Europejski kraj jako pierwszy na świecie wprowadza całkowicie darmowy transport publiczny

Już za kilka miesięcy wszystkie formy transportu publicznego w Luksemburgu będą darmowe. To pierwszy kraj na świecie, który zdecydował się na taki krok.

Jak wynika z danych Eurostatu dla UE, to właśnie w Luksemburgu jest największa liczba aut w przeliczeniu na mieszkańca. To niestety wywołuje poważne problemy. Najważniejsze z nich to ogromne korki oraz zanieczyszczenie powietrza. Stąd też pomysł władz, by publiczne pociągi, tramwaje oraz autobusy w tym niewielkim kraju były całkowicie darmowe.

Zmiany już w 2020 roku

Mimo że o planach mówi się już od ubiegłego roku, dopiero od niedawna wiadomo, kiedy zostaną one zrealizowane. Jak podaje RTL, nowe zasady wejdą w życie 1 marca 2020 roku. 

Na jeszcze inny pomysł wpadli Boliwijczycy. Miasto było skazane na korki, dlatego zbudowali... podwieszane metro! Więcej dowiesz się z naszego filmu:

Zmiany mają przekonać obywateli kraju do rezygnacji z prywatnych pojazdów i wybór publicznych środków transportu. Jednak w związku z tym, że każdego dnia do pracy w Luksemburgu dojeżdża wiele osób z innych państw (głównie z Francji i Belgii), postanowiono także rozwinąć siatkę pociągów i obniżyć ceny biletów na połączenia międzynarodowe.

Czy takie działania przyniosą oczekiwany skutek? Na razie trudno to przewidzieć. Pewne jest jednak to, że na pomyśle skorzystają turyści, którzy będą zwiedzali Luksemburg.

Przeczytaj także: Najtańsza i najdroższa komunikacja miejska. Sprawdź ceny biletów na świecie! >>

Komentarze (106)
Europejski kraj jako pierwszy na świecie wprowadza całkowicie darmowy transport publiczny
Zaloguj się
  • maciekkoz

    Oceniono 30 razy 22

    Mieszkam w małym mieście, gdzie komunikacja jest za darmo i wychodzi to miastu na plus.
    Okazuje się, że do każdego bilety w Polsce miasta i tak dopłacają ok 3zł, więc czy dopłacą 3zł czy 5zł (czyli bilet za darmo) to nie ma aż takiej różnicy a zalety są liczne:
    - mniej korków
    - mniej smogu
    - zadowoleni mieszkańcy
    - najbiedniejsi, których nie stać na auto ani bilet miesięczny mogą wyść z domu
    - miasto nie musi naprawiać zniszczonych biletomatów
    - koszt wydruku i rozprowadzenia biletów = 0

  • antoniferdynand

    Oceniono 25 razy 15

    Jeżeli taka Warszawa z budżetu miasta pokrywa ok 70% kosztów transportu miejskiego a z biletów pochodzi jedynie ok. 30% to niewiele trzeba byłoby zwiększyć tę pulę aby komunikacja była bezpłatna lub przynajmniej wynik biznesowy wyszedł na zero względem tego co jest. Cały system bilingowy (systemy informatyczne, obsługa kart miejskich, biletów jednorazowych, biletomatów, dystrybucji detalicznej, kontroli, bramek, kasowników, centrum obsługi klienta, reklamacje, etc.) to zapewne do 20% kosztów systemu komunikacji. Jeżeli to się wyeliminuje to koszt dotacji będą bliższe kosztom utrzymania całości.
    Do tego dochodzą jeszcze koszty remontowe i pochodne. Zwiększenie popularności komunikacji miejskiej skokowo obnizy wykorzystanie aut osobowych a to przełoży się na mniejsze zużycie dróg, ich remonty, modernizacje, przebudowy, etc. To idzie w miliardy i z powodzeniem tu jest pole do oszczędności.
    I nie dotyczy to tylko Warszawy ale większości aglomeracji miejskich w Polsce.

  • adam3407

    Oceniono 15 razy 11

    Wystarczy, że krajem rządzą mądrzy ludzie, a w kraju dzieje się dobrze. W Polsce to nieosiągalne.

  • baby1

    Oceniono 16 razy 10

    Jak bogatego stać na takie rozwiązanie, to i biedny powinien się nad nim zastanowić.

  • tpdlagier

    Oceniono 11 razy 9

    Wystarczy by w małych miejscowościach - takich do 20-3Otyś mieszkańców wprowadzić gęstą sieć połączeń autobusowych za małą opłatą, a kierowcom wysokie opłaty parkingowe wszędzie poza miejscem zamieszkania. I co? W Polsce ogłoszono by tragedię narodową

  • stop.polonizacji.europy

    Oceniono 18 razy 8

    Transport publiczny nie musi być darmowy, ale jeśli ma konkurować z samochodami, musi oferować dobrą siatkę i częste przejazdy. Jeżeli w dużym polskim mieście nie ma szybkiego autobusu jadącego wzdłuż głównej drogi łączącej wschód miasta z zachodem, to nawet jeśli autobusy będą za darmo, niewielu zechce codziennie zwiedzać zakorkowane centrum miasta przez 20-30minut, żeby pokonać trasę, którą samochodem mozna pokonać w 3-5. A autobusy odjeżdżają co 15-20 minut, więc jak się nie ma szczęścia to i na piechotę jest szybciej.

  • jurakuz

    Oceniono 8 razy 6

    skoro płacimy złodziejskie horrendalne podatki to płacenie jeszcze za bilety to złodziejstwo.

  • j-ugo

    Oceniono 4 razy 4

    W Gdańsku za darmo komunikacją miejską jeżdżą uczniowie .

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX