Świat w miniaturze. Pocztówka z holenderskiego Madurodamu

Dzieci świetnie się tu bawią, a dorośli wracają do krainy dzieciństwa. Patrząc na malutkie domy, poczułam się jak w bajce Andersena

W miasteczku Madurodam w nadmorskiej dzielnicy Hagi Scheveningen znajdują się repliki holenderskich miast, zabytków i ciekawych miejsc. To Holandia w pigułce, którą można zwiedzić w dwie godziny.

Madurodam wymyśliła B. Boom-van der Strap, członkini stowarzyszenia wspierającego studenckie sanatoria. Przeciwnicy pomysłu twierdzili, że 1 mln guldenów (bo tyle trzeba było wydać) to stanowczo za dużo, ale przeważyły opinie i datki entuzjastów. W lipcu 1952 r. Madurodam otworzył swoje podwoje.

Nazwę zawdzięcza Georgowi Maduro, studentowi prawa, żołnierzowi rezerwy zamordowanemu w obozie koncentracyjnym w Dachau w 1945 r., pośmiertnie odznaczonemu Orderem Wiliama I. Jest tu jego dom o prostej architekturze, w którym się urodził w 1916 r.

Z roku na rok przybywa w Madurodamie replik nowych miast, zbudowanych z niezwykłą dokładnością w skali 1:25. Na mnie największe wrażenie zrobiła kopia o wymiarach 3 na 5 m Rijksmuseum w Amsterdamie, które widziałam w oryginale dwa dni wcześniej. Zaskoczyły mnie pływające statki, a zwłaszcza pożar na pokładzie jednego z nich, który gasi miniaturowa straż pożarna.

Sporą atrakcją jest miniaturowa kolej - największa tego typu na świecie. Codziennie 12 pociągów okrąża Madurodam (rocznie przejeżdżają 20 tys. km), zatrzymując się zgodnie z rozkładem jazdy na największych stacjach w Amsterdamie, Rotterdamie, Bredzie.

Przy tworzeniu i restaurowaniu małych budowli pracuje przez cały rok sztab ludzi. Bardzo ważni są w miasteczku ogrodnicy, którzy przycinając krzewy i drzewa, stworzyli miniaturowy świat, atrakcję na światową skalę. Wiele roślin typowych dla Holandii udało im się zminiaturyzować.

Budynki pierwotnie były budowane z drewna. Dziś coraz częściej używa się materiałów syntetycznych.

Przed wyprawą do Madurodamu rozmieńmy jakiś banknot na drobne - wszędzie stoją skarbonki na ratowanie zagrożonych wyginięciem zwierząt, restaurację zabytków i inne cele charytatywne. Po wrzuceniu kilku centów ożywają stojące przed nimi postacie. Żołnierze przed koszarami odbywają musztrę, gra orkiestra, mnisi idą do kościoła.

Warto odwiedzić Madurodam wieczorem, kiedy zapala się w nim 50 tys. światełek: w biurach, domkach, minirestauracjach, a wszystko odbija się w miniaturowych kanałach. To niezapomniany widok. Co roku odbywa się tu jakaś niezwykła wystawa, np. rzeźb z lodu czy z piasku, miniaturowych krzeseł.

Jest w Madurodamie i polski akcent. Na minilotnisku stoją i jeżdżą po pasie startowym samoloty z różnych krajów - jest wśród nich samolot LOT-u.

George Maduroplein 1, 2584 Haga, tel. 0031 (0) 70 416 24 00, czynne 9-18, wstęp 12 euro, dzieci do 11 lat - 8,75, seniorzy powyżej 65 lat - 11 euro. http://www.madurodam.nl

Więcej o: