Dostęp do Morskiego Oka będzie utrudniony. Zamkną most na Łysej Polanie. "Przejazd zagraża życiu"

Z powodu remontu Słowacy planują zamknąć most na Łysej Polanie w Tatrach. To oznacza duże ograniczenia dla Polaków, którzy korzystają z niego, aby dostać się w okolice Morskiego Oka.
Zobacz wideo

Jak informuje Gazeta Krakowska, drogowcy ze Słowacji planują zamknąć dla samochodów słynny most na Łysej Polanie w Tatrach. Jest to graniczne przejście nad rzeką Białką, które łączy naszych południowych sąsiadów z Polską. Most jest bardzo popularny wśród polskich turystów, którzy korzystają z niego, aby dostać się w okolice Morskiego Oka.

Przejazd przez most zagraża życiu

- ostrzega Alena Pitoniakowa, starosta gminy Javorina Tatrzańska, w rozmowie z Tygodnikiem Podhalańskim.

Nie ma jeszcze podanego konkretnego terminu zamknięcia, ale remont planowany jest już na tegoroczne wakacje.

Zamknięcie mostu już w te wakacje może więc oznaczać powiększenie komunikacyjnego paraliżu, jaki w sezonie niemal codziennie ma miejsce w tym regionie Tatr

- ostrzega portal.

 

Most potrzebuje remontu

Most jest w bardzo złym stanie technicznym i remont jest koniecznością. Jego metalowe barierki oraz przęsła są skorodowane. W związku z tym istnieje duże ryzyko, że jego stan może się jeszcze pogorszyć, jeżeli będą po nim jeździć samochody. A to zagraża nawet życiu podróżujących. Potrzeba remontu jest, ale problemem jest jednocześnie brak pieniędzy na jego przeprowadzenie. 

Decyzję o zamknięciu mostu podjęli słowaccy samorządowcy po konsultacji z krajowymi zarządcami autostrad oraz dróg. Na przejściu najpierw ma zostać ograniczony ruch dla autobusów, a następnie dla samochodów osobowych. Ostatecznie będą mogli po nim chodzić tylko piesi.

Poważne konsekwencje dla Polaków

Zamknięcie mostu może się okazać szczególnie uciążliwe dla Polaków, którzy tak licznie z niego korzystają. Przejście to bowiem stanowi wygodną i alternatywną drogę w okolice Morskiego Oka. W konsekwencji dojazd do tego rejonu zostanie utrudniony i tworzyć się będą jeszcze większe korki niż dotychczas.

Nie wyobrażamy sobie tego. Bedzie to strata zarówno gospodarcza, ale także i społeczna. To jest rzecz niemożliwa. Drodzy Słowacy, nie róbcie tego

- przestrzega Agata Wojtowicz, prezes Tatrzańskiej Izby Gospodarczej w rozmowie z Tygodnikiem Podhalańskim.