Magiczne Roztocze. Łupcie w Guciowie, koniki polskie we Floriance i chrząszcz w Szczebrzeszynie

Roztocze słynie z cudów. Cudów natury i tych, w których maczała palce Matka Boska. Szumy nad Tanwią, "roztoczańska Częstochowa" i chrząszcz, który brzmi w Szczebrzeszynie to nie jedyne atrakcje tego regionu. Poznajcie magiczną krainę, w której czas płynie w rytmie slow life.

Roztocze jest krainą geograficzną, która ciągnie się od Kraśnika aż po Lwów. Niedawno dostrzeżono unikalność tego terenu i wpisano go na listę rezerwatów biosfery UNESCO. Znajduje się tu Roztoczański Park Narodowy, którego symbolem jest konik polski, potomek dzikich tarpanów sprowadzonych w te rejony przez Jana Zamoyskiego na przełomie XVI i XVII w., parki krajobrazowe (np. Park Krajobrazowy Puszczy Solskiej), rezerwaty (m.in. Nad Tanwią, Czartowe Pole) i rzeki słynące ze swej czystości (najważniejsze z nich to Wieprz i Tanew). Ponieważ kraina jest rozległa, skoncentrujemy się na opisaniu atrakcji Roztocza Środkowego.

Polski południowy biegun ciepła

O Roztoczu mówi się, że jest polskim południowym biegunem ciepła, bo w sierpniu jest najbardziej nasłonecznionym regionem w kraju. Unikatowa przyroda, niezwykły klimat, urokliwe miasteczka z ciekawą historią i cennymi zabytkami, kościółkami, w których zdarzały się cuda - wszystko to składa się na wyjątkowość tej krainy. To tu można znaleźć ciszę i spokój, uciec od miejskiego zgiełku i poczuć prawdziwy kontakt z naturą.

Roztocze jest też świetnym wyborem, dla tych, dla których dobry wypoczynek to aktywny wypoczynek. Właśnie na takich turystów czeka tu około tysiąc kilometrów szlaków spacerowych, rowerowych oraz rzeki, na których można popływać kajakiem. Spływy kajakowe organizowane są nie tylko na Tanwi i Wieprzu, lecz także na rzekach Łada i Pora.

Miłośnicy dwóch kółek mogą poznawać tę krainę, poruszając się Centralnym Szlakiem Rowerowym Roztocza. Wiedzie od Kraśnika przez Zwierzyniec, Józefów i Susiec do granicy w Hrebennem i dalej do Lwowa. Trasa została doceniona nie tylko przez turystów, lecz także przez "National Geographic" oraz Polską Organizację Turystyczną.

Czy to na rowerze, czy na czterech kółkach, będąc w tej okolicy, warto odwiedzić kilka miejsc.

Tam, gdzie brzmi chrząszcz

Szczebrzeszyn jest jednym z najstarszych miast Roztocza i rozsławionym przez poetę Jana Brzechwę. Obcokrajowcy łamią sobie język, wymawiając "W Szczebrzeszynie chrząszcz brzmi w trzcinie i Szczebrzeszyn z tego słynie", a my już nie wyobrażamy sobie polszczyzny bez tej bajki. Nic więc dziwnego, że chrząszcz został tu specjalnie uhonorowany. W całym mieście znajdziemy kilka pomników bohatera bajki, jednak najbardziej spektakularny jest ten, który we wrześniu 2002 r. stanął nad źródełkiem wśród trzcin nieopodal zabytkowego młyna u podnóża Góry Zamkowej. Z ogromnego lipowego pnia (3 m wysokości, 1 m średnicy) uczniowie Liceum Sztuk Plastycznych z Zamościa pod kierunkiem prof. Zygmunta Jarmuła, szczebrzeszyńskiego artysty wyrzeźbili pana chrząszcza, grającego na skrzypcach. Dziś to jedna z największych atrakcji miasta. Drugi odlany z mosiądzu stoi w centrum miasta pod ratuszem.

