Wnieśli sparaliżowaną Annę na Mnicha w Tatrach. "Spełniamy marzenia. Cudowna ekipa"

W niedzielę grupa ratowników Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego oraz pracowników Tatrzańskiego Parku Narodowego wniosła na szczyt Mnicha sparaliżowaną Annę Król. Zdjęcia z akcji błyskawicznie obiegły media.

"Bardzo nietypowy wspaniały dzień. Spełniamy marzenia. Cudowna ekipa. TOPR TPN" - napisał na Facebooku jeden z toprowców, Sebastian Szadkowski, który brał udział w akcji. Zamieścił też zdjęcia z wnoszenia sparaliżowanej kobiety na szczyt.

Tą kobietą jest Anna Król, która, jak czytamy w serwisie Tatromaniak, jest wielką miłośniczką gór i taterniczką. W wieku 25 lat doznała jednak rozległego udaru mózgu. W wyniku paraliżu kobieta nie mogła już samodzielnie zdobywać górskich szczytów.

Dlatego grupa ratowników TOPR i pracowników TPN postanowiła pomóc jej nadal spełniać marzenia. Zorganizowali akcję wniesienia Anny na Mnicha. Na opublikowanych zdjęciach widać, że część trasy kobieta była niesiona na noszach, a później na plecach jednej z osób, które uczestniczyły w tej niezwykłej wspinaczce.

Choć Mnich (2068 m n.p.m.) nie jest najwyższym wśród tatrzańskich szczytów, to jednak wcale nie tak łatwo się na niego dostać. Prowadzi na niego bowiem kilka tras, ale każda z nich jest trasą wspinaczkową, czyli wymaga użycia lin. Po przeszkoleniu wspinaczkowym powinna sobie z tym jednak poradzić większość sprawnych fizycznie turystów. Nagrodą za wejście na szczyt będzie przepiękny widok na Morskie Oko.

Zobacz wideo