Majorka nakłada limity na plażowiczów, by zachowywali dystans. Będą też zakazy wstępu

Nie wszyscy chętni będą mogli wejść na pięć plaż, które zarządzane są przez miasto Palma de Mallorca. Lokalne władze zdecydowały się wprowadzić limity, aby zachować odstępy między wypoczywającymi. Możliwe będą zakazy wstępu, jeśli liczba zostanie przekroczona.

Jak informuje "Rzeczpospolita", powołując się na elektroniczne wydanie "Mallorca Zeitung", w Dzienniku Ustaw Balearów zostało opublikowane rozporządzenie ratusza w Palmie de Mallorca, które dotyczy limitów na pięciu plażach zarządzanych przez miasto.

Na plaży Playa de Palma, która ma 4,6 km długości 30 metrów szerokości, może przebywać maksymalnie 27 600 osób. Liczbę plażowiczów wyliczono na podstawie jej powierzchni, biorąc pod uwagę, że sześć metrów przy brzegu musi pozostać niezajęte, a na jedną osobę muszą przypadać cztery metry kwadratowe.

Zobacz wideo W wielu miastach rośnie opór przeciwko turystom

Na pozostałych, mniejszych plażach, wprowadzono następujące limity: Cala Major 2200 osób, Can Pere Antoni 1875, Ciutat Jardi 2137 osób, Cala Estancia 687 osób.

Kontrole ratowników i policji

Gdy zostaną przekroczone, będą obowiązywały zakazy wstępu. Jak powiedziała rzeczniczka miasta, plażę Playa de Palma podzielono na kilka sektorów ze względu na jej długość. Jeżeli jeden z nich będzie przepełniony, plażowicze będą kierowani do kolejnych. W przypadku czterech mniejszych plaż wstęp na nie zostanie całkowicie zamknięty, jeśli limity będą przekroczone.

Limitów mają pilnować ratownicy. Gdy zaobserwują, że liczba plażowiczów zbliża się do maksymalnej, będą mogli poprosić o pomoc lokalną policję, która odgrodzi plażę.

Miasto podało też idealne obłożenie w przypadku, gdyby na plażę ludzie przychodzili sami, a nie w grupach (osoby, które razem mieszkają, nie muszą zachowywać odstępu 1,5 metra). Wówczas na Playa de Plama powinno być 15 771 osób, na Cala Major 1275, na Can Pere Antoni 1071, na Ciutat Jardi 1221, a na Cala Estancia 392.