Koń leciał pierwszą klasą. Pasażerka zabrała go na pokład jako swoje wsparcie

Mieszkanka stanu Michigan w USA niedawną podróż samolotem odbyła w niecodziennym towarzystwie. Kobieta zabrała ze sobą na pokład konia. Poleciała z nim pierwszą klasą do Kalifornii, wzbudzając zainteresowanie innych pasażerów.

Ronica Froese samolotami lata z Fredem, wyszkolonym, miniaturowym koniem, który jest wsparciem dla swojej opiekunki w zmaganiach z chorobą autoimmunologiczną. W rozmowie z amerykańskimi mediami kobieta przyznaje, że zapłaciła bardzo dużo za bilety (wykupiła dodatkowe miejsce), ale chciała, aby Fred podczas swojej pierwszej podróży miał dużo przestrzeni i czuł się komfortowo.

Amerykanka opowiada, że w czasie loty wszyscy, zarówno załoga, jak i pasażerowie, byli dla nich bardzo mili i nikt nie robił problemów. Fred wzbudził spore zainteresowanie, ale Froese przyznaje, że spodziewała się tego. Jednocześnie dodaje, że ludzie zareagowali dużo lepiej, niż przypuszczała.

 

Kobieta odniosła się też do planów amerykańskiego Departamentu Transportu, który zamierza zaostrzyć przepisy dotyczące zabierania na pokład wyszkolonych zwierząt. Władze chcą, aby pasażerowie mogli zabierać ze sobą tylko specjalnie przeszkolone psy. Powiedziała, że system jest poza kontrolą i rzeczywiście potrzebuje uregulowania, bo zdarza się, że ludzie zabierają ze sobą zwierzęta, które nie przeszły odpowiednich szkoleń. Jednocześnie dodaje, że nie zgadza się z tym, aby dozwolona była tylko podróż z psami.

Zwierzę na pokładzie jako wsparcie emocjonalne

Czy zawsze i wszędzie można zabrać ze sobą każde zwierzę jako wsparcie emocjonalne? Wiele zależy od przepisów, zarówno tych krajowych, jak i poszczególnych przewoźników. Jakiś czas temu pisaliśmy o innej kobiecie, która również zabrała konia na pokład. Tłumaczyła, że to jej wsparcie emocjonalne. Według aktualnych amerykańskich przepisów miniaturowe konie, które zostały wyszkolone do wykonywania pracy lub zadań dla osób z niepełnosprawnościami, są jedynymi innymi niż psy zwierzętami asystującymi, które Departament Sprawiedliwości USA uważa za chronione na mocy Ustawy o Niepełnosprawnych.

Głos w sprawie zabrały wówczas także American Airlines, na pokładzie których leciało zwierzę. Przedstawiciel przewoźnika wyjaśniał, że "ten miniaturowy koń był wyszkolonym zwierzęciem asystującym, które American Airlines akceptuje na pokładzie po każdorazowej ocenie poszczególnych przypadków". 

Rzecznik dodał, że przewoźnik rozumie, jak ważną rolę w życiu osób z niepełnosprawnościami pełnią wyszkolone psy, koty czy miniaturowe konie. Dlatego są mile widziane na pokładzie bez żadnych opłat, jeśli spełniają wymogi.

A jak jest w przypadku naszych krajowych linii lotniczych? Na stronie LOT szczegółowo zostały opisane zasady przewozu zwierząt. I tak bezpłatnie można przewieźć psa przewodnika dla osoby niewidomej, niesłyszącej lub innego psa asystującego osobie z dysfunkcją fizyczną. Dla takich psów nie ma też ograniczeń wagowych i nie muszą być umieszczone w transporterze lub klatce. Pies powinien być jednak na smyczy, ale nie musi mieć na sobie kagańca, choć wymaga się, żeby właściciel miał go przy sobie.

LOT omawia też przypadek przewożenia tzw. psa ESAN (emotional support animal, czyli właśnie zwierzę jako wsparcie emocjonalne). 

Dla lotów do/z USA istnieje opcja przewożenia psa ESAN (emotional support animal) bez dodatkowych opłat. W ramach tej usługi powinieneś posiadać niezbędne zaświadczenie lekarskie. Pamiętaj jednak, że jeżeli podróżujesz z psem ESAN, musisz mieć przy sobie kaganiec

- pisze przewoźnik.

O komentarz dotyczący przewozu zwierząt poprosiliśmy też AirHelp, firmę, która świadczy usługi prawne pasażerom linii lotniczych. 

- Wybierając się w podróż samolotem ze zwierzęciem, w pierwszej kolejności należy sprawdzić przepisy obowiązujące u danego przewoźnika. Zazwyczaj są bardziej restrykcyjne od ogólnych wymagań dostępnych na stronie Głównego Inspektoratu Weterynaryjnego - mówi Marta Koziarz, ekspert AirHelp. 

Dodaje, że często tanie linie lotnicze, które cieszą się w Polsce dużą popularnością, nie umożliwiają podróży z psem, a wyjątkiem jest tylko pies przewodnik. Podróżny powinien wówczas posiadać odpowiednie dokumenty poświadczające specjalną rolę zwierzęcia. - Na mocy Uchwały 27/2009 Ministra Pracy i Spraw Społecznych, przewóz psów przewodników, które towarzyszą osobom niepełnosprawnym podczas lotów na terenie Unii Europejskiej i z krajów unijnych poza UE nie podlega opłacie - tłumaczy.

W przypadku linii lotniczych, które zezwalają na lot ze zwierzęciem domowym niebędącym psem przewodnikiem, należy jednak kierować się wytycznymi przewoźnika. Częściej możliwa jest podróż z psem lub kotem, rzadziej z tchórzofretką czy królikiem.

Jeśli chcemy zabrać zwierzę na pokład, niezależnie od tego, czy to towarzysz podróży czy przewodnik, musimy mieć jego książeczkę zdrowia z aktualnymi szczepieniami, a także paszport wystawiony przez upoważnionego lekarza weterynarii (musi poświadczać ważne szczepienie przeciw wściekliźnie).

Marta Koziarz w odniesieniu do amerykańskich przepisów dotyczących zwierząt jako wsparcia emocjonalnego dodaje, że "w Europie przepisy pozostają nadal znacznie bardziej restrykcyjne i zdecydowana większość linii lotniczych nie pozwala na przewóz zwierząt w charakterze emotional support".

Zwierzęta w życiu człowieka pełnią ważną rolę. Nie tylko pomagają osobom niepełnosprawnym w codziennych czynnościach. Wspierają ludzi również w inny sposób, jak np. te bezdomne psy z Kalifornii, które pomagają w resocjalizacji więźniów. Więcej dowiesz się z naszego wideo:

Zobacz wideo