Zobacz wideo Obcokrajowcy vs. polskie związki frazeologiczne
embed

fot. Damian Pankowiec / Shutterstock

Ponadto można tu podziwiać skarby architektury sakralnej. Tuż przy rynku znajdują się dwa XVII-wieczne kościoły katolickie, ufundowane przez Ordynację Zamojskich. To tu również można odnaleźć jedną z najstarszych w Polsce murowanych cerkwi prawosławnych pod wezwaniem Zaśnięcia Bogurodzicy. W dawnej synagodze z początku XVII w. mieści się obecnie Miejski Dom Kultury.

Będąc w Szczebrzeszynie, można znaleźć się w Piekiełku. To prawdziwy labirynt wąwozów lessowych, w którym łatwo się zagubić, choć prowadzą tu ścieżki i szlaki turystyczne. To świetne miejsce na piesze wędrówki, przejażdżki rowerowe, a nawet przejażdżki bryczką.

Odbywają się tu ciekawe wydarzenia kulturalne, jak np. Dni Chrząszczowego Grodu czy festiwale: Rozśpiewany Chrząszcz, Wymowy Polskiej im. Jana Brzechwy i Śladami Singera.

Perła Roztocza

Zwierzyniec, położony nad rzeką Wieprz, wśród lasów Roztoczańskiego Parku Narodowego, bywa nazywany Perłą Roztocza lub Miastem-Ogrodem. Swoje istnienie zawdzięcza Ordynacji Zamojskiej. Zalążkiem osady był dwór myśliwski zbudowany nad stawem. Niedaleko dworu funkcjonował wielki zwierzyniec otoczony wysokim płotem. W ogrodzie, na wodzie stał pałacyk letni (Lusthaus) należący do Gryzeldy z Zamoyskich Wiśniowieckiej, matki króla Michała Korybuta Wiśniowieckiego.

W 1741 r. Tomasz Antoni Zamoyski zaczął budowę jednego z piękniejszych zabytków Roztocza - barokowego kościółka Na Wodzie pw. św. Jana Nepomucena. Było to wotum dziękczynne za uzdrowienie ordynata, a także za urodziny długo oczekiwanego potomka. Kościółek urokliwie wygląda wieczorem, gdy oświetlone białe ściany odbijają się w wodzie stawu. A we wnętrzu można podziwiać iluzjonistyczne freski Łukasza Smuglewicza.

embed

fot. Jurek Adamski / Shutterstock

32 lata później dziewiąty ordynat Jan Jakub Zamoyski urządził w Zwierzyńcu fabrykę porcelany i mydła. W 1812 r. przeniesiono tutaj siedzibę Ordynacji Zamojskiej i rozwój miasta ruszył pełną parą. W 1806 r. zaczęto warzyć piwo w Browarze Angielskim. Zakład działa do dziś. Produkcja odbywa się w świetnie utrzymanych XIX-wiecznych budynkach. Latem przy browarze działa bar, w którym można skosztować chmielowego napoju.

Warto dodać, że przez Zwierzyniec przebiega trasa Centralnego Szlaku Rowerowego Roztocza. Miłośnicy kąpieli wodnych i słonecznych mogą się zrelaksować w kąpielisku na Stawach Echo.

Roztoczańska Częstochowa

Krasnobród jest miejscowością wypoczynkową i uzdrowiskową położoną w malowniczej dolinie Wieprza. Na przyjeżdżających czekają tu liczne wąwozy, zalesione wzgórza, słoneczna plaża nad zalewem kąpieliskowym oraz krystalicznie czysta woda bijąca ze źródeł znajdujących się na terenie Krasnobrodzkiego Parku Krajobrazowego.

embed

fot. Damian Pankowiec / Shutterstock

Dlaczego miasto nazywane jest "roztoczańską Częstochową"? Wszystko za sprawą obrazu Matki Bożej Krasnobrodzkiej, której przypisywane jest dokonanie wielu cudów. Prawdopodobnie to za jej sprawą w cudowny sposób nastąpiło uzdrowienie Marysieńki, żony króla Jana III Sobieskiego. W podzięce za ten dar ufundowano kościół, który obecnie jest Sanktuarium Maryjnym. Tuż za kościołem znajduje się kalwaria krasnobrodzka.

