Węże? Pająki? Ślimaki? Zbadali gympie-gympie, kolejne zagrożenie w Australii

Jak przypalanie ogniem. Jak zatrzaśnięcie drzwi samochodu na dłoni. Jak jad skorpiona. Tak ból wywoływany przez Dendrocnide moroides opisują naukowcy z University of Queensland w Australii. Toksyna, którą wydziela ta silnie trująca roślina, może prowadzić do poważnych uszkodzeń ciała.

Skóra staje się nadwrażliwa, a ból może powracać przez kilka kolejnych tygodni. Nawet zwykłe wzięcie prysznica może być przyczyną kolejnych dolegliwości. Wyniki badań zostały opublikowane w czasopiśmie "Science Advances" i "Guardianie". Naukowcy mają nadzieję, że dzięki temu łatwiej im będzie leczyć obrażenia, które toksyna wywołuje.

"Jeśli węże i pająki cię nie dopadną, to zrobią to rośliny" - uważają naukowcy Irina Vetter, Edward Kalani Gilding i Thomas Durek University of Queensland w Australii, którzy prowadzą badania nad toksynami w roślinach Dendrocnide moroides. Te drzewa i krzewy z rodziny pokrzywowatych z jadem podobnym do skorpionów pomagają naukowcom zrozumieć ból oraz to jak go kontrolować.

Niebezpieczne rośliny

Australia jest domem dla niektórych z najbardziej niebezpiecznych dzikich zwierząt na świecie. Każdy, kto spędza czas na świeżym powietrzu we wschodniej Australii, rozsądnie wypatruje węży, pająków, krokodyli, śmiercionośnych ślimaków w kształcie stożków i malutkich toksycznych meduz. Ale nie wszyscy wiedzą, że równie niebezpieczne mogą być niektóre drzewa.

Ostatnie badania naukowców pokazały, że rośliny te mogą wstrzykiwać nieostrożnym wędrowcom substancje podobne do tych, które można znaleźć w jadzie skorpionów czy pająków.

Struktura 3D

Lasy wschodniej Australii porastają pokrzywy tak szkodliwe, że często w tych miejscach, w których występują stawia się specjalne tabliczki. Drzewa te nazywane są gympie-gympie (w języku rdzennych mieszkańców Gubbi Gubbi, a po łacinie Dendrocnide).

Naukowcy analizując toksynę, która wywołuje ból, chcieli zastanowić się, jak ten ból kontrolować, dlatego właśnie postanowili zdefiniować mechanizm odpowiedzialny za jego wywoływanie przez drzewko gympie-gympie. Podczas badań okazało się, że mają one sporo wspólnego z jadowitymi zwierzętami.

Roślinę pokrywają włoski parzące. Są one wyposażone w dodatkowe toksyny, które wywołują  silną reakcję bólową. Podczas badań stwierdzono, że są to peptydy Dendrocnide, które nazwano gympietides. Mają one skomplikowaną trójwymiarową strukturę i po dostaniu się do ciała ofiary nie przerywają swej struktury. Istnieją anegdoty, które mówią, że nawet 100-letnie kłujące okazy drzew trzymane w zielnikach nadal mogą powodować bolesne użądlenia.

Naukowcom udało się zaobserwować, że peptydy zakłócają ścieżkę przewodzenia sygnałów bólowych w organizmie. W komórce dotkniętej gympietides kanały te nie zamykają się normalnie, co oznacza, że komórka ma trudności z wyłączeniem sygnału bólu.

Australijskie drzewa wytwarzają neurotoksynę, która przypomina jad zarówno pod względem struktury molekularnej, jak i sposobu, w jaki jest rozprowadzany. Dla naukowców jest to bardzo ważna informacja, jak wygrać walkę z bólem. 

Źródło: Science Advances / The Guardian

Zobacz wideo "Fuj", "To smutne". Pokazaliśmy efekt sprzątania plaży