Oszuści w Tatrach kuszą fałszywymi kwaterami. Oferują turystom willę, która znajduje się w Alpach Francuskich

To samo zdjęcie, dwa różne miejsca, a w rzeczywistości kompletnie inny kraj. W jednym z serwisów rezerwacyjnych pojawiły się oferty kwater do wynajęcia w Kościelisku oraz w Zakopanem. Wszystko wskazuje jednak na to, że są fałszywe, bo willa, którą je zilustrowano, nawet nie znajduje się w Polsce.

Sprawę podejrzanych ofert opisała jako pierwsza "Gazeta Krakowska". Jeden z czytelników serwisu zauważył, że na Booking.com pojawiła się oferta kwatery o nazwie Willa Aristega w Kościelisku. Czytelnik pisze, że obiekt został dodany we wrześniu i znajduje się na Chotarz-Bór w budynku, który jeszcze nawet nie został wykończony.

Tylko jedno zdjęcie, kontaktów brak. Można go wynająć za gruby hajs na sylwestra. To chyba fałszywa kwatera

- zauważa.

W momencie pisania tego tekstu, gdy chcieliśmy sprawdzić ofertę na Bookingu, nie była już dostępna. Jednak po wpisaniu nazwy obiektu w Google bez problemu można nadal znaleźć go w innych miejscach. Cena za noc? Od 2200 złotych. Oferta opatrzona jest jednym zdjęciem budynku z zewnątrz. "Gazeta Krakowska" informuje, że takim samym zilustrowano inną ofertę - w Zakopanem. Mowa o EllySky Challet. Na Bookingu obiektu już nie ma, ale w Google wciąż można go odszukać. Do tej oferty dodano też kilka zdjęć ze środka.

Zobacz wideo 21-latek dokonywał oszustw "na policjanta". Tak wyglądało jego zatrzymanie

Krakowski serwis sprawdził, że zdjęcia pięknej willi w rzeczywistości nie pokazują nawet budynku z Polski. Okazuje się, że to dom z miejscowości Megeve w Alpach Francuskich, który został wystawiony na sprzedaż.

Willa we Francji, którą ilustrowane były oferty na Booking.com, które zniknęły już z serwisuWilla we Francji, którą ilustrowane były oferty na Booking.com, które zniknęły już z serwisu fot. www.savoiemontblanc.immo/

"Gazeta Krakowska" informuje, że póki co do zakopiańskiej policji nie wpłynęły żadne skargi od turystów, którzy mieliby zarezerwować fałszywy nocleg. Niewykluczone jednak, że nie zrobią tego w przyszłości, kiedy już pojawią się na miejscu. Policjanci zapewniają, że ogłoszenie z Bookingu jest analizowane.

Fałszywe kwatery - jak nie dać się oszukać?

Przy okazji tej sprawy policja z Zakopanego przypomina na swojej stronie internetowej, jak sprawdzić kwaterę, aby nie dać się naciągnąć oszustom. Funkcjonariusze zauważają, że choć w tej chwili z powodu obostrzeń miejsca noclegowe nie działają, nowe oferty wciąż są publikowane. Przestrzegają, że fałszywe obiekty zazwyczaj kuszą turystów świetną lokalizacją, niższą ceną oraz wspaniałymi widokami i zdjęciami przepięknych domków.

Policjanci zamieścili kilka rad, które mogą pomóc podczas rezerwacji. Oto one:

  • Osoba, która zauważy, że zdjęcia lub inne dane jej pensjonatu, domku, apartamentu itp. zostały "skradzione" i znajdują się na innej stronie oferującej noclegi, powinna po uprzednim zabezpieczeniu dowodu (print screen, wydruk), niezwłocznie interweniować u administratora strony celem zablokowania takiego ogłoszenia, następnie złożyć stosowne zawiadomienie na Policji.
  • Nie zostawiajmy załatwiania spraw związanych z rezerwacją noclegu na ostatnią chwilę - działanie w pośpiechu nie sprzyja zachowaniu ostrożności.
  • Nie dajmy się nabrać na super okazje cenowe. Porównajmy cenę wynajmu z tymi w podobnym standardzie i lokalizacji - tzw. super okazje powinny wzbudzić podejrzenia.
  • Decydując się na konkretną lokalizację, sprawdźmy, czy domek, pensjonat, kwatera faktycznie istnieje. Postarajmy się zebrać na temat tego obiektu jak najwięcej informacji. Nie sugerujmy się opiniami zadowolonych klientów dostępnymi na stronie internetowej obiektu - w przypadku oszustwa są one spreparowane - zasięgnijmy opinii z innych miejsc. Jeżeli w ogłoszeniu podano bardzo mało informacji, np. tylko numer telefonu komórkowego, to już powinno wzbudzić naszą czujność. Im ogłoszenie bardziej "anonimowe", tym bardziej podejrzane.
  • Sprawdźmy, czy istnieje podany adres, ponieważ zdarza się, że ogłoszenie dotyczy ulicy, bądź adresu, którego nie ma. Tutaj pomocne mogą się okazać narzędzia internetowe umożliwiające lokalizację adresu.
  • Dokładnie sprawdźmy dane obiektu.
  • Jedźmy w miejsce polecone przez znajomych lub inne osoby, które już tam były.
  • Jeżeli obiekt działa legalnie, powinien być zarejestrowany w Urzędzie Miasta. W przypadku Zakopanego na stronie internetowej Urzędu Miasta, w części przeznaczonej dla turystów, znajduje się zakładka "Baza Noclegowa". Tam możemy sprawdzić kwaterę działającą na terenie Zakopanego. Pozostałe obiekty możemy natomiast sprawdzić w bazie danych Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej (CEIDG).
  • Zaliczkę wpłacajmy na konto bankowe, każda propozycja przelania pieniędzy za pomocą alternatywnych form, firm pośredniczących, powinna wzbudzić nasze podejrzenia.
  • Poprośmy o wystawienie faktury, rachunku lub paragonu za wpłaconą zaliczkę. Opór w wystawieniu dokumentu powinien wzbudzić nasze podejrzenia co do uczciwości oferty.
  • Zachowujmy całą dokumentację związaną z transakcją, przelewy, e-maile, zarówno te, które wysyłaliśmy, jak i te, które otrzymaliśmy.

Oszuści nie śpią

Nie jest to pierwsza sytuacja, kiedy w sieci pojawiają się fałszywe oferty wynajmu miejsc noclegowych. W lutym tego roku policja informowała o zatrzymaniu mężczyzny, który miał "umieszczać w internecie oferty wynajmu kwater na terenie Zakopanego bądź nad polskim morzem, którymi mężczyzna w rzeczywistości nie dysponował i nie miał do nich żadnych praw. Aby uwiarygodnić swoje ogłoszenia, dołączał do nich zdjęcia, które miały zachęcić wczasowiczów do wyboru jego ofert".

Osoby zainteresowane rezerwację wpłacały zaliczkę i wówczas kontakt z rzekomym gospodarzem zwykle się urywał. Niektórzy jednak dopiero na miejscu orientowali się, że zostali oszukani, gdy okazywało się, że obiekt, który wynajęli, nie istnieje.