Rozłożyli materac pod gołym niebem i poszli spać. Turyści ukarani grzywną

Straż miejska z miejscowości Dorgali na Sardynii zgłoszenie o stojącym na poboczu pościelonym łóżku otrzymała od kierowców. Gdy funkcjonariusze przybyli na miejsce, okazało się, że na materacu śpią dwie osoby.

Materac znajdował się na poboczu, nad zatoką w rejonie Cala Gonone. Rozłożyła go tam dwójka turystów z Włoch. Mieli tłumaczyć, że nie mogli oprzeć się widokowi i postanowili spędzić tam noc.

Zdjęcie pościelonego materaca na swoim profilu na Facebooku zamieściły władze Dorgali. Zostało ono opatrzone wymownym wpisem o braku szacunku.

Zdjęcie przedstawia kolejny przykład łamania zasad przez osoby, które twierdzą, że kochają nasze okolice, ale w rzeczywistości ich nie szanują.

Autorzy wpisu przekonują, że przyjezdni zawsze są mile widziani, ale powinni zachowywać się stosownie. Władze dodały również, że turyści po przebudzeniu, mimo protestów, zostali ukarani grzywną za nielegalne biwakowanie. Nie podano jednak, ile amatorzy spania na poboczu musieli zapłacić.

Nie tolerujemy nieprzestrzegania przepisów, które powstały, aby chronić środowisko i porządek

- czytamy w poście na Facebooku.

Sprawę skomentowała również burmistrz Maria Itria Francello w rozmowie z dziennikiem "L'Unione Sarda". Przyznała, że zwykle lokalne władze nie publikują informacji o wymierzanych karach również z uwagi na ochronę prywatności, ale przypadek pary śpiącej na materacu był tak nietypowy, że zasługiwał na nagłośnienie.

Turystyka staje się problemem?

To już kolejny przypadek nieodpowiedniego zachowania turystów na Sardynii. Informowaliśmy już o turystach, którzy zostali złapani na lotnisku, bo chcieli wywieźć piasek z włoskiej wyspy. Zostali ukarani mandatami w wysokości tysiąca euro.

Niedawno na plaże Sardynii wróciło też aż 10 ton piasku. Akcję zainicjowało lotnisko w Olbii, w którego magazynach przechowywane były ogromne ilości piasku, muszelek, kamieni i kawałków skalnych z plaż Sardynii. Przez lata rekwirowano je od turystów, którzy chcieli wywieźć je z wyspy.

Ilość zgromadzonego piasku na jednym tylko lotnisku pokazuje, jak duża jest skala problemu (na wyspie znajduje się aż siedem portów lotniczych). - Turyści zazwyczaj nie myślą o szkodach, które wyrządzają przyrodzie - zaznaczył Augusto Navone, dyrektor znajdującego się pod ochroną obszaru morskiego wokół wysepki Tavolara, w rozmowie z "Corierre della Sera". 

Wywożenie cennych skarbów natury i przyczynianie się tym samym do niszczenia środowiska, to tylko jeden z wielu problemów związanych z rosnącą na całym świecie liczbą turystów. W wielu miastach rośnie opór przeciwko przyjezdnym. Jednym z powodów jest chociażby brak mieszkań na wynajem dla mieszkańców i wzrost cen na rynku nieruchomości - właściciele lokali wolą bowiem podnajmować je krótkoterminowo turystom. Więcej o tym dowiesz się z naszego wideo:

Zobacz wideo