Termy Maltańskie pozostaną zamknięte. "Jeśli otworzymy, straty mogą sięgnąć 2 mln złotych miesięcznie"

Od 6 czerwca poluzowane zostaną kolejne obostrzenia. Znów będą mogły działać między innym baseny czy parki rozrywki. Nie dla wszystkich jest to jednak dobra wiadomość. Zamknięte pozostaną Termy Maltańskie, dla których otwarcie się przy uwzględnieniu obecnego reżimu sanitarnego byłoby nieopłacalne.

Od 6 czerwca baseny będą mogły działać, ale na nowych zasadach. Jedną z nich jest m.in. limit 150 osób, które mogą jednocześnie przebywać w obiekcie. Jerzy Krężlewski, prezes Term Maltańskich, w rozmowie z poznańską Telewizją WTK stwierdził, że przy takich obostrzeniach otwieranie term jest nieopłacalne.

"W przypadku aquaparku takiego, jakim są Termy Maltańskie, średnio w normalny dzień odwiedza nas ponad dwa tysiące osób. Latem czasami nawet sześć tysięcy. Taka sytuacja powoduje, że nie ma sensu otwierać obiektu. My w tej chwili, przy zamkniętych basenach, generujemy straty około jednego miliona złotych miesięcznie" - mówi i dodaje, że po otwarciu term z uwzględnieniem nowych zasad straty mogą wzrosnąć do nawet dwóch milionów złotych miesięcznie.

Zobacz wideo Otwarte siłownie, baseny, kina. Nowe zalecenia rządu

Prezes Krężlewski w rozmowie z WTK nie krył, że duża nadzieja była pokładana w saunach, które cieszą się popularnością wśród odwiedzających. Jednak początkowo wytyczne mówiły, że w saunie mogą przebywać jednocześnie dwie osoby, co też było przeszkodą dla term. "Przyszło rozporządzenie mówiące o tym, że w jednym pomieszczeniu saunowym można przyjąć dwie osoby. U nas niektóre sauny mogą przyjąć ich ponad 80, dlatego to nie ma najmniejszego sensu. Jeżeli nie otworzymy Term, to ja we wrześniu mogę ogłosić upadłość" - mówił.

Zasady jednak zmieniono. Teraz jest mowa o ograniczeniu liczby osób korzystających w jednym czasie z saun do 50 proc. maksymalnej zajętości. Skontaktowaliśmy się z Termami Maltańskimi, aby dowiedzieć się, jak ta zmiana wpływa na ewentualną decyzję o otwarciu. Czekamy na odpowiedź.

Otwarcie basenów - nowe zasady

Baseny, siłownie, kluby fitness i parki rozrywki mają zostać otwarte 6 czerwca. Na stronie gov.pl/koronawirus czytamy, że:

na basen będzie mogło wejść tyle osób, ile stanowi połowa pojemności obiektu (nie więcej niż 150 uczestników, bez udziału publiczności). Po jednym torze mogą płynąć nie więcej niż cztery osoby.

Na tym jednak obostrzenia się nie kończą. Nowe wytyczne dotyczą m.in. przebieralni i stref z prysznicami. Tam, gdzie jest to możliwe, rekomenduje się:

- w przypadku przebieralni zbiorowych zapewnić tylko ograniczoną liczbę szafek, z możliwością zachowania dystansu osób korzystających z szatni,

- określenie liczby osób korzystających jednocześnie z pryszniców, w zależności od wielkości i wyposażenia strefy,

- prowadzenie dezynfekcji szafek po każdym użytkowniku.

W strefie basenów i saun rekomenduje się:

- prowadzenie regularnej dezynfekcji powierzchni wspólnych takich jak klamki, drzwi, uchwyty szafek, półki, ławki, włączniki światła, kurki baterii, poręcze, schody, powierzchnie sanitarne i wokół basenów.

Ponadto zaleca się zakrywanie ust i nosa poza kąpielą i pływaniem. Maseczka lub inny materiał, którego używamy do ochrony, powinny zostać w przebieralni. Ubierając się po kąpieli, należy ponownie założyć osłonę ust i nosa w przebieralni.

Obostrzenia dotyczą także jacuzzi oraz mniejszych niecek basenowych. Jeżeli nie ma możliwości zachowania w nich dystansu, zaleca się korzystanie z nich pojedynczo lub w kilka osób, ale wspólnie zamieszkujących.

Jeżeli zaś chodzi o sauny, ustalono, że liczbę osób korzystających w jednym czasie z saun należy ograniczyć do 50 proc. zajętości. Rekomenduje się też zamknięcie saun, które nie zapewniają temperatury większej niż 60 stopni Celsjusza. Ponadto z saun należy korzystać boso, bez okrycia wierzchniego za wyjątkiem ręcznika.