Piloci oskarżeni o podglądanie pasażerów w toalecie. Linia lotnicza: To niestosowny żart

W trakcie lotu z Pittsburgha do Phoenix jedna ze stewardes linii Southwest Airlines dokonała nietypowego odkrycia. Według jej zeznań piloci podglądali osoby, które przebywały w pokładowej toalecie.

Southwest Airlines to jedna z najbardziej znanych amerykańskich tanich linii lotniczych. Obecnie jest o niej głośno z powodu skandalu, który wywołało oskarżenie wniesione przed jedną ze stewardes.

Zaskakujące nagranie

Renee Steinaker, stewardesa linii Southwest Airlines, w trakcie lotu z Pittsburgha do Phoenix została poproszona przez jednego z pilotów o wejście do kokpitu. Mężczyzna chciał skorzystać z toalety, a wewnętrzne przepisy przewoźnika wymagają tego, by w czasie podróży w pomieszczeniu znajdowały się przynajmniej dwie osoby.

W kokpicie kobieta zauważyła iPada, na którego ekranie można było obejrzeć to, co dzieje się właśnie w pokładowej toalecie. Zaskoczona stewardesa zapytała pilota o nagranie. W odpowiedzi usłyszała, że umieszczanie kamer w toaletach jest nowym wymogiem bezpieczeństwa linii Southwest Airlines. Mężczyzna poprosił ją także o to, by nikomu nie mówiła o swoim odkryciu.

Dlaczego ten bilet jest taki tani? Z naszego filmu dowiesz się, jak oszczędzają tanie linie lotnicze:

Zobacz wideo

"To nie jest żart"

Tłumaczenie pilota nie przekonało jednak stewardesy. Niedługo po podróży złożyła pozew w sądzie federalnym stanu Arizona.

Obecnie toczy się postępowanie sądowe w tej sprawie. Piloci potwierdzili, że iPad, który znajdował się w kokpicie, jest własnością jednego z nich. Nie przyznali się jednak do postawionych im zarzutów. Poza tym linia Southwest Airlines wydała oświadczenie, z którego możemy dowiedzieć się m.in., że kamerki w toalecie były jedynie "niestosownym żartem". 

- To nie jest żart... Jeśli ktoś ogląda cię w toalecie, to zostały przekroczone pewne granice - powiedziała stewardesa z rozmowie z abc news.

Zobacz także: