Badają podwodny las, który ma 60 tys. lat. Odkrycie może pomóc w rozwoju medycyny

Grupa naukowców z Uniwersytetu Northeastern i Uniwersytetu Utah zanurkowała w Zatoce Meksykańskiej, aby dokładniej zbadać podwodny las u wybrzeży Alabamy. Istnieją bowiem szanse, że dzięki znalezionym tam bakteriom uda się wykreować nowe sposoby leczenia. Opublikowano pierwsze podsumowanie dotychczasowych badań.

Podwodny las cyprysowy w Zatoce Meksykańskiej u wybrzeży Alabamy ma blisko 60 tysięcy lat. Rósł niegdyś nad brzegiem prehistorycznej rzeki, która przepływała przez tamtejsze tereny. Z czasem drzewa zaczęły obumierać, a ich pnie zapadały się i grzęzły w torfowym osadzie. Gdy podniósł się poziom morza, a linia brzegowa cofnęła się, drzewa zniknęły pod powierzchnią wody. Odkrycia dokonano już kilka lat temu, ale dopiero teraz grupa naukowców z Uniwersytetu Northeastern i Uniwersytetu Utah rozpoczęła intensywne badania nad możliwościami, które niesie ze sobą odnalezienie lasu. 

Zobacz wideo Nad czym ciągle głowią się naukowcy?

Niedawno na stronie National Oceanic and Atmospheric Administration (agencji rządowej, która zajmuje się prognozowaniem pogody, w tym ostrzeganiem przed ekstremalnymi zjawiskami i finansuje wspomniane badania) opublikowany został artykuł o pierwszych rezultatach.

Naukowcy analizowali bioróżnorodność zatopionego lasu. Skupili się na małżach z rodziny świdrakowatych (nazywanych robakami okrętowymi), a konkretnie na bakteriach, które w nich występują. Prace zespołu badawczego doprowadziły do zbadania przynajmniej jednego antybiotyku, który mógłby być wykorzystywany w leczeniu infekcji pasożytniczych. Oceniono, że ogólny potencjał biofarmaceutyczny tych bakterii jest wysoki. Naukowcy stwierdzili także, że bakterie mogą rozmnażać się w niższej temperaturze i w mniej surowych warunkach niż te, które wykorzystywane są w obecnych procesach przemysłowych, co oznaczałoby sporą oszczędność.

Na początku grudnia 2019 badacze zanurkowali w wodach Zatoki Meksykańskiej, aby wyłowić drewno pradawnego lasu. Z kawałków usunięto ponad 300 zwierząt, sfotografowano je i zidentyfikowano. Niektóre zostały zachowane jako próbki do przyszłych analiz DNA.

Badacze przygotowali 100-200 płytek hodowlanych, w ramach których zidentyfikowali około 100 szczepów bakterii. Wiele z nich jest nowych, a 12 już poddano sekwencjonowaniu DNA w celu prowadzenia dalszych badań i analizowania ich potencjału do wytwarzania nowych leków.