Lot opóźnił się o 11 godzin, bo pilot zgubił paszport. Grozi mu postępowanie dyscyplinarne

Pasażerowie musieli czekać aż 11 godzin na swój lot, ponieważ jeden z pilotów zgubił dokumenty. Przewoźnik starał się znaleźć zastępstwo, ale inny pilot dostępny był dopiero następnego dnia rano.

Opóźnienia i anulacje lotów zdarzają się z różnych powodów. Pogoda, strajki personelu lotniczego, awaria, pasażerowie wrzucający monety do silnika na szczęście... Tym razem jednak cała wina spadła na jednego z pilotów. I wcale nie chodzi o to, że brał udział w proteście pracowników.

Sytuacja zdarzyła się niedawno na lotnisku w Ho Chi Minh w Wietnamie. Samolot południowokoreańskich linii T'Way Airlines miał odlecieć o 22.35 do Seulu w Korei Południowej. Tak się jednak nie stało. Okazało się bowiem, że jeden z pilotów zgubił dokumenty, przez co nie mógł przejść przez kontrolę na lotnisku.

Przewoźnik starał się znaleźć zastępstwo, ale inny pilot dostępny był dopiero następnego dnia o 9.40. Pasażerowie musieli więc czekać aż 11 godzin, żeby ich samolot wzbił się w powietrze. Linia zapewniła im jednak nocleg i śniadanie w hotelu.

Rzecznik T'way Airlines powiedział w rozmowie z serwisem The Korea Times, że wobec pilota zostanie wszczęte postępowanie dyscyplinarne. Trwają też negocjacje w związku z przyznaniem rekompensaty pasażerom, którzy musieli czekać na wylot przez całą noc. Przewoźnik sprawdza również, jak doszło do zgubienia dokumentów przez pilota.

Przeczytajcie też nietypową historię, która zdarzyła się niedawno na pokładzie easyJet. Jeden z pasażerów okazał się pilotem i zaoferował, że zastąpi nieobecną osobę, aby samolot na czas doleciał do celu.

Jesteście ciekawi, jak wygląda praca w wieży kontroli lotów? Dowiecie się tego z naszego wideo:

Zobacz wideo