Na plaży znaleziono martwego żółwia. W jego wnętrzu znajdowało się ponad 100 kawałków plastiku

Pracownicy rezerwatu Gumbo Limbo Nature Center na południowym wybrzeżu Florydy znaleźli martwego żółwia. Po dokładnym zbadaniu zwierzęcia okazało się, że w jego organizmie znajduje się ponad 100 kawałków plastiku.

Jak dowiadujemy się z wpisu na Facebooku pracowników rezerwatu Gumbo Limbo Nature Center, zwierzę było tak małe, że mogłoby zmieścić się w jednej dłoni. Niestety, w tym niewielkim organizmie doszukano się ponad 100 kawałków plastiku.

Zwierzęta wyrzucane na plaże

Post pracowników rezerwatu przypomina o problemie zanieczyszczenia wód plastikiem. I o tym, że organizmy morskie i oceaniczne są jednymi z największych jego ofiar. 

Część zwierząt, które są wyrzucane na brzeg, udaje się uratować. Wystarczy, że pracownicy rezerwatu wyplączą je z wodorostów. Niestety, w przypadku zwierząt, które mają w swoich wnętrznościach plastik, na pomoc zazwyczaj jest już za późno. Tak było właśnie w przypadku niewielkiego żółwia, który został znaleziony martwy na plaży w Boca Raton.

Czy wiesz, że plastik znajduje się w organizmach 97 procent dzieci? Więcej na ten temat dowiesz się z filmu poniżej:

Zobacz wideo

Plastik w oceanach

W ostatnim czasie o problemie zanieczyszczeń mórz i oceanów mówi się coraz częściej. Jedną z jego głównych przyczyn jest gigantycznych wzrost produkcji plastiku. W 1964 roku wynosiła ona około 15 milionów ton. Z kolei w 2014 wzrosła aż do 311 milionów ton.

Niestety, rozwój produkcji nie szedł w parze ze wzrostem świadomości na temat użycia tworzywa i konsekwencji jego obecności w przyrodzie. Wiele plastikowych odpadów trafiało i nadal trafia do środowiska naturalnego, a nie na składowiska śmieci, czy w miejsca, w których możliwe byłoby ich przetworzenie. 

Dwa lata temu na łamach "Environmental Science & Technology" ukazały się wyniki badań naukowców z Centrum Helmholtza ds. Badań Środowiskowych (UFZ) w Lipsku. Uczeni sprawdzili, jakimi drogami i w jaki sposób odpady dostają się do oceanów i mórz. Aby uzyskać informacje, przeanalizowali dane dotyczące plastiku w 57 rzekach na kuli ziemskiej. W ten sposób zauważyli zależność między ilością plastiku w rzece a niewłaściwym składowaniem śmieci w rejonie jej dorzecza. 

Z raportu podsumowującego badania możemy dowiedzieć się m.in., że aż 80-95 procent plastiku z mórz i oceanów pochodzi z zaledwie 10 dużych rzek Afryki i Azji. To Jangcy, Indus, Hai He, Ganges, Amur, Mekong, Rzeka Żółta, Rzeka Perłowa, Nil i Niger. Zdaniem naukowców rozwiązanie problemu składowania śmieci w tych rejonach mogłoby zmniejszyć skalę zanieczyszczeń w wodach aż o 45 procent.

Ważne są także nasze działania. Do oceanów co minutę trafia ciężarówka plastikowych odpadów, które zabijają żółwie, ptaki, ryby, wieloryby i delfiny. Jedną z organizacji działającą na rzecz zatrzymania plastikowej epidemii jest Greenpeace. Jeśli chcesz wesprzeć ochronę oceanów i ich mieszkańców wejdź TUTAJ >>