To nie jest zwyczajna droga. W całości pokrywa ją graffiti. Wszystko przez pożar sprzed ponad 50 lat

Historia opuszczonej autostrady w Pensylwanii jest, jak to zwykle bywa w takich przypadkach, smutna i przejmująca. Turyści wciąż jednak nie ustają w poszukiwaniu tego typu miejsc, często kuszeni ich wyjątkowością. Tak było i z autostradą graffiti, która w pewnym momencie, nie wiadomo dokładnie kiedy, zaczęła pokrywać się kolorowymi rysunkami.

Autostrada znana jako Graffiti Highway znajduje się w Centralii w Pensylwanii, około dwie i pół godziny jazdy na północny-zachód od Filadelfii. Jest częścią drogi Pennsylvania Route 61 (PA 61). Aby dokładnie zrozumieć jej historię, należy cofnąć się do 1962 roku.

Jak podaje CNN, powołując się na serwis Ripleys.com, mieszkańcy Centralii przygotowywali się wówczas do obchodów amerykańskiego święta państwowego Memorial Day upamiętniającego obywateli, którzy zginęli w czasie służby wojskowej. Sporym problemem okazało się uprzątnięcie składowiska śmieci. Uznano, że najlepszym sposobem na pozbycie się odpadów będzie ich podpalenie.

Ogień wymknął się jednak spod kontroli, dotarł do starych pokładów węgla, a następnie do kopalń, które znajdowały się pod miastem. Nikt wówczas nie zdawał sobie sprawy, że pożar będzie trwał jeszcze przez ponad 50 lat. Podejmowano wiele prób jego ugaszenia, ogień jednak wciąż się pojawiał, a mieszkańcy zaczęli narzekać na smród. W rezultacie musieli opuścić Centralię, która stała się miastem duchów. Całe rodziny zostały przesiedlone do sąsiednich miasteczek. Jak podaje Ripleys.com, w 2013 roku w Centralii pozostało siedem osób.

Na początku lat 90. pożar zaczął zagrażać strukturze drogi Pennsylvania Route 61 w okolicach Centralii. W 1993 roku podjęta została decyzja o zamknięciu jej odcinka na południe od miasteczka i poprowadzeniu na tym fragmencie równoległej trasy. 

 

Nie wiadomo dokładnie, kiedy zaczęły pojawiać się pierwsze napisy i rysunki na drodze. Niektóre źródła podają, że mogło to być około 2007 roku. Trzy lata później znaczna część drogi była już pokryta graffiti. Od tamtej pory wiele osób, które przyjeżdżają, aby zobaczyć nietypową, opuszczoną atrakcję, zostawia po sobie kolorowe malunki. W taki sposób droga zyskała nową, nieformalną nazwę Graffiti Highway, czyli Autostrady Graffiti. Mówi się też, że opuszczona okolica stała się inspiracją dla twórców filmu "Silent Hill". 

W sieci można znaleźć wiele zapytań dotyczących tego, czy chodzenie po opuszczonej drodze jest legalne. Odpowiedzi nie są jednoznaczne. Niektórzy twierdzą, że na obu końcach Graffiti Highway znajdują się znaki, które zakazują wchodzenia na jej teren. Inni, że odkąd władze stanowe nie są właścicielami drogi, można po niej swobodnie chodzić i robi to wiele osób. 

Zobacz wideo Znacie więcej takich nietypowych miejsc? A słyszeliście o tajemniczym, podziemnym mieście w Chinach?