Rekordowe wakacje nad Bałtykiem? Statystyki mówią co innego

Pamiętacie zdjęcia z plaży we Władysławowie? Tłumy, ścisk, parawany. Patrząc na tę fotografię, nikt by nie stwierdził, że na świecie szaleje pandemia. A tymczasem GUS opublikował raport, z którego wynika, że nad morzem w lipcu i w sierpniu urlop spędziło, "więcej, ale mniej" turystów. Więcej, bo polskie Wybrzeże było bardziej oblegane niż inne części naszego kraju. Mniej (choć raptem o ok. 250 tys.) w porównaniu do ubiegłego roku. "Swoje" do statystyk dołożyli też turyści zza granicy.

Główny Urząd Statystyczny opublikował raport pt. "Turystyczne obiekty noclegowe na obszarach nadmorskich w lipcu i sierpniu 2020 r.". Czytamy w nim, że w tym roku nad polskim morzem wakacje spędzało 1,5 mln turystów, którzy skorzystali z 7,3 mln noclegów. W porównaniu z analogicznym okresem roku poprzedniego liczba turystów była mniejsza o 14,3 proc., zaś liczba udzielonych noclegów – o 18,9 proc.   

GUS w badaniu wziął pod uwagę obiekty turystyczne w Polsce posiadające co najmniej 10 miejsc noclegowych, które są usytuowane nad Morzem Bałtyckim lub pozostają w bezpośredniej bliskości morza, czyli zgodnie z metodologią Eurostatu są na obszarze obejmującym 55 gmin województw: zachodniopomorskiego, pomorskiego i warmińsko-mazurskiego. Według stanu na lipiec 2020 r. na tych obszarach działały 2502 obiekty turystyczne - blisko 25 proc. wszystkich obiektów w Polsce - w tym prawie 70 proc. z nich miało charakter sezonowy. Przeważały pokoje gościnne. Stanowiły one 38,6 proc. bazy noclegowej.

Prezes Polskiej Izby Hotelarzy w rozmowie z Podróże Gazeta.pl stwierdził, że "sezon wakacyjny był bardzo niejednorodny". - Wygrały te hotele, które postawiły na gościa indywidualnego. W resortach czy kurortach to były często wręcz rekordowe wakacje – mówił Marek Łuczyński.

 Mniejszy ruch turystyczny

W raporcie GUS czytamy, że "skutkiem pandemii COVID-19 jest w roku 2020, począwszy od marca, zdecydowanie mniejszy w porównaniu z latami ubiegłymi ruch turystyczny. Jednocześnie w okresie wakacyjnym br. (w lipcu i sierpniu) obszary nadmorskie cieszyły się większą popularnością niż przed rokiem. W obiektach zlokalizowanych na obszarach gmin nadmorskich przebywało w tym okresie 1,5 mln turystów, czyli 25,9 proc. nocujących w tym okresie w obiektach turystycznych na terenie całego kraju, podczas gdy w analogicznym okresie 2019 r. odsetek ten wynosił 21,3 proc. (ok.1,4 mln). Więcej turystów skorzystało z noclegów w sierpniu br. – 833,4 tys. i było to o 19,3 proc. więcej niż w lipcu br. (698,5 tys.). W porównaniu z analogicznym okresem 2019 r. liczba turystów korzystających z noclegów w lipcu i sierpniu br. była niższa o 256 tys. (o 14,3 proc.) – w lipcu niższa o 21,5 proc., w sierpniu niższa o 7,1 proc.". 

Więcej gości z zachodniej granicy

Co ciekawe nad polskie Wybrzeże chętniej przyjeżdżali goście zagraniczni. Wiele osób zastanawiało się, czy Niemcy będą nas odwiedzać i wesprą budżety naszych przedsiębiorców. Okazuje się, że nasi sąsiedzi z jeszcze większym entuzjazmem niż w ubiegłym roku ruszyli nad polskie morze. 

GUS podaje, że w lipcu i sierpniu 2020 r., podobnie jak w latach poprzednich, wśród turystów zagranicznych przebywających na terenach nadmorskich przeważali goście z Niemiec. W tym okresie przyjechało ich 159 tys., ale ich udział w ogólnej liczbie turystów zagranicznych był znacznie większy niż przed rokiem i wyniósł 79,9 proc. – w analogicznym okresie 2019 r. stanowili oni 58,7 proc. ogółu turystów zagranicznych. Udział gości z pozostałych krajów nie przekraczał 3 proc.; najwięcej było Czechów (5,5 tys.), Brytyjczyków (4,4 tys.) oraz Szwedów (3,9 tys.), którzy stanowili odpowiednio 2,8 proc., 2,2 proc. i 2,0 proc. ogółu turystów zagranicznych korzystających z noclegów na terenach nadmorskich.

Mniejsza podaż 

Jak podał GUS, w porównaniu z 2019 r. liczba obiektów noclegowych nad morzem zmniejszyła się o 198, czyli o 7,3 proc. W lipcu 2020 r. obiekty dysponowały 218,5 tys. miejsc noclegowych, o 7,3 tys. mniej niż przed rokiem. Jednocześnie urząd podał, że na polach biwakowych i w kompleksach domków turystycznych liczba miejsc noclegowych wzrosła o ponad 6 proc. Nieznacznie przybyło ich także w hotelach (0,7 proc.) i w ośrodkach wczasowych (0,5 proc.).

Władysławowo wcale nie takie popularne

Oglądając różne zdjęcia z wakacji, można odnieść wrażenie, że to Władysławowo jest kurortem najchętniej wybieranym przez urlopowiczów. Wbrew jego "sławie" okazuje się, że turyści "rzucili się" bardziej na Kołobrzeg (729,9 tys. noclegów). "Władek"  znalazł się dopiero na piątym miejscu (489 tys. noclegów). 

Duży ruch turystyczny w miesiącach letnich odnotowano także w Gdańsku (z 645 tys. noclegów skorzystało 221 tys. turystów), Mielnie (573,5 tys. noclegów), Rewalu (549,6 tys. noclegów) i w Świnoujściu (465,4 tys. ). Z około 300 tys. noclegów skorzystali turyści w Łebie, Dziwnowie, Ustroniu Morskim i Międzyzdrojach. W tych gminach skoncentrowane było 60 proc. ruchu turystycznego nad Bałtykiem.

Źródło: GUS