Karnawał w Rio: W blasku tańczących gwiazd

Przez trzy noce w mieście króluje samba

Atmosferę karnawału wyczuwa się w Rio de Janeiro już kilka dni przed jego oficjalnym rozpoczęciem. W telewizji występują gwiazdy różnych szkół samby, wszędzie słychać muzykę. Wieczorami na głównych ulicach (wyłączonych już z ruchu) można spotkać tancerzy trenujących przed występem.

***

W ostatni piątek przed ostatkami w Sambodromie, teatrze pod gołym niebem z trybunami dla 60 tys. widzów, rozpoczyna się trwające trzy noce szaleństwo samby - o palmę pierwszeństwa walczy 14 najlepszych w Brazylii szkół samby (każda liczy od 2,4 tys. do 5,4 tys. osób). Bilety warto kupić wcześniej, bo im bliżej karnawału, tym są droższe (od 20 do 500 dol., w zależności od sektora). Wybieramy wieczór, w którym wystąpią szkoły mające największe szanse na zwycięstwo.

Przy wejściu do Sambodromu rewizja - każdy musi otworzyć plecak. Dostajemy torebki, w których oprócz ulotek o kolejności występów jest orzeźwiająca tabletka do rozpuszczenia w wodzie i... prezerwatywa.

***

Trybuny zaczynają się wypełniać. Miejsca blisko balustrady dzielącej nas od trasy przemarszu szkół są zajęte głównie przez turystów, trybuny za nami i na końcu zapełniają Brazylijczycy. Tam atmosfera jest już gorąca, słychać śpiewy, niektórzy tańczą.

Nad Sambodromem wybuchają sztuczne ognie, znak, że pierwsza szkoła rozpoczęła przemarsz. Wszyscy zrywają się z miejsc, a Brazylijczycy zaczynają piosenkę, która trwa podczas całego występu danej szkoły. Początek pochodu dotrze do nas za blisko 20 minut. Nikomu to nie przeszkadza. Wszyscy wstają z miejsc i zaczynają tańczyć.

Wreszcie ukazuje się pierwsza szkoła - Santa Cruz. Na czele kroczy grupa choreograficzna, która prezentuje szkołę i temat przewodni. Za nią podąża pięknie ozdobiony wóz ciągnięty przez uczestników (nie można używać pojazdów silnikowych) z nazwą i symbolem szkoły. Każdy pojazd to prawdziwe dzieło sztuki, owoc wielomiesięcznej pracy rzeźbiarzy, inżynierów i architektów. Na jego podeście występuje najpiękniejsza tancerka. Potem pojawia się para we wspaniałych strojach stylizowanych na XVIII-wieczne, trzymająca flagę szkoły, oraz jej eskorta. Następnie idą starsze kobiety w turbanach, ubrane w piękne, bogato zdobione, obszerne suknie. Na końcu pochodu maszeruje od 200 do 300 muzyków wybijających rytm na instrumentach perkusyjnych. Za orkiestrą pojawia się samochód z małą sceną, na której główny solista przez mniej więcej dwie godziny (tyle trwa przemarsz jednej grupy) wykonuje piosenkę swojej szkoły. Towarzyszy mu od czterech do sześciu pomocników oraz gitary i perkusje.

Po przejściu szkoły obsługa sprząta konfetti, serpentyny i porzucone części garderoby. Przed naszym sektorem jednemu z tancerzy rozwiązał się ozdobny but sznurowany prawie pod kolano. Zatrzymał się tuż obok i próbował go zasznurować. Po kilku nieudanych próbach porzucił go i dołączył do pochodu.

Podczas przerwy między występami na zapleczu każdego sektora można coś zjeść i wypić. Im bardziej prestiżowy sektor, tym bardziej wyrafinowane menu i wyższe ceny.

Ostatnia szkoła rozpoczęła przemarsz ok. 6 rano. Nagle zdaliśmy sobie sprawę, że jesteśmy już dziewięć godzin na nogach! Nie wiadomo, kiedy zaczęło świtać. Gasną potężne reflektory oświetlające Sambodrom. Podrywamy się ostatni raz. Ukazują się oszałamiające stroje, szaleni tancerze i przepiękne tancerki szkoły Portela.

***

Wychodzimy przed ósmą. Na ulicach ogromne sterty śmieci: papiery, konfetti, butelki. Tysiące tancerzy, którzy paradowali ostatni, tak jak my udają się do domu, większość w swoich wspaniałych strojach. Niektórzy przebierają się na ulicy, a kostium porzucają. Przyglądamy się z bliska - to jednorazowy strój, wykonany z kilku sztucznych piór, wstążek, kolorowych materiałów. Najbiedniejsi mieszkańcy Rio zbierają porzucone kostiumy, by sprzedać je na deptaku przy plaży.

Tylko gwiazdy opuszczają Sambodrom w czarnych limuzynach, pod ochroną eskorty. Większość tancerzy to zwykli mieszkańcy Rio.

Bilet lotniczy do Rio de Janeiro (np. British Airways) 560 dol. w promocji (1 dolar - 2,7 reala), mieszkanie z łazienką, klimatyzacją i lodówką - 12 dni 140 dol. od osoby (uwaga: w okresie karnawału drożej o 20-30 proc.). W tym roku występy na Sambodromie odbędą się 6-7 lutego (7 lutego wystąpi zwycięzca z 2004 - Beija-Flor). Polecamy miejsca w pierwszym rzędzie, sektor 13. lub 14.

Więcej o: