Pan Piotr znalazł w jeziorze aparat zgubiony 11 lat temu. Dzięki internetowej akcji odszukał rodzinę ze zdjęć

Instruktor nurkowania Piotr Przystawik pochwalił się nietypowym znaleziskiem. To aparat fotograficzny, który przez wiele lat znajdował się na dnie jednego z mazurskich jezior. Dzięki zaangażowaniu internautów nurkowi udało się odnaleźć właścicieli sprzętu.

Turyści w czasie rejsów gubią bardzo różne rzeczy. Dlatego nurków takie znaleziska zazwyczaj nie dziwią. Czasami udaje im się nawet stworzyć z nich ciekawe kolekcje.

W wyjątkowych sytuacjach zdarza się, że znalazcy odnajdują właściciela zguby. Tak też było w przypadku pana Piotra Przystawika, instruktora i właściciela szkoły nurkowania, który na dnie jeziora Bełdany znalazł aparat fotograficzny. Karta pamięci, która się w nim znajdowała, nadawała się do użytku. Zawierała kilkadziesiąt zdjęć, z których najstarsze pochodziły z 2008 roku.

W Polsce nie brakuje niezwykłych jezior. Jedno z nich wygląda jak wyspa na Pacyfiku! Więcej na temat tego miejsca dowiesz się z filmu poniżej:

Zobacz wideo

Poszukiwania rodziny ze zdjęć

Nurek postanowił odnaleźć członków rodziny, których widać na zdjęciach z aparatu. Kilka z nich umieścił na facebookowym profilu swojej szkoły. Internetowa akcja zakończyła się sukcesem. - Pamiętacie poszukiwania rodziny ze zdjęć? Jest sukces!!! Rodzina odnaleziona - poinformował niedawno pan Piotr. 

Podwodne skarby

Kilka miesięcy temu głośno było o bardzo podobnej akcji. Pewien nurek w trakcie wakacji na Krecie znalazł pod wodą aparat fotograficzny. Co zaskakujące, sprzęt nadawał się do użytku.

Na karcie pamięci, która znajdowała się w telefonie, umieszczone były liczne zdjęcia i filmy. Ich główną bohaterką jest kobieta, która posługuje się językiem polskim. To był ważny trop w trakcie poszukiwań właścicielki sprzętu. Kobietę udało się w końcu odnaleźć dzięki nagłośnieniu informacji na facebookowym profilu polskiej redakcji "Deutsche Welle".

Więcej na ten temat: Znalazł aparat trzy metry pod wodą. Szukał Polki ze zdjęcia. I właśnie ją odnalazł. "Brzmi niewiarygodnie" >>