leśnictwa Lisewo. 

Do leśniczych już od pewnego czasu dochodziły sygnały o obecności rysia w tych okolicach. 

Po wczorajszych opadach śniegu postanowiłem wraz z podleśniczym poszukać jego tropów w naszym lesie. Nagle zza pagórka zauważyliśmy ruszające się pędzelki. Gdy podeszliśmy bliżej, okazało się, że nakryliśmy rysia we własnej osobie i to podczas porannej toalety. Sam nie wierzyłem w to, co zobaczyliśmy

- opowiada Wenta. Spotkanie z rysiem udało się sfotografować. Leśnicy przypuszczają, że zwierzę jest jednym z rysi wypuszczonych z Dzikiej Zagrody w Jabłonowie. Jak piszą Lasy Państwowe, prawdopodobnie jest to ten sam osobnik, który pojawił się wcześniej na terenie Nadleśnictwa Strzebielino i Nadleśnictwa Choczewo. Nadleśnictwo Strzebielino udostępniło wpis Lasów Państwowych i skomentowało wędrówkę rysia.

"Nasz" Ryszard zwiedza kolejne nadleśnictwo

- czytamy w poście. 

W naszym kraju żyje około 200 rysi. Od 1955 roku podlegają ochronie. Lasy Państwowe informują, że od lat trwają działania, aby zwiększyć ich populację. "Jednym z takich projektów jest realizowany przez Zachodniopomorskie Towarzystwo Przyrodnicze wspólnie z Instytutem Biologii Ssaków Polskiej Akademii Nauk w Białowieży oraz Ośrodkiem Kultury w Mirosławcu projekt Powrót rysia do północno-zachodniej Polski" - czytamy. Z wpisu dowiadujemy się też, że zwierzęta mogą przejść nawet 50 km w ciągu dnia, choć szybko się męczą i najwięcej czasu spędzają, śpiąc.

Zobacz wideo Pleń. Rzadkie zjawisko w podkarpackim lesie
Więcej o: