40 lat temu Henryk Jaskuła, jako pierwszy Polak, samotnie, bez zawijania do portów, okrążył Ziemię

40 lat temu Henryk Jaskuła, jako pierwszy Polak okrążył Ziemię. Na ''Darze Przemyśla'' samotnie opłynął ją bez zawijania do portu. Przed nim tylko trzem osobom udała się taka sztuka. Zmarł 14 maja, był prawdziwą legendą polskiego i światowego żeglarstwa.

Henryk Jaskuła. Kim był?

Henryk Jaskuła urodził się w 1923 r. w ubogiej rodzinie, która utrzymywała się dzięki pieniądzom przesyłanym przez ojca, który wyjechał do dalekiej Argentyny. Wielki kryzys ekonomiczny lat 30. sprawił, że także pozostali członkowie rodziny byli zmuszeni wyjechać za chlebem do ojczyzny tanga. Uczęszczając do szkoły w nowym kraju, język polski poznawał dzięki rozmowom w domu i lekturze polskich książek. Wyuczył się do zawodu ślusarza, ale ambicja kazała mu pójść na studia elektromechaniczne w La Placie. Po II wojnie światowej zdecydował się kontynuować naukę na Uniwersytecie Jagiellońskim. Jeszcze w trakcie studiów założył rodzinę, z którą później z powodów zawodowych przeniósł się do Tarnowa i wreszcie Przemyśla, gdzie osiadł na stałe. Cały czas tęsknił jednak za bliskimi, co skierowało go ku żeglarstwu:

  • w 1963 r. został sternikiem jachtowym;
  • w 1964 pierwszy raz żeglował po Bałtyku;
  • w 1971 r. został kapitanem żeglugi wielkiej.

W 1973 r. na pokładzie jachtu ''Euros'' pożeglował już wokół Przylądka Horn docierając do dalekiej Argentyny, gdzie przez ponad miesiąc mógł cieszyć się upragnionym towarzystwem rodziny.  

Rejs dookoła świata - pomysł i przygotowania

Rejs dookoła świata dokonany samemu był bardzo śmiałym pomysłem. Wcześniej zaledwie trzem osobom udała się taka sztuka, Henryk Jaskuła był zaś pierwszym Polakiem, który tego dokonał. Na początku przede wszystkim musiał nabyć, odpowiednie dla tak dużego wyzwania, doświadczenie. Pewną próbą był samotny rejs po Bałtyku z 1975 r. 

Konieczna była też budowa nowego i niezawodnego jachtu, który byłby odpowiedni do samotnego opłynięcia globu. Pomocy udzielił Jaskule Polski Związek Żeglarski. Bardzo długo poszukiwano miejsca, gdzie mogłoby się powieść wyprodukowanie nowej jednostki - ostatecznie powstała ona w Gdańsku. Duże poparcie swojego pomysłu znalazł w środowisku żeglarskim, które utworzyło się w Przemyślu, ale też w lokalnych władzach partyjnych.    

"Dar Przemyśla"

''Dar Przemyśla'' odbył swój chrzest 23 września 1978 r. Wcześniej powstał Komitet Organizacyjny Rejsu. Sam jacht był wzorowany na sprawdzonym w poważnych regatach SY Copernicus, ale zastosowano w nim wiele modyfikacji, które powinny były przydać się w samotnym rejsie. Już po wielkim wyczynie dokonanym przez Henryka Jaskułę planowano kolejne rejsy na ''Darze Przemyśla'', ale te nie doszły do skutku z uwagi na sytuację polityczną w Polsce, awarie jachtu i konflikty w Przemyskim Związku Żeglarskim. Koniec ''Daru Przemyśla'' nastąpił stanowczo zbyt wcześnie - 20 grudnia 1987 r. statek z siedmioma osobami załogi na pokładzie rozbił się o skały u wybrzeży Kuby. Na całe szczęście obyło się bez ofiar. 

Zobacz wideo Luksusowe jachty

Gdynia, Przylądek Dobrej Nadziei, Przylądek Horn - kolejne etapy podróży Henryka Jaskuły

Gdynia, Przylądek Dobrej Nadziei, Przylądek Horn - te lokalizacje były niezwykle ważnymi na trasie, którą w trakcie swojego samotnego rejsu pokonał Henryk Jaskuła. W trakcie trwającej 344 dni wyprawy żeglarz wyruszył z Gdyni by opłynąć Przylądek Dobrej Nadziei. Później skierował się ku wodom na południe od Nowej Zelandii by opłynąć znany już dobrze Przylądek Horn. Stamtąd z powrotem wyruszył do ojczyzny - 20 maja 1980 zawitał znów do Gdyni. Warto znać kilka dodatkowych faktów o wielkim rejsie Henryka Jaskuły:

  • żeglarz nie miał na pokładzie tratwy ratunkowej;
  • Henryk Jaskuła nie posiadał sprzętu, którym mógłby szybko wezwać pomoc;
  • jako prowiant zabrał ze sobą między innymi 500 litrów słodkiej wody, batony, konserwy mięsne, grochówkę wojskową i chleb;
  • w trakcie rejsu kapitan Jaskuła sporządzał notatki, które stały się później podstawą do napisania książki ''Non stop dookoła świata'' sprzedanej nakładem 40 tysięcy egzemplarzy;
  • przemyski zespół folkowy Ta Joj nagrał piosenkę ku czci żeglarza.

Powrót Henryka Jaskuły do portu w Gdyni stał się okazją do zamanifestowania radości - czekały już na niego liczne tłumy, które owacją przywitały swojego bohatera.   

Henryk Jaskuła - późniejsze lata

Po udanym rejsie i kilku pomniejszych Henryk Jaskuła wycofał się z życia jako czynny żeglarz. Dużą i bardzo osobistą stratą był dla niego fakt rozbicia się jachtu w 1987 r. 

Kontakt z żaglami utrzymywał dzięki artykułom publikowanym w prasie branżowej.