Krasnobród słynie również z wielu legend. Jedna z nich opowiada o kościele, który nagle zapadł się pod ziemię. Piękna budowla wprawdzie zniknęła, ale zaczęło wybijać źródło wody o leczniczych właściwościach.

W Sanatorium Rehabilitacyjnym im. Janusza Korczaka, które mieści się w dawnym Pałacu Leszczyńskich, leczy się schorzenia m.in.: układu ruchu, układu nerwowo-mięśniowego oraz układu oddechowego.

Guciów - siódmy cud Polski

Turyści lubią to miejsce. To oni wskazali Zagrodę Guciów jako jeden z Siedmiu nowych cudów Polski w konkursie organizowanym przez "National Geographic". Anna i Stanisław Jachymkowie stworzyli niezwykłe miejsce. Zagroda Guciów to prywatny mini-skansen, a zarazem gospodarstwo agroturystyczne. XIX-wieczne chałupa i stodoła oraz obora z początku XX w. tworzą wiejską zagrodę, która została wpisana do rejestru zabytków. Można tu zobaczyć stare sprzęty, narzędzia i naczynia, a także obrazy i rzeźby roztoczańskich artystów. Koniecznie trzeba skosztować podpłomyków, kaszy z soczewicą, kartofli w łupinach z masłem orzechowym oraz zupy z młodych pokrzyw. Na specjalne zamówienie gospodarze przygotują łupcie, czyli pieczone gołąbki z kaszą gryczaną zawijane w liście kiszonej kapusty. Podawane na gorąco i polane olejem konopnym.

Szumy nad Tanwią i Czartowe Pole

To kolejna atrakcja polecana przez turystów. W 2016 r. również Szumy nad Tanwią znalazły się w rankingu Siedmiu nowych cudów Polski. Na jednym z blogów znalazłam entuzjastyczny wpis: "Widziałam ruch płyt tektonicznych na żywo!". Geolodzy rzeczywiście przyznają, że ruchy tektoniczne w tym miejscu występują, choć nie są tak spektakularne jak w zamierzchłej przeszłości.

Szumy, szypoty czy z ukraińska porohy to małe wodospady. Najbardziej znane są te w rezerwacie "Nad Tanwią" oraz na potoku Jeleń pod Suścem. Kilku dziesięciocentymetrowe szumy występują także w przełomowej dolinie potoku Sopot w pobliżu wsi Harmenia. Przełom Sopotu pod Harmenią objęto ochroną, tworząc rezerwat "Czartowe Pole".

embed

fot. Miłosz Maślanka / Shutterstock

Osada Florianka z konikami polskimi

W gminie Józefów znajduje się wspomniany rezerwat "Czartowe pole", ale także "Szum", które chronią doliny rzek Sopot i Szum. To tutaj także mieści się osada Florianka, która słynie z hodowli konika polskiego. Wspominaliśmy już, że tarpany do Polski sprowadził Jan Zamoyski. W 1806 r. konie rozdano okolicznym chłopom, którzy krzyżowali je ze swoimi końmi. W wyniku tych krzyżówek powstała nowa rasa - konik polski. W 1982 r. koniki polskie sprowadzono do parku i zaczęto ich hodowlę.

Florianka, jest ordynacką osadą leśną, która została nazwana na cześć legendarnego protoplasty rodu Zamoyskich, Floriana Szarego. Legenda głosi, że tutaj miał być zraniony przez niedźwiedzia, a jego siostra opatrywała mu rany pod rosnącym tu dębem, który również nazywany jest Florianem. Sędziwe drzewo jest prawdziwą ozdobą osady i świadkiem historii. Jego obwód mierzy ponad 7,4 m.

We Floriance jest także ścieżka dendrologiczna. To kolejny atut tego miejsca. Można podziwiać 66 gatunków drzew i krzewów.

embed

fot. aquatarkus / Shutterstock

Tomaszów Lubelski

Największym miastem Roztocza Środkowego jest Tomaszów Lubelski, którego nazwa pochodzi od syna Zamoyskiego, Tomasza. Miasto położone na szlaku handlowym łączącym centrum kraju z południowo-wschodnimi kresami świetnie się rozwijało do XVII w. Wojny w kolejnych latach i stuleciach sprawiły, że do dziś przetrwało niewiele zabytków. Jednym z nich jest kościół pw. Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny, który należy do najcenniejszych drewnianych sakralnych budowli. Wybudowany został w 1627 r.

To w nim znajduje się cudowny obraz Matki Boskiej Szkaplerznej oraz ołtarz główny, który pochodzi z pierwszej połowy XVII w. Warto również odwiedzić murowaną cerkiew prawosławną pw. Świętego Mikołaja Cudotwórcy, która powstała w 1890 r. Ciekawym miejscem jest również Czajnia, drewniany dom z 1895 r., w którym najpierw prowadzono herbaciarnię, a w okresie międzywojennym przekształcono w dom teatralny.

W zrewitalizowanym parku miejskim można natomiast odpocząć w bardziej lub mniej aktywny sposób. Powstał tu nowy amfiteatr, ścieżki biegowe, zewnętrzna siłownia, skatepark i oświetlona fontanna. Z rynku prowadzą trzy szlaki turystyczne: walk partyzanckich (czarny) do Bodaczowa, wolnościowy (czerwony) do Hrebennego, historyczny (zielony) do Turkowic.

W Tomaszowie organizowane są liczne imprezy kulturalne. W czerwcu odbywa się Jarmark Ordynacki, a we wrześniu można wziąć udział w wydarzeniu o nazwie "Ocalić od zapomnienia", które organizowane jest na pamiątkę Bitew pod Tomaszowem Lubelskim 1939 r.

Bełżec - trudna historia

Na Roztoczu leży również miejscowość, w której jako pierwszej naziści zbudowali obóz zagłady na terenie Generalnej Guberni. Był swoistym poligonem doświadczalnym ludobójstwa dla hitlerowców, którzy wypracowane w nim techniki eksterminacji przenosili do innych obozów. Działał od marca 1942 r. do czerwca 1943 r. w pobliżu wsi i stacji kolejowej Bełżec. Przyjeżdżały tu transporty z gett i obozów w Generalnej Guberni, przede wszystkim z krakowskiego i lubelskiego dystryktu. Obok Żydów polskich w Bełżcu mordowano Żydów austriackich, czeskich, niemieckich, słowackich, węgierskich. Przywożono tu i eksterminowano także Romów. Zamordowano tu blisko pół miliona Żydów. Tych, którym udało się zbiec lub przeżyć wojnę, można policzyć na palcach jednej ręki (szacuje się, że są to 2-4 osoby).

Na miejscu dawnego obozu śmierci Żydów znajduje się Muzeum - Miejsce Pamięci w Bełżcu, czyli pomnik i muzeum oraz Pomnik upamiętniający Romskie Ofiary Obozu Pracy w Bełżcu.

Okolice tej miejscowości można przemierzyć na dwóch kółkach, poruszając się po Turystycznym Szlaku Transgranicznym Bełżec - Bełz - Bełżec. Prowadzi do 33 miejscowości po obu stronach granicy. Jest to możliwe dzięki współpracy partnerskiej gminy Bełżec i ukraińskiego miasta Bełz. Podczas wycieczki warto odwiedzić Kościół Matki Bożej Królowej Polski w Bełżcu, w którym znajdują się relikwie Krzyża Świętego oraz św. Jana Pawła II, oraz pochodzącą z 1756 r. drewnianą cerkiew grecko-katolicką pw. św. Bazylego. Zaś niedaleko wsi Szalenik-Kolonia znajduje się Bunkier Linii Mołotowa. W "Gronostajowej Dolinie" rzeki Kryniczki będziemy mogli spotkać się z gronostajem.

Kontakt z autorką Urszulą Abucewicz za pośrednictwem Facebooka.