Amerykanin udawał, że ma żonę, żeby wjechać do Polski. Wpadł na lotnisku w Warszawie

Pandemia spowodowała znaczne ograniczenia w podróżowaniu. Dotyczy to m.in. obywateli USA, którzy aktualnie nie mogą wjeżdżać do Polski, chyba że spełniają określone warunki. 32-letni mężczyzna postanowił skorzystać z jednego z wyjątków. Okazało się jednak, że nielegalnie.

O nielegalnej próbie przekroczenia granicy poinformował Nadwiślański Oddział Straży Granicznej. Amerykanin postanowił skorzystać z jednej z przesłanek, która obecnie umożliwia obywatelom Stanów Zjednoczonych wjazd do naszego kraju - twierdził, że pozostaje w związku z małżeńskim z obywatelką Polski.

Zobacz wideo Jak pracuje Straż Graniczna? Tak wyglądało jedno z lipcowych zatrzymań

Mężczyzna po wylądowaniu w Warszawie pokazał przy kontroli granicznej amerykański paszport oraz znajdujące się w telefonie zdjęcie odpisu aktu małżeństwa. Straż Graniczna zdecydowała się sprawdzić autentyczność przedstawionego przez niego dokumentu w dostępnej bazie danych. Funkcjonariusze zadzwonili również do rzekomej małżonki 32-latka.

Turyści zostali ukarani za nielegalne przekroczenie granicy i wejście na pas drogi granicznej // ZDJĘCIE ILUSTRACYJNETuryści ukarani mandatem za selfie na granicy. "Znaki graniczne to nie miś na Krupówkach"

Choć kobieta potwierdziła, że Amerykanin jest jej mężem, nie potrafiła tego wiarygodnie udowodnić, nie miała również dokumentów, które poświadczałyby, że para rzeczywiście jest małżeństwem. Po sprawdzeniu informacji w bazie danych okazało się, że kobieta faktycznie pozostaje w związku małżeńskim, jednak nie z Amerykaninem, a obywatelem Polski. Okazało się, że pasażer posługiwał się przerobionym zdjęciem aktu małżeństwa kobiety i jej męża.

32-latek tłumaczył, że chciał wykorzystać fałszywy dokument, aby wjechać do Polski i wspierać swoją partnerkę w czasie rozwodu. Ostatecznie Amerykaninowi odmówiono wjazdu, a funkcjonariusze Grupy Operacyjno-Śledczej PSG Warszawa Okęcie wszczęli postępowanie przygotowawcze w związku z usiłowaniem nielegalnego przekroczenia granicy przez obywatela USA. Mężczyzna przyznał się do przedstawionych zarzutów i dobrowolnie poddał karze grzywny w wysokości 4000 zł. Z kolei Polce zostały przedstawione zarzuty pomocnictwa, do których również się przyznała. Kobieta także dobrowolnie zapłaciła grzywnę w tej samej wysokości.

Pasażerka zażartowała, że to był głupi żartPoznań. Żartowała, że ma dwie bomby w bagażu. Zapłaciła mandat i poleciała na wakacje

Amerykanin jeszcze tego samego dnia miał odlecieć do USA. Straż Graniczna zachęca, aby zapoznać się z aktualnie obowiązującymi zasadami wjazdu do Polski. Można je znaleźć w tym miejscu