Pracownik lotniska pozamieniał etykiety na prawie 300 bagażach. Trafi za to do więzienia

Do zamiany bagaży w czasie podróży lotniczych zwykle dochodzi przez przypadek. Okazuje się jednak, że pracownik lotniska może robić to celowo. Tak było na lotnisku w Singapurze.

Tay Boon Keh, bagażowy na lotnisku w Singapurze, był przez długi czas sfrustrowany swoją pracą. Z tej przyczyny zaczął zamieniać identyfikatory na walizkach pasażerów, którzy nadali swoje bagaże. O sprawie poinformował "The Strait Times".

Mężczyzna po raz pierwszy zamienił identyfikatory na walizkach w listopadzie 2016 roku. Po raz ostatni udało mu się to zrobić w lutym następnego roku. W sumie zamienił etykiety na prawie 300 bagażach. Po tym, gdy mężczyzna został przeniesiony na inne stanowisko, incydenty ustały. To pomogło znaleźć winnego. 

Zemsta pracownika

Lotnisko Changi, na którym pracował mężczyzna, to jeden z najnowocześniejszych portów lotniczych na świecie. Miejsce wyróżnia nie tylko doskonała infrastruktura, lecz także liczne atrakcje: okazałe ogrody i parki, czteropiętrowa zjeżdżalnia oraz 40-metrowy kryty wodospad.

A jak prezentuje się największe lotnisko na świecie? Obejrzyj nasz film:

Zobacz wideo

Okazuje się jednak, że nie wszystko jest tam takie idealne. Jako główny powód swoich działań Tay Boon Keh podał niezadowolenie z warunków pracy. Pełnione przez niego obowiązki wykańczały go fizycznie. Mimo że o swoich problemach informował przełożonego, firma nie zatrudniła kolejnego pracownika. Frustracja i gniew popchnęły więc mężczyznę do nietypowej zemsty.

20 dni w więzieniu

Działania bagażowego utrudniły podróże blisko 300 osobom, które po wylądowaniu nie otrzymały swoich bagaży. Co więcej, przewoźnicy musieli wypłacić pasażerom odszkodowania, których łączny koszt wyniósł 42 tysiące dolarów amerykańskich. 

Sąd przy ogłoszeniu wyroku poinformował, że były pracownik lotniska cierpi na depresję. Mężczyzna został skazany na 20 dni więzienia.