Nurkujące babcie natrafiły na jadowite węże morskie. Nie bały się ich ani trochę

Grupa nurkujących kobiet na populację jadowitych węży morskich natrafiła w jednej z zatok Nowej Kaledonii. Ich odkrycie pomogło naukowcom, którzy od kilku lat interesowali się tym gatunkiem.

Członkinie grupy "The Fantastic Grandmothers" z Nowej Kaledonii mają od 60 do 75 lat i nurkują przynajmniej pięć razy w tygodniu. Teraz zrobiło się o nich głośno za sprawą rzadkiego odkrycia. O nurkujących babciach napisał m.in. "The Guardian".

Rzadki gatunek

Nowa Kaledonia znajduje się w zachodniej części Oceanu Spokojnego i jest oddalona około 1500 kilometrów na północny-zachód od Nowej Zelandii. Węże z jadowitego gatunku Emydocephalus do tej pory były uznawane w tym rejonie za bardzo rzadkie. Dr Claire Goiran oraz prof. Rick Shine, którzy badają ekosystem zatoki w okolicy miasta Noumea, w ciągu ostatnich 15 lat trafili jedynie na sześciu przedstawicieli tego gatunku.

Kobiety w ogóle się nie bały

Naukowcy nawiązali niedawno współpracę z grupą "The Fantastic Grandmothers". Dzięki temu ich spojrzenie na ekosystem zatoki uległo znacznej zmianie. 

Siedem kobiet w czasie jednej ze swoich podwodnych wypraw natrafiło aż na 250 węży z gatunku Emydocephalus. Wykonane przez nie zdjęcia uświadomiły badaczom, że ich populacja jest znacznie większa, niż do tej pory przypuszczali. Najnowsze ustalenia zostały opublikowane na łamach pisma naukowego "Ecosphere".

Mimo że ukąszenia węża Emydocephalus jest śmiertelnie niebezpieczne, "Fantastyczne Babcie" zdradziły, że w trakcie nurkowania w ogóle się ich nie bały. Co ciekawe, do tej pory w rejonie zatoki nie odnotowano jeszcze żadnych ukąszeń. - To może świadczyć o bardzo życzliwym usposobieniu tych stworzeń - powiedział prof. Shine w rozmowie z "The Guardian".

Jadowite węże stwarzają zagrożenie także w Polsce. Więcej dowiesz się z filmu poniżej:

Zobacz wideo

Zobacz